|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca laktacyjny (co warto wiedzieć o karmieniu piersią) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Mistrz
|
Pani Doroto,
Za parę dni zostawiam mojego dwumiesięcznego brzdąca na cały dzień z teściową. Kuba karmiony jest wyłącznie piersią, więc zgromadziłam wystarczającą ilość mleczka, które tylko czeka na rozmrożenie. I tu pojawia się pytanie. Czy przy takich 30 stopniowych upałach dziecko karmione mlekiem mamy z butelki trzeba dopajać? Wiem, że przy karmieniu piersią się tego nie robi, bo pierwszy pokarm wystarcza, ale co w przypadku gdy w butelce pokarm gęstszy jest zmieszany z tym rzadszym? Dodam, że nie będzie mnie mniej więcej od godziny 11 do 23. Z góry dziękuję za pomoc, Asia |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Witam.
Uważam, że nie ma potrzeby dopajania. Choć mleko I i II fazy będzie zmieszane, to nie zamieni się przecież w suchy chleb, który trzeba by popić, by się nie zapchać. Przypuszczam, że synek będzie się domagał częstszych karmień, ale prawdopodobnie będzie chodziło o napicie się, a nie zjedzenie całej porcji. Zatem jeśli ma Pani zgromadzony zapas mleka, nie powinno być problemu. Z doświadczenia jednak powiem, że podczas tak długich wyjść mam zdarzają się różne sytuacje, więc jeśli nawet będzie trzeba malca napoić, proszę się nie martwić, ten jeden raz z pewnością nie zaszkodzi. POZDRAWIAM!
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
| Podziękowania dla Dorota Szatkowska za ten post przesyłają: |
Daffodil (03-07-09)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|