|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca laktacyjny (co warto wiedzieć o karmieniu piersią) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Sprinter
|
Witam Pani Dorotko:)
Mam pewien dylemat.Otoz moja juz 2 miesieczna Amelka przez ostatnie kilka dni jest bardzo placzliwa:( Po nocy,kiedy to wybudza sie 2krotnie na karmienie(nie jest to dlugie karmienie,bo od 10 do 15min max),dostaje cyca rano ok9,jest zadowolona,bawi sie i usmiecha.Potem staje sie zmeczona i placzliwa i znow szuka cyca(po ok godz),dostawiam ja do piersi sprawdzajac czy faktycznie nie dijadla czy moze to tylko taka chec ssania i pocycka moze minute czy 2 i zasypia,ale gdy tylko probuje zmienic jej pozycje,przeniesc do lozeczka jest tragedia-placz i wycie.Calkowicie sie wybudza.W koncu udaje jej sie zasnac samej...,ale za 30min wybudza sie z wrzaskiem i znow domaga cie cycusia.Dostawiam ja i ssie ok 5min..I tak w kolko.Czasem jakby w pol snie szuka cyca i placze.Zastanawia mnie fakt czy ta placzliwosc to znak,ze mala nie dojada?A moze miewa jakies bole brzuszka?(czasem jak zrobi kupke to sie uspokaja)Diety nie zmienilam.Jem wciaz to samo.Amelka robi bardzo wodniste kupki,ale przybiera na wadze,wiec sie nie martwie.Prosze mi powiedziec czy powinnam dostawiac ja za kazdym razem do cycusia czy moze przetrzymac ja jakis czas? Acha,dodam,ze czasem po 15min ssania,mala sie wygina,prezy i przy tym puszcza brodawke z placzem,po czym doslownie za chwile go energicznie szuka,ale gdy tylko go zlapie sytuacja sie powtarza.Przez to odstawiam ja od piersi(jak to sie dzieje),zeby jej nie meczyc.Czym to jest spowodowane?Czy to tak zwana "kolka"? Dziekuje za odpowiedz:) Pozdrawiam serdecznie,Magda Ps.dodam,ze czasem daje jej gripe water a czasem infacol,ale nie chce przesadzac i niepotrzebnie "poic" innymi plynami. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Witam.
Sądzę, że może to skok rozwojowy? Dziecko z dnia na dzień potrzebuje więcej jeść i piersi nie nadążaja produkować większej ilości mleka? Spokój, częste przystawianie, a może nawet wspólne polegiwanie w łóżku z "piersią na wierzchu" i po kilku dniach powinno być lepiej. Skoro dotąd córcia dobrze rosła, nie sądzę, by teraz nagle jakoś bardzo głodowała. Pozdrawiam.
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
| Podziękowania dla Dorota Szatkowska za ten post przesyłają: |
magdaloza (10-03-09)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Sprinter
|
Dziekuje pieknie za odpowiedz:)Dzis bylam rowniez porozmawiac z tutejszym doradca laktacyjnym.Pani zobaczyla jak mala jest karmiona i jak sie zachowuje i okazalo sie,ze byc moze ma malutki zoladek i potrzebuje mniej a czesciej.Poza tym te jej "gorsze" dni mogly byc spowodowane kolkami i stad to wybudzanie sie z krzykiem(bo byla glodna).Najprawdopodobniej nie dossawala sie do tego "tlusciejszego" pokarmu.Dzis faktycznie polozylam ja u mnie w lozku i bylo troszke lepiej:) Mniej placzu a wiecej jedzenia.Mysle,ze wszystko jest na dobrej drodze i teraz bedzie juz lepiej:)
Dziekuje za wsparcie i pomoc:) Zycze udanego tygodnia:),Magda |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|