|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca laktacyjny (co warto wiedzieć o karmieniu piersią) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Czytałam, że wypadanie włosów podczas karmienia to sprawa naturalna i oczywista. Jednak zaczynam się martwić, bo wszystko w końcu ma swoje granice. Przed ciążą nie cierpiałam na jakiś szczególny nadmiar ilościowy włosów. Zawsze miałam ich mało, a do tego jeszcze są cienkie, więc wizualnie wyglądało jakby było ich jeszcze mniej. Odkąd karmię włosy wypadają mi garścią przy porannym czesaniu, do tego zostają na poduszce, a mąż zbiera je kłębkami po całym mieszkaniu. Pytałam już o to położną, pytałam przy okazji pediatrę i każdy mi mówi, że tak przy karmieniu jest do 6 miesięcy i ma to związek z hormonami. No tak, tylko ilość włosów jest ograniczona, a ja już nie mam połowy, tego co przed ciążą. Gdy ostatnio chciałam spiąć je spinką okazało się, że mam ich tak niewiele, że spinka po prostu spada. Mam również porównanie, gdy próbuję je spiąć w kucyk. Teraz został mi mysi ogonek. Przeraża mnie trochę fakt, że nadal mi wypadają, choć ostatnio nieco mniej, jednak różnica ta jest niewielka. Czy powinnam suplementować jakieś witaminy oprócz Feminatalu N, który biorę od początku ciąży czy raczej odrazu udać się do dermatologa? Ostatnio biorę również wapń, ponieważ zaczęły mi kwitnąć paznokcie, no i chwilowo nie jadłam tak dużo nabiału, gdy miała wyjaśnić się sprawa uczulenia Małej.
Z góry dziękuję. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Witam.
Znam to przerażenie, gdyż też nie mam zbyt gęstych włosów i również wypadały mi garściami... Na szczęście odrosły! Niestety jest tak, jak Pani powiedziano. Włosy wypadają po pierwsze dlatego, że w czasie ciąży nie wypadają prawie wcale i po porodzie w ciągu kilku tygodni "wyrabiają normę". Druga przyczyna to niski poziom estrogenów podczas laktacji. Ogólnie rzecz ujmując, gdy po porodzie powraca płodność, powraca normalna czynność hormonalna i poziom estrogenów ma wartości "normalne" włosy przestają wypadać, a odrastają. Zwykle rzeczywiście jest to moment ok. 6 miesięcy po porodzie, czasem jednak dłużej. Może Pani łykać tabletki ziołowe na wzmocnienie włosów - pokrzywa + skrzyp. Jeśli teraz nie pomogą od razu, to na pewno systematyczne ich przyjmowanie przyczyni się do szybszego i bardziej efektywnego wzrostu nowych włosów. Mam nadzieje, że juz niedługo zauważy Pani poprawę! Życzę tego z całego serca! Pozdrawiam.
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
| Podziękowania dla Dorota Szatkowska za ten post przesyłają: |
villanelle (25-02-09)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Dziękuję bardzo za pocieszenie. Jutro z samego rana pójdę po te tabletki, póki jeszcze całkiem nie wyłysiałam ;-) Ogólnie czuję, że okres po porodzie uczynił w moim organizmie niezłe spustoszenie, bo ogólnie zaczynam się czuć coraz bardziej osłabiona i noszę się z zamiarem zrobienia na dniach morfologii. Może nawet przy okazji wizyty z Małą u dermatologa i mnie obejrzą.
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Czasem "efekt łysienia" nie jest tak drastycznie widoczny, gdy obetnie się włosy - może mała zmiana? Dobry fryzjer poszukiwany ;)
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Hehe... Obawiam się, że w moim przypadku wręcz przeciwnie. Moje włosy są tak bardzo przywiązane do mnie (choć nie ilościowo w ostatnim czasie), że skrócenie ich spotęguje wrażenie ich nielicznego wyglądu. Zazwyczaj są blisko głowy i nigdy nie dają się na niczym ułożyć. W czasie ciąży jednej fryzjerce udał się efekt puszystości samym cięciem, bo po piankach czy czymkolwiek innym klapną i przytulą się do główki. Wyglądałabym jakbym wyszła dopiero co z basenu
Moja mama kiedyś poleciła mi nawet ogolenie się na łyso, bo jej po operacji głowy i ogoleniu odrosły mega mocne i grube włosy, a wcześniej miała takie cieniutkie jak ja. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|