|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca laktacyjny (co warto wiedzieć o karmieniu piersią) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
:):):)
Zarejestrowany: 2-08-2008
Posty: 514
Nastrój:
164 podziękowań w 133 postach
|
Witam Pani Doroto!
Nie wiem od czego zacząć, ale może Pani mogłaby mi doradzić i pomóc odnośnie karmienia. Ola urodziła się w grudniu. Do tej pory cały czas karmiłam ją tylko piersią (czasami dawałam jej herbatkę z kopru czy też na trawienie z hippa). Co prawda była to tylko prawa pierś, gdyż lewa w zasadzie nic nie produkowała. Próbowałam ją pobudzić i codziennie z niej odciągac, przystawiać małą często, ale w sumie zwykle bardzo mało tego mleka było (można liczyć krople). Pozostawała więc tylko prawa pierś. Pokarmu z niej było zwykle sporo. Udało mi się nawet kilka woreczków zamrozić. Od kilku dni coś się jednak dzieje, bo pokarmu jest coraz mniej. Wczoraj było nieco więcej do południa, ale potem mało, choć malutka jeszcze piła i udało się trochę mleka odciągnąc, a dziś ... Nie mam nic pokarmu. Ola coś tam zjadła o 4 rano, ale potem byla troszkę marudna, lekko drzemała. O 8 piła może jakieś 5 minut marudząc przy tym, wiercąc i wypluwając co chwilę pierś. Odciągnęłam z wielkim trudem jakieś 50ml, ale oczywiście się tym nie najadła-tylko marudziła. Myślałam, ze może jak zaśnie, to troszkę najdzie tego mleka,ale ani ona nie chciała spac, ani mleka nie było. Pierwszy raz podałam jej Bebilon Comfort. Mała wypiła bez problemów i marudzenia, dała się ubrać i poszliśmy na spacer. Była spokoja i wesoła.Byliśmy na dworze godzinę i 15 minut i przez ten czas cały czas spała. Po powrocie też. Kiedy była głodna ok. 14.30 (Bebilon trzymał ją ponad 3 godz.) chciałam dać jej pierś. Pierś mimo takiego upływu czasu nadal była miękka, ale mimo to podałam jej, a ona ssała ją też jakieś 5 minut i znowu zaczęło się marudzenie, potem tak jej się ulało, ze nawet kanapę pobrudziła. Znowu podałam jej Bebilon, no i dziecko uspokoiło się,zasnęło. Jestem przez to jakaś przybita, rozdarta.... Nie wiem dlaczego tego mleka nie ma...piję dużo (herbata z mlekiem, herbatka z hippa na laktację, już nawet karmi popijam), dbam o dietę... Mała urodziła się duża -4,5 kg. Tydzień temu ważyła 5340g. Pediatra powiedziała, że ładnie i prawidłwo przybiera na wadze. Do tej pory nie miałam problemów z karmieniem...aż do teraz. Nie wiem czy na podstawie tego co napisałam mogłaby mi Pani coś doradzić?Czy są jeszcze jakieś sposoby na pobudzenie laktacji?Ostatni tydzień to wielka męczarnia, a z dnia na dzień jest gorzej. Chciałabym jeszcze karmić piersią..no ale również nie chcę, aby mała była głodna. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Rzeczywiście sytuacja jest co najmniej zagadkowa. Być może ma Pani w okolicy dobrą poradnię laktacyjną? Proszę napisać gdzie Pani mieszka - może będę mogła kogoś polecic.
Rozwikłanie tej zagadki chyba przekroczy możliwości internetu... Proszę napisać jak często Pani karmiła - co ile godzin, jak długo dziecko ssało, czy pierś była uchwycona głęboko, oraz czy karmiła Pani przez kapturki/osłonki? A ile córcia ważyła najmniej po urodzeniu i w której dobie? Pozdrawiam.
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|