|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca laktacyjny (co warto wiedzieć o karmieniu piersią) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
witam kolejny raz pani Dorotko.ktory to juz raz?sama nie pamietam juz....mam kolejny problem i pytanka w zwiazku z nim.jak pani juz wie odciagam mleczko mojejcorce Julce po to by robic kaszke niestety udaje sie tylko z jednej piersi druga za nic nie chce dac wiecej niz 30 ml.na dobe ale i to sukces.do 150 udaje mi sie z drugiej wyciagnac.laktacja juz sie w pelni unormowala ze czasem zastanawiam sie czy mam jeszcze pokarm bo nic nie leci i stanik mam suchy.nawet wkladki sa zbedne.Julcia uwielbia kaszke na moim mleku i nie wyobrazam sobie teraz podawania jej kaszki na bebilonie pepti albo nutramigenie.bllleee.ale chodzi mi o to ze po nocy przy piersi (bo Julka cala noc przysysa mi sie do piersi i co dwie godziny z regularnoscia maniaka ciagnie) rano nie moge zebrac wiecej niz 60-70 ml.a Julcia przyzwyczaila sie do kaszki rano i jak odciagam juz sie niecierpliwi a gdy nie dostanie bo za malo mleczka to w zamian za nic nie wezmie zupki ktora probuje ja nakarmic.i wrzask i lament robi juz skubana dziubka i jezyk wypycha i nie wezmie lyzeczki nawet po awanturze.wiec glodna drze sie a ja musze mordowac piersi.probowalam juz wieczorem odciagnac i pelna butle rano wstawiam do zagrzania w garnku z kapiela wodna wlewam do miseczki i smierdzi mi takim gorzkim mlekiem jeszcze nie skislym ale juz ma brzydki zapach a na smak nie wezme za nic.wiec szkoda mi tego mleka.ale co robie nie tak?butelka zawsze czysta i laktator wyparzone albo nawet wygotowane wiec dlaczego mleko sie psuje?czy to wina mojego pokarmu?trzymam je w lodowce w najzimniejszym miejscu.drugi problem to to ze Julka nie chce ostatnio jesc zupek.czy to dlatego ze woli kaszki ?a moze wina upek daje jej teraz z gerbera od 6 miesiaca z malenkimi drobinkami ale moze gorzej jest jej to jesc jak nie ma zabkow jeszcze.moze to dlatego?jak pani mysli?czy wrocic do papek ?i czy to mozliwe zeby w tym wieku 7 miesiecy mala chciala jesc tylko kaszki?wczesniej jadla mi ladnie wszystko.teraz kaszki i owoce do kaszki dodane albo same owoce i chrupki kukurydziane tylko chrupki skubaniec pogryzie a zupki to juz nie....i trzecie pytanko-od okolo 6 miesiecy regularnie odciagam laktatorem medeli mini electric i mam wrazenie ostatnio ze silniczek za wolno slabiej ciagnie chodzi i nagle jakby mial klopot z ciagnieciem nie wie mczy pani mnie dobrze zrozumie.czy to mozliwe zeby juz mi sie psul?kupilam nowy ale juz po gwarancji jest a pewnie nowy silniczek sporo kosztuje.czy moge sama cos zrobic?czy moze to tak czasem one sie zacinaja?kurcze zalezy mi na mleczku zeby sciagac a nie mam za bardzo pieniazkow na kupno nowego silnika.prosze o odpowiedz za co jak zwykle bardzo dziekuje i serdecznie pozdrawiam -Edyta(jak zwykle rozpisalam sie i glowe zawracam)
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Witam.
Rzeczywiście zdarza się tak, że mleko po pewnym czasie jest nie tylko rozwarstwione, ale dodatkowo pojawia się ten zapaszek... hmmm Czasem tak po prostu jest. Jedyne co mogę zaproponować, to łagodne zmiany temperatury mleka. TZN. po odciągnięciu proszę poczekać, aż "ostygnie" w temp. pokojowej i dopiero wstawić do lodówki, a przed podaniem najpierw wystawić z lodówki - poczekać, aż ogrzeje się do temp. pokojowej i dopiero wtedy powoli podgrzewać w garnku - zaczynając od zimnej wody. Może unikanie szoku termicznego coś pomoże? Zupki... rzeczywiście czasem dzieci nie lubią tych grudek zbyt wcześnie. A może spróbuje Pani sama gotować zupkę, a później pomrozić w mniejszych porcjach na kilka dni? Silniczek - znany jest mi ten problem z opowieści mam jak i serwisantów Medela. Czy po każdym użyciu laktatora podczas mycia zdejmuje, odczepia Pani z żółtego małego "zaworka" białą okrągłą membrankę i myje ją osobno gąbką z płynem do naczyń? Pozdrawiam!
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
dziekuje za szybkoa odpowiedz.niestety nie za kazdym razem zdejmuje ale za kazdym razem wszystko szoruje w plynie do naczyn fairy on jest dobry fajnie tluszcz schodzi.a potem jeszcze czesto parze wrzatkiem.czy od tego ze nie zawsze zdejmuje te membranke moze sie popsuc silniczek?kurcze szkoda bo nie wiedzialam ze to jest tak istotne i konieczne.czy moge cos jeszcze zrobic z tym silniczkiem?czy jest juz na wykonczeniu?on chodzi ale czasem sie zacina wlasnie i slabiej ciagnie.z mniejsza sila.szczegolnie jak nastawiam na silniejsze ssanie.co do zupek to boje sie bo moja mala jest alergiczka chyba juz nawet na pierze reaguje ostro ,wiec zapowiada sie druga alergiczka jak synus.a teraz kupic cos ze sprawdzonego zrodla nie pryskane bez nawozow i te mieso szprycowane brrrr.raz sprobowalam jej dac zrobina przez siebie wiadomo mama chce coreczce gotowac smaczne zupki ale jak ja wypryszczylo na buzce jak dostala biegunki to zrezygnowalam i to byl moj zupkowy kulinarny debiut i na tym koniec.wole dawac juz to co sprawdzone choc wiadomo tanie to nie jest ale po co mala ma sie meczyc.jak to maz mowi ja bede suchy chleb w przenosni jadl a corka dostanie to co najlepsze.moze potem jej przewod pokarmowy dorosnie juz do normalnego jedzenia tak jak u syna ale teraz juz sie boje.chyba ze sama posieje latem w ogordzie warzywka tylko dla julki a po miesko na wies pojade.bo juz kur chodowac nie bede hehe.znow sie rozpisalam .najbardziej martwi mnie ten laktator skad ja wezme drugi silnik?bo mleko musi byc przeciez?dziekuje pani jeszcze raz za odpowiedz pani jest jak zawsze niezawodna -edyta
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
dodam jeszcze ze faktycznie nie pomyslalam o tym mleku ze to od zmian temp.bo ja z lodowki od razu do garnka z woda ale w zimna jak pani pisala mimo to i tak moze to za szybko powinno jeszcze postac troche zanim zagrzeje....sprobuje tak dzis sciagne i rano zrobie jak pani pisze i zobacze.dziekuje za trafna uwage
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Proszę się nie martwić, silniczek można spróbować reanimować.
Proszę zainstalować do niego baterie, przygotować pół szklanki dobrze ciepłej wody z dużą ilością płynu do naczyń, oraz strzykawkę. Silniczek włączyć, a strzykawką, nad zlewem, wlewać w tę maleńką dziurkę, która zasysa powietrze, wodę z płynem. Będzie charczał i pluł. Jak już wykorzysta Pani całą wodę, proszę pozostawić silniczek włączony na 10 minut na ściereczce. Metoda brzmi co najmniej dziwnie, ale taką właśnie podano mi w serwisie Medela. Byłabym spokojniejsza, gdyby Pani sama zadzwoniła do Intertomu i upewniła się, czy nic nie pokręciłam z tym płukaniem. tel. (48 22) 865 12 50 Silniczek działa gorzej, bo jeśli nie zdejmuje się membranki, to osadzony na niej tłuszcz powoduje nieszczelność i przez tę szczelinę, w sposób niedostrzegalny dla oka, silniczek zasysa po ściankach butelki mleko do swego wnętrza. Tam się odkłada tłuszczyk i awaria gotowa. Gorąca woda z płynem podobno ten tłuszczyk usuwa i jest lepiej. Na koniec muszę podkreślić, że jest Pani niesamowicie dzielna!!! Należą się Pani ogromniaste BRAWA!!! Juhuuuu!!! Pozdrawiam.
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
dziekuje pani za odpowiedz.dzis dzwonilam do serwisu i kazali mi wyslac silniczek.jednak najpierw domowym sposobem albo wlasnie woda z plynem do naczyn albo spirytusem okolo 30-40 ml wlac strzykawka i ma pracowac zdziwilam sie tylko i upewnilam sie ale potwierdzilajeszcze raz to ze mam wlaczyc go do pradu....kurde....strach...ja jednak tak jak pani mi poradzila wole baterie wsadzic przynajmniej spiecia nie zrobie w chacie hehe.a z pradem wole ostroznie juz raz wsadzilam lapy i to byl ostatni raz.ale zastanawiam sie czy nie dokupic na razie gdyby trzeba bylo jednak wyslac po nieudanej reanimacji samego tloka z tego recznego medeli...tylko tez ciekawe ile to kosztuje..na allegro nie widzialam.no nic jakos sobie juz poradze moze.dziekuje za slowa uznania ale nie uwazam zebym robila cos niezwyklego po prostu chce corci co najlepsze jak kazda mama.mimo to slowa pani dodaly mi wiecej jeszcze wiary w siebie i w to co robie.swoja droga wygodniej jest sciagnac w wolnej chwili mleko niz gotowac mieszanki..co do mleka...to miala pani racje to szok termiczny powodowal ze mleko brzydko pachnialo.wieczorem sciagnelam i po wyjeciu z lodowki rano odczekalam az sie ogrzeje w kuchni a dopiero ptem zagrzalam w kapieli wodnej i bylo dobre.przypomnialam sobie tez ze wczesniej sciagnelam troche mleka wstawilam do lodowki i potem do tego zimnego dociagnelam jeszcze troche znow do lodowki i rano grzalam.to dopiero szok termiczny prawda?juz nie popelnie tego bledu dziekuje za porade serdecznie i pozdrawiam wraz z Julcia zadowolona z mleczka i kaszek coreczka
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Cieszę się, że udało mi się pójść dobrym tropem - okazuje się, że z mleczkiem trzeba obchodzić się ostrożnie :)
A może udałoby się jakoś namówić serwisantów, by na czas naprawy przesłali Pani sprawny silniczek? Proszę przedstawić sytuację. A może Pani zabiegi okażą sie skuteczne - tego życzę! Pozdrawiam!
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
| Podziękowania dla Dorota Szatkowska za ten post przesyłają: |
MAMA ANIOŁKA (10-02-09)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|