|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca laktacyjny (co warto wiedzieć o karmieniu piersią) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Mam pytanie, ponieważ ostatnio odciągam pokarm dla Małej, żeby przygotować na noc kaszkę. Zauważyłam, że przy pierwszym wypływie udaje mi się odciągnąć zaledwie 30-40ml z jednej piersi. Później długo nie leci nic mimo pompowania i uczucia, że w persi jeszcze coś jest. Dopiero po dłuższym czasie 5-8min. odciągania znów napływa sporo pokarmu, co daje w sumie 80-100ml.
Niepokoi mnie jednak ta przerwa podczas odciągania pokarmu, gdyż córeczka była przyzwyczajona do szybkiego wypływu i nie ssie tak długo jak laktator :) Zniechęca się i zwykle karmienie kończy się przed drugim wypłwem. Tak więc mogę przypuszczać, że zjada tylko tą pierwszą ilość. Przy propozycji drugiej piersi czasami ssie, ale to bardzo rzadko się zdarza, gdyż i w tej drugiej nie ma już tak wiele pokarmu - wypływa on w trakcie ssania tej pierwszej. Córeczka budzi się nam w nocy już częściej niż co 2h. Myślałam, że to przez ząbki, ale narazie nic się nie zapowiada w tym temacie. Ssie kilka razy (przy tym szybszym wypływie) i zasypia. Jak się ją spróbuje uspokoić, odbeknąć to i tak płacze dopóki nie dostanie piersi. Tak naprawdę aktywnie ssie około 5 rano, a wszystkie wcześniejsze pobudki co 0,5-2h to tylko kilka łyków. Zdarza się jednak, że Mała wybudza się za 15 minut i znów płacze. Zastanawiam się czy to przez niedojedzenie. Jak dostaje po kąpieli kaszkę i na dopitkę pierś to potrafi spać 3-4h. Dodam, że kaszki zjada nie więcej niż 100ml. W dzień jada co 2-4h. Zdarza się nawet, że jak przyśnie w podróży to i 5h nie je. Zastanawiam się czy to przez małą ilość pokarmu, która od pewnego czasu jest niezbyt imponująca (szczególnie w nocy, gdy Mała tak często się budzi trudno jest jej dużo wyssać). Próbowałam przystawiać ją częściej w dzień, żeby mieć więcej pokarmu, ale ona po prostu nie chce. Mała miała już w zeszłym miesiacu mały przyrost. W ciągu prawie półtora miesiaca przybrała 400g. Czy jest to wystarczająca ilość dla nieco ponad 5 miesięcznej dziewczynki? I mam jeszcze jedno pytanie, a mianowicie jak oduczyć dziecko uspokajania się wyłącznie przy piersi. Mała przyzwyczaiła się, że zasypia przy piersi w czasie nocnych karmień. Jednak zaczęła to przekładać również na wieczorne karmienie tzn. nie zaśnie póki nie possie sobie cycusia. Nie uspokaja już ją nawet kciuk ani noszenie na rękach, chyba że jestem to ja i poczuje mój zapach, to wtedy chwilkę się uspokaja, a później znów płacze by dać jej pierś do zaśnięcia. Z góry dziękuję. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Witam.
Przeczytałam, ale dziś już nie dam rady Pani odpowiedzieć. Będę pamiętać, by odpisać jutro. Pozdrawiam. PS. Prosze jeszcze podać wagę urodzeniową, oraz ostatnich kilka wag - najlepiej z datami, albo w jakim wieku była wtedy córeczka.
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Waga urodzeniowa 2,9 kg
Kilka ostatnich: 26.11.2009 5,8 kg 05.01.2009 6,2kg (ale ten pomiar był na innej wadze niż pozostałe) 14.01.2009 6,5 kg Mała nie je regularnie choć wcześniej jadała co 3h. Teraz w dzień potrafi nie jeść 6h, a jeśli je częściej to tylko kilka łyków. W nocy za to budzi się nawet co 30min. Wątpię, żeby była to wina centralnego, gdyż już od dawna mamy skręcone. Chodzimy z mężem niewyspani, a w dzień musimy pogodzić jeszcze inne obowiązki takie jak praca i studia dzienne. Ze zmęczenia czytałam już nawet książkę "Uśnij wreszcie" nie jestem jednak przekonana czy nie podanie dziecku w nocy piersi i uspokajanie go jest dobrym rozwiązaniem. Niemniej jednak mąż chce właśnie tą metodę stosować i jak narazie nie udało nam się ani razu uspokoić Małej tak by nie podać jej w końcu piersi. Jednak już dwie noce przesypia najpierw 5-6h do pierwszego obudzenia, później różnie 3-4h i już do rana 3-4h. Kiedyś córeczka przesypiała całe noce, bo gdy się przebudziła ssała kciuka. Pediatra poradził nam teraz podanie smoczka ze względu na to upodobanie palca, ale nie zdecydowaliśmy się, bo Mała ssie go tylko wieczorem do zaśnięcia, a w nocy już nie. Dostaliśmy jednak coś za coś - palec odszedł w niepamięć, a zaczęły się nocne pobudki. Ostatnio edytowane przez villanelle : 06-02-09 o 14:14. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Witam Panią!
Należą się Pani brawa, że mimo tak dużego zmęczenia, nadal karmi Pani swoją córeczkę. Warto byłoby utrzymać karmienie jeszcze przez jakiś czas, ze względu na bezcenne składniki zawarte w Pani mleku. Rzeczywiście 400 gr to trochę mało. Pamiętam, że pytała mnie Pani kiedyś o rozszerzanie diety córeczki, jak to teraz wygląda? Co zjada oprócz Pani mleka? Książka "Usnij wreszcie" ma pewne zastosowanie w praktyce, jednak wydaje mi się, że ta metoda jest dla dzieci powyżej 6 miesiąca życia i dobrze przybierających na wadze. Teraz jak sądzę córeczka budzi sie w nocy, gdyz jest głodna. Jest też juz nieco niecierpliwa i pewnie zainteresowana światem - a raczej mało zainteresowana ssaniem piersi - nuda. Nie chce czekać na kolejny wypływ mleka... Może w takim razie więcej odciągać i podawać kaszkę rano i wieczorem? Co o tej sytuacji sądzi pediatra? Sugeruje przyspieszone wprowadzanie stałych posiłków? A czy córcia jest zainteresowana "dorosłym jedzeniem"? Na zakończenie - pocieszenie dodam, że wg siatek centylowych WHO, Pani córcia rozwija się harmonijnie - idzie cały czas niemal tym samym centylem. A czy mierzyła ją Pani ostatnio - ile ma długości? A jeśli jeszcze i Państwo nie jesteście zbyt rosłymi ludźmi, a zwłaszcza Pani, to córeczka ma prawo być drobna. Tym niemniej mogłaby przybierać choć 50 gram tygodniowo więcej. Pozdrawiam.
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
| Podziękowania dla Dorota Szatkowska za ten post przesyłają: |
villanelle (18-02-09)
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Karmić karmię i nie chcę przestać. Szczerze przyznam, że przedwczoraj nie podałam Małej odrazu piersi, przebudziła się zupełnie z płaczem o 3 rano (spała od 21:30) i wyssała ładnie pierś do końca, później trochę drugiej, odbekła się, bo nie spała i poszła spać do 7 rano. Dzisiejszej nocy spała od 21:30 do 5 rano, choć baliśmy się, że wcześniej się obudzi, gdyż zjadła tylko 40ml kaszki i popiła z obu piersi, ale jednak pospała dłużej. Zobaczymy jak będzie tej nocy. Pediatra kazała mi zagęszczać bardziej kaszki ryżowej na moim mleku niż stoi w przepisie, ale chyba jej takie nie smakują, bo są strasznie słodkie. Obecnie je malinową i odkąd dodaję więcej, żeby była gęściejsza nie chce jej za bardzo jeść. Za to kaszki ze słoiczka HiPPa bardzo chętnie zjada ze względu na konsystencję.
Tak się składa, że byliśmy wczoraj u pediatry. Wspomniałam o tej wadze, bo właśnie ten środkowy pomiar był robiony na oddziale w szpitalu podczas dyżuru i powiedziała mi pani doktor, że jest okej, bo Mała podwoiła już wagę urodzeniową, a powinna to zrobić do ukończenia 6 miesiąca. Obecnie jeszcze 6mż nie skończyła, więc jest dobrze. Również zwróciła uwagę na to, że ja jestem drobna i Mała też będzie drobna. Fakt faktem, że fałdek u Lilii nie brakuje, że jest wesoła i przybiera - niewiele, ale przybiera. Co do stałych posiłków, to ciągle mamy problem z ich podawaniem. Mała szybko się zniechęca. Jak jej podaję, gdy jest już trochę głodna, to ani nie myśli jeśli tylko cycuś, a jak jej dam już pierś, to z kolei nie jest głodna i nie chce jeść nic nowego. Próbowałam też dać jej trochę piersi i spróbować dać jej zupkę to z kolei założyła, że jest już najedzona skoro już skończyłam ją karmić, choć za 1h upomni się o więcej mleka. Dlatego podaję jej wtedy, kiedy ma na to ochotę - po prostu próbuję kilka razy między karmieniami. Niestety Mała preferuje marchewkę od której ma zaparcia w związku z czym rzadko jej ją podaję, bo soczki które mogłyby pomóc w zrównoważeniu fajne są do rolewania :-) Kubek niekapek jest jeszcze dla niej zatrudny do opanowania i mimo, że gryzie ten ustnik to za słabo, żeby coś leciało. Lepszy okazał się kubek z dziubkiem z dziurkami z małą ilością soczku ze słodkich jabłek. Za to dorosłe jedzenie ją bardzo kręci. Jak jem jabłko to najchętniej by mi je zabrała. Zachęcamy ją nawet do jedzenia w taki sposób, że gdy ona je mąż je np. obiad. Nie mierzyłam ostatnio córeczki, bo trudno jest opanować te wierzgające nóżki. Jedynie na oko mogę powiedzieć, że nosi rozmiar 68 i to już tak na granicy i ma około 65-67cm (przy urodzeniu 54cm). Zastanawiałam się również nad kaszką z rana, bo szczerze martwię się, czy wystarcza jej energii na wzrost i to co wyprawia w dzień. Od niedawna zaczęła bardzo intensywnie ćwiczyć pełzanie. Wykorzystuje do tego każdą okazję by przewrócić się na brzuszek i poruszać, podciągać się rączkami i obkręcać w osi pępka. Od rana do południa je najmniej bo tylko raz, później drugi, a czasami nawet nie tylko odrazu idzie się zdrzemnąć, by móc później znów wariować. Obiadek zjada w okolicach 13-14. Czasami jak ma ochotę przed południem lub późnym popołudniem zjada 1/4 słoiczka jakiś owoców. Najwięcej razy karmię ją podwieczór. Po kąpieli kaszka z dodatkiem kaszy mannej i popicie z dwóch piersi (co jest w jej wykonaniu sukcesem, bo tylko przed spaniem to robi). Sama już nie wiem, co o tym myśleć. Kolejna kontrola wagi przy szczepieniu 26 lutego. |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Witam.
Sądzę, że może Pani spróbować podawać rano kaszkę. A co zrobić by miała dobrą konsystencję i nie była za słodka? Proponuję zagęszczać kaszkę smakową - bezsmakowym kleikiem ryżowym. Wiele mam tak robi, gdyż faktycznie kaszki smakowe w większym stężeniu to sam cukier. A zupki - może smakowałyby jej bardziej ugotowane przez Panią? Można pomrozić małe porcje na kilka dni. Jeśli dziecko jest zadowolone, ruchliwe, radosne i systematycznie - choć wolno - rośnie, to sądzę, że nie ma co się martwić! Pozdrawiam.
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Dziękuję.
Spróbuję z tą kaszką z rana. Mała ostatnio otwiera buzię na nowe jedzonko, ale tylko na pierwsze 4-5 łyżeczek i tyle. Na szczęście już kolejną noc z rzędu przesypia do 5 rano, co jest ogromnym sukcesem. Jednakże ja już trochę przywykłam do tych pobudek nocnych i teraz zasnąć nie mogę o 5 rano i mimo, że więcej śpię to czuję się bardziej zmęczona. Ach... Mam jeszcze tylko jedno pytanie trochę związane z karmieniem piersią, a trochę też z nowym jedzeniem. Otóż kiedyś dużo pisałam tutaj o wzdęciach i bólach brzuszka u córeczki. Od pewnego czasu przeszły jak ręką odjął. Jednak Mała rzadko odbeka mimo układania na ramieniu, masowania po pleckach, zmian pozycji etc. Co za tym idzie odbeknie się jej np. po godzinie podczas zabawy na brzuszku lub pochylania się do przodu i niestety uleje się jej przy tym dość sporo. Ulewa się jej głównie tym serkiem z mleka, a nie nowościami, czy to jest jakiś objaw przejściowy u dzieci karmionych piersią? |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Myślę, że to ulewanie jest niejako mechaniczne - związane ze zmianami pozycji, uciskiem na brzuszek. Nie wydaje mi się, by miało to związek z karmieniem piersią jako takim.
Pozdrawiam.
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
| Podziękowania dla Dorota Szatkowska za ten post przesyłają: |
villanelle (12-02-09)
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Proszę mi jeszcze doradzić jak pobudzić laktację, gdy dziecko nie chce ssać. W ostatnich dniach mam bardzo mało pokarmu, Mała nie chce ssać, nie mam go na tyle by móc jej wieczorem zrobić kleik na własnym mleku, bo gdybym wykorzystała Mała nie miałaby czym popić.
Próbuję już pić od jednego dnia herbatkę laktacyjną, ale nic nie daje. Co może być powodem, też nie wiem, nic się nie zmieniło tylko z dnia na dzień tak ogromna zmiana ilości pokarmu. |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
W tej sytuacji musiałaby Pani uciec się do stosowania laktatora. Chodzi o pobudzanie piersi, nawet gdy nic nie leci "na pusto". Zalecany jest system stymulacji co 3 godziny, naprzemiennie 7,5,3 minuty. Tzn. jedna pierś 7 min., druga 7, pierwsza 5, druga 5, pierwsza 3, druga 3.
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
| Podziękowania dla Dorota Szatkowska za ten post przesyłają: |
villanelle (18-02-09)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|