Rozkręcenie laktacji - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Eksperci > Doradca laktacyjny
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Doradca laktacyjny (co warto wiedzieć o karmieniu piersią)

Dorota Szatkowska Image

Kontakt:

Z wykształcenia pedagog terapeuta. Po urodzeniu i wykarmieniu piersią pierwszej córki, zainteresowała się przyczynami problemów w laktacji i postanowiła posiąść profesjonalną wiedzę i umiejętności, by móc pomagać mamom i dzieciom, tej pomocy potrzebującym.

Ukończyła szkolenia "Kurs dla liderów grup wsparcia i poradnictwa laktacyjnego na poziomie podstawowym" i "Problemy w laktacji - poziom zaawansowany". Odbyła praktyki, a następnie kilka miesięcy pracowała jako wolontariusz w poradni laktacyjnej oraz na oddziale położniczo - noworodkowym Szpitala Świętej Zofii w Warszawie.

W 2008 roku zdała pomyślnie egzamin teoretyczny i praktyczny, uzyskując tytuł Certyfikowanego Doradcy Laktacyjnego (CDL).

Obecnie pracuje w warszawskiej Przychodni Babka Medica. Karmiąc piersią swoje dzieci, doświadczyła jak wiele radości płynie z karmienia naturalnego, ale także jak trudne bywa ono czasami i jak bardzo potrzebne jest wtedy wsparcie.


Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 31-12-11, 13:18   #1 (permalink)
Raczkujący
 

Zarejestrowany: 26-12-2011
Posty: 67
11 podziękowań w 5 postach
Domyślnie Rozkręcenie laktacji

Witam Panią
Jestem mamą 2-tygodniowej córeczki która przez 5 pierwszych dób była karmiona wyłącznie butelką i usypiana smoczkiem. Pomimo że przystawiałam ją do piersi dziecko nie ssało tylko bawiło się brodawką gdyż było już najedzone i traktowało pierś jako uspokajacz.
Na tą sytuację nałożyło się parę spraw.
Po pierwsze po cesarce przyłożono mi małą dopiero po 21h potem stwierdzono że i tak nie mam mleka a na te wklęsłe brodawki powinnam założyć kapturki. Dlatego nasze pierwsze karmienia były całkiem nieudane i kończyły się butelką. Pomimo tego że mała przykładałam regularnie przed porą karmienia ona spała mijając je i ubywając na wadze. Dlatego karmiono ją butelką a mnie straszono kroplówką więc się nie sprzeciwiałam a nawet sama dawałam butle. Również odradzano mi pobudzanie się laktatorem twierdząc że jak ma być mleko to będzie i to w domu będzie czas aby się dotrzeć z dzieckiem. I tak zrobiło się błędne koło. Cesarka była nieplanowana a je nie przygotowałam się na taką ewentualność - tak więc całkowicie zaufałam personelowi medycznemu którego tak w szkole rodzenia zachwalano. Więc nawet nie pomyślałam że może coś inaczej zrobić, sprzeciwić się itp.

Zostaliśmy wypisani do domu z rozpiską na mleko modyfikowane - która doba tyle ml co 3 godz. Ja jednak chciałam karmić piersią więc przykładałam mała. Ona płakała i ja płakałam stale myśląc że nie mam mleka i że dziecko głodne.
Natrafiłam na to forum i Pani porady w sprawie pobudzania przez odciąganie 7-5-3 i zaczęłam stosować, mleka zaczęło przybywać lecz jest wciąż mniej niż mała by potrzebowała. No i nadal jest to wszystko chaotycznie tu cyc tu odciąganie, na dopełnienie mm.
Tak więc jak unormować te nasze karmienia i odciągania aby nadal pobudzać laktacje bo jeśli mała je z cyca i zasypia przy niej ja idę się "laktować" przez pól godziny a ona po 1 godz się przebudza bo się jednak nie najadła a mi nie zdążyło się naprodukować. Ale bywa tak że zje z 2 cyców potem odciągniętego 20 ml wtedy się uspakaja i zasypia nawet na 3,5 h a ja nie wiem czy ją budzić czy już po 2 h odciągać laktatorem aby długo piersi pełne nie były.
A nie chce zrobić tak aby laktowac się regularnie co 3 h bez przykładania dziecka do piersi bo tym bardziej odzwyczai się od niej. Chyba że dziecko niech wisi na piersi cały czas a laktator odstawić ale wtedy nie wiem czy opróżniło mi dziecko do końca czy sie poprostu zmęczyło i zasnęło No i kiedy wiadomo że pierś jest pusta?
Dlatego mam już mały mętlik w głowie

I czy jak dziecko nadal jest głodne przykładać do pustej piersi czy w ogóle albo po jakim czasie dać butelkę aby dziecko też coś pospało i odpoczęło

Nadal używamy kapturków
Nie podajemy małej smoczka
Jak narazie nie wiemy ile przybrała na wadze - zresztą najlepiej by było aby ją zważyć wtedy jak będzie wyłącznie na samej piersi


Z góry dziękuję za rade
Justyś82A is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 05-01-12, 00:09   #2 (permalink)
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
 
Dorota Szatkowska's Avatar
 

Zarejestrowany: 26-02-2008
Miejscowość: Warszawa
Posty: 680
274 podziękowań w 266 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Dorota Szatkowska
Domyślnie

Witam!
Pierwsze pytanie, którego nie mogę nie zadać, to: gdzie Panią tak "załatwili"?
Proszę udać się do przychodni na ważenie córeczki, to ważne, by wiedzieć jaka jest obecna waga - czyli w punkcie wyjścia i jak będzie się zmieniała w miarę realizacji "programu". Pozwoli też obliczyć ile dziecko powinno zjadać na jedno karmienie.
Radziłabym zrobić tak:
1. Karmienie piersią - tylko tak długo, jak długo jest ono efektywne, czyli dopóki dziecko ssie aktywnie. Nie ma sensu przedłużanie karmienia, jeśli dziecko tylko "ciumka".
2. Dokarmianie - jeśli zachodzi taka potrzeba, bo wiadomo, że dziecko zjadło mało. Jeśli opróżniło 2 piersi, to jak sama Pani zauważyła potrzebuje malutkiego dokarmienia. (dokładniej to przeanalizuje, gdy poznam wagę dziecka)
3. Odciąganie/stymulacja w systemie 7-5-3, niezależnie czy mleko płynie, czy dziecko zjadło wszystko i nie widać ani kropli. Sumiennie odciągamy. (oczywiście to tata, czy babcia może dokarmiać, a Pani od razu chwyta za laktator)

Ponieważ odciąga Pani po dziecku, nie ma ryzyka, że nic dla niego nie zostanie. Po każdym karmieniu piersi będą opróżnione, co da im sygnał "brać się do roboty".
Sugerowałabym rezygnację z dokarmiania zwykłą butelką, a przejście na butelkę Habermana firmy Medela, z której mleko płynie trudniej, a smoczek jest tak długi, że wchodzi do buzi równie daleko co pierś. Oczywiście każda metoda dokarmiania niesie ryzyko rozleniwienia dziecka, ale przy zwykłej butelce to ryzyko jest ogromne, przy Habermanie minimalne.
Zdaję sobie sprawę, że ten plan jest w zasadzie nie do wykonania w 100%, ale proszę się starać na ile się da.
Widzę, że jest Pani zdeterminowana i już naprawdę dużo Pani osiągnęła będąc zdaną tylko na siebie. To bardzo dobrze wróży na przyszłość!
Mam nadzieję, że nasza współpraca zaowocuje postępami, albo chociaż unormowaniem sytuacji.
Pozdrawiam!
Czekam na wieści i pytania!
__________________
Breast is the best.
Dorota Szatkowska is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 05-01-12, 09:59   #3 (permalink)
Raczkujący
 

Zarejestrowany: 26-12-2011
Posty: 67
11 podziękowań w 5 postach
Domyślnie

spróbuje sie zaopatrzyć w Zestaw Habermana a czy ta butelka jest taka sama jak inne z medeli bo nie wiem czy kupić zestaw czy wystarczy tylko smoczek

Ostatnio edytowane przez Justyś82A : 05-01-12 o 10:23.
Justyś82A is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 05-01-12, 10:20   #4 (permalink)
Raczkujący
 

Zarejestrowany: 26-12-2011
Posty: 67
11 podziękowań w 5 postach
Domyślnie

Dziękuje bardzo za odpowiedz.

Sytuacja się trochę zmieniła a dokładnie pogorszyła
a mianowicie mała wydaje się stale głodna na piersi moment zasypia po pierwszym wyrzucie mleka nie czeka na drugie czyli aktywne ssanie jest ok 5 min Muszę ją odłożyć przebudzać i za 20 min znów przykładam do 1 piersi czasem wyciągnie 2 wyrzut mleka czasem sie strasznie złości i przykładam ją do 2 piersi i znów zasypia a ja próbuje ją przebudzić przez kolejne pół godz. Potem daje butelkę 30-60 ml już prawie na spaniu. Potem odbąknięcie i odciąganie a mała czasem pośpi wtedy max 2 h albo i nie śpi tylko marudzi bo już nadeszła kolejna pora karmienia a ja dopiero skończyłam odciąganie.
Tak się bawimy przez ostatnie 4 dni ja śpie miedzy karmieniami max 45 min i to z nią bo co się ją odłoży do łóżeczka to się budzi i jest płacz i szukanie cyca. Potrafi nawet ciągnąć ramie jak sie ją bierze na ręce, swoje łapki czy pieluchę
Powiem szczerze że już nie wytrzymuje psychicznie i padam ze zmęczenia jeszcze jak mąż miał wolne było ciut lepiej teraz już musiał wrócić do pracy i zostałam sama. Nie mówiąc o piersiach które już całe bolą nie tylko brodawki prawdopodobnie od laktatora Już daje jej nawet mm aby dłużej spała bo i tak odciągniętego jest mało jak ona non stop by jadła a ja nawet nie mam czasu na prysznic czy zrobienie czegoś sobie do jedzenia.
Z tego o wiem wyciąga raczej tylko "picie" na jedzenie nie ma już ochoty bo trzeba się napracować. Bo nawet po pobudzaniu laktatorem dopiero po 6 min coś nowego leci nawet jak mała zjadła tylko jeden wyrzut mleka. Wczoraj użyłam system wspomagania karmienia piersią i wtedy jak jej leci to się mobilizuje i ciągnie Ale się zastanawiam czy wtedy wyciąga coś z piersi czy tylko z rurki.
Butelkę calma mamy ale strasznie rozlewa z niej mleko bo tak mocno ciągnie że jej się w buzi mleko nie mieści i szybciej łyka niż ze zwykłej butelki z małym przepływem

A mała przybrała na wadze ( po 2 tyg więcej o 600g ważona na wadze kuchennej) bo jak dostaje na żądanie niezależnie czy cyca, odciągnięte czy mm a stale zachowuje sie tak jakby nie jadła z kilka godzin. A jak nie poje to nie śpi nawet tak może przez cały dzień chyba że wystarczają jej te drzemki między cycami. może to ten skok rozwojowy co się pojawia ok 3 tyg a może po prostu nie jest mi dane karmienie piersią.
Stymuluje piersi laktatorem prawie systematycznie przez 2 tyg wyciągam 30-60 ml z obu piersi i nie widać jako tako zwiększonej produkcji mleka pomimo tego że daje sygnał że potrzeba więcej ;(

i co mam dalej zrobić ..........????
Justyś82A is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 05-01-12, 22:28   #5 (permalink)
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
 
Dorota Szatkowska's Avatar
 

Zarejestrowany: 26-02-2008
Miejscowość: Warszawa
Posty: 680
274 podziękowań w 266 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Dorota Szatkowska
Domyślnie

Przede wszystkim proszę nie myśleć w ten sposób "nie jest mi dane karmić piersią". Pani ze swej strony zrobiła wszystko, by laktację rozkręcić, a dziecko nauczyć jeść z piersi - co szczególnie godne podziwu robiła to Pani będąc pozostawioną sama sobie, bez wsparcia ze strony personelu medycznego. Tu trzeba powiedzieć jasno i stanowczo, że całą odpowiedzialność za zaistniałą sytuację ponosi personel szpitala, który wykazał się brakiem elementarnych wiadomości z zakresu laktacji, totalną ignorancją na aktualną wiedzę medyczną w tym zakresie, popełniono absolutnie podstawowe błędy. Dlatego pytałam który to szpital, by Pani historia była przestrogą dla innych kobiet, które mogłyby tam trafić.

Jak widzę jest Pani bardzo zdeterminowana, ale też nie chodzi o to, by się zamęczyć, szczególnie, że nie uzyskuje Pani poprawy. Z Pani opisu wnioskuję, że mogło dojść do sytuacji w której stymulacja piersi nastąpiła zbyt późno i dlatego mimo starań nie udaje się wystymulować większej ilości pokarmu i niestety produkcja może już pozostać na takim poziomie. Proszę się tym jednak nie załamywać, gdyż każda ilość Pani pokarmu jest dla dziecka bezcenna. Znam mamy, które nie karmiły piersią, ale karmiły swoim mlekiem. Nawet jeśli odciąga Pani na dobę powiedzmy 200 ml, to jest sukces! Dziecko oczywiście nie może być głodne, musi rosnąć, odżywianie w tym wieku ma szczególnie kluczowe znaczenie dla rozwoju mózgu, dlatego powinna Pani podawać mleko modyfikowane w takiej ilości, by w sumie (mleko mamy i mieszanka) dziecko zjadało należną mu porcję.
Jeśli zdecyduje się Pani na taką metodę, to oczywiście nie trzeba odciągać aż tak często, można np. co 4 godziny.
Ile dziecko teraz waży?
Inna ewentualność, to podawanie mleka modyfikowanego przez SNS (który jak zrozumiałam już Pani wypróbowała), dziecko podczas takiego karmienia opróżnia też pierś. Najlepiej jest by dziecko najpierw jadło tylko z piersi (już z rurką w buzi) i gdy widać, że się zniechęca, odblokowywać rurkę (w nakrętce są takie nacięcia, w które wkładamy rurkę jak w zacisk, co blokuje wypływ mieszanki). Z tym, że tę metodę polecamy zwykle, gdy sytuacja ma tendencję do poprawy, albo mama nie chce dokarmiać butelką.

Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby mogła Pani skorzystać z bezpośredniej pomocy doradcy laktacyjnego. Może pomogłabym znaleźć sensowną osobę, gdy napisze mi Pani gdzie mieszka.
__________________
Breast is the best.
Dorota Szatkowska is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 10-01-12, 14:24   #6 (permalink)
Raczkujący
 

Zarejestrowany: 26-12-2011
Posty: 67
11 podziękowań w 5 postach
Domyślnie

Pani Doroto dziś wróciliśmy z przychodni i okazało się że mała strasznie dużo przybyła na wadze dziś waży 4380 czyli od wypisu ze szpitala 50g na dobę. Pani doktor kategorycznie zakazała dokarmianie butelką bo już ma nadwagę a co dopiero później. Tylko ma dziecko wyciągać z piersi ewentualnie dopajać herbatką bo już ma dziecko podobno rozszerzony żołądek i nie dawać piersi częściej niż co 3h. No i mam teraz kolejny dylemat bo nie wiem ile z tej piersi wyciągnie jak krótko ssie i co z karmieniem na żądanie. Przecież to są wytyczne starej daty ( jak nasza p. doktor)
Myśle że dzień jakoś sobie poradzimy ale gorzej w nocy bo mała sprawia wrażenie ciągle głodnej nawet teraz jak dokarmiam ją odciągniętym.
Do tej pory wyciągała z piersi i dostawała max 50 ml odciągniętego w nocy czasem domagała się więcej. Odciągnięte mleko wydaje się tłuste ma taką ala śmietankę na wierzchu więc może było bardziej kategoryczne i dlatego taka waga. A może mała ma potrzebe ssania a nie jest wcale głodna i poprostu uspakaja ją butelka.
Bałam się że głodzę dziecko a wyszło że ją przekarmiam. ;?
No nic spróbuje tylko trzymać ją na piersi jak będzie głodna to może będzie częściej ssać niż co 3 h jak teraz. Zastanawiam się jednak co się stanie z moją laktacją jak nie będę odciągać regularnie i stymulować piersi a mała będzie zbyt mało ją stymulować choćby z rozleniwienia przez butle. może stymulować tylko po 10 min albo co 2 karmienie? I czy rzeczywiście dopajać wodą czy herbatką jak szaleje tak w nocy przez rozepchany żołądek?

Strasznie ciężko przejść z wyłącznie karmienia butelką na karmienie z piersi stale jest ta niepewność i wątpliwości. Zakupiłam nawet wagę dla niemowląt aby sprawdzić ile wyciąga z piersi i ile przyrośnie np za tydzień przy stosowaniu jakiegoś systemu.
Co Pani na ten temat myśli bo większość rad jakie otrzymuje z bliskiego otoczenia albo nawet od "specjalistów" są sprzeczne z dotychczasową wiedzą na temat naturalnego karmienia. Jedyne pocieszenie ze z laktacja jest lepiej i to dzięki Pani poradą jakie znalazłam na tym forum za co bardzo dziękuje
U nas w okolicy nie mamy doradcy laktacyjnego najbliżej mamy do Krakowa 40 km wiec wizyty domowe ze względów finansowych odpadają bo z tego co patrzyłam liczona jest każda godzina również czas dojazdu.
Justyś82A is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 10-01-12, 20:28   #7 (permalink)
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
 
Dorota Szatkowska's Avatar
 

Zarejestrowany: 26-02-2008
Miejscowość: Warszawa
Posty: 680
274 podziękowań w 266 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Dorota Szatkowska
Domyślnie

Witam,
a może ma Pani bliżej do Tarnowa? Tam jest znakomita konsultantka!
Skoro ma Pani w domu wagę niemowlęcą, to znakomicie. Teraz będzie wiadomo na czym stoimy.
Obliczyłam, że przy tej masie ciała, córeczka potrzebuje zjeść ok.560 - 600 ml mleka na dobę, co przy 8 karmieniach daje nam ok. 70-75 ml.
Proponuję teraz przyjąć taką metodę:
1. Przed karmieniem ważenie dziecka w ubranku, z pieluchą - tak jak będzie jadło. Wynik zapisujemy - pamięć bywa zawodna.
2. Karmi Pani córeczkę piersią, najlepiej z "4 piersi na 1 karmienie", czyli jedna pierś przystawienie z przodu, ta sama spod pachy, druga z przodu, druga spod pachy. Czyli dziecko na jedno karmienie je z jednej piersi w dwóch pozycjach i z drugiej w dwóch pozycjach. Doświadczenie uczy, że ten sposób pomaga dziecku wyssać najwięcej ile się da, gdyż pozycja spod pachy umożliwia wyssanie mleka z gruczołów umiejscowionych bliżej pachy, które nie są tak dobrze opróżniane w pozycji klasycznej i dzięki temu jest szansa, że wypływ będzie zachęcał dziecko do dłuższego ssania. Oczywiście dziecko jest przy piersi tylko tak długo, jak długo ssanie jest efektywne. Max, po 10 minut w każdej pozycji, czyli w sumie max. 40 minut
3. Ważenie w tym samym ubranku i z tą samą pieluchą. Wynik porównujemy z wynikiem sprzed karmienia i wiadomo ile dziecko potrzebuje dojeść. Dla ułatwienia przyjmujemy, że 1 ml=1g. Jeśli wyssała 30 -> dajemy 45ml dokarmienia, jeśli 50->25ml dokarmienia, i tak dalej. Mam nadzieję, że to jest jasne.
W ten sposób będzie Pani wiedziała ile dziecko zjadło, że teoretycznie jest najedzone.
4. Najlepiej byłoby utrzymać też ten punkt programu, czyli odciąganie pozostałej ilości pokarmu/stymulacja piersi do większej produkcji. Wiem, że doba robi się w ten sposób za krótka, ale może uda się Pani pracować laktatorem chociaż co drugie karmienie.

Oczywiście w tak zwanym międzyczasie może Pani podawać pierś i nawet Pani powinna - na żądanie. Chodzi o to, by pilnować tych ok. 600 ml na dobę, to jest minimum. Gdyby córcia przybierała 50g/dobę tylko na Pani mleku, nie byłoby to niepokojące. Sądzę, że dostawała za dużo mieszanki, gdyż nie wiedziała Pani ile faktycznie zjada z piersi.
Teraz z pomocą wagi można to kontrolować. Oczywiście to ważenie nie będzie konieczne przez cały czas, po około 3 dniach będzie Pani wiedziała ile należy dokarmić i czy w ogóle trzeba :)
Dobrze byłoby notować pory karmienia i ile dziecko zjadło prosto z piersi, ile odciągniętego i ile mieszanki, a po upływie doby sumować te wartości.

Czekam na dalsze wieści i pytania! Najwcześniej będę mogła odpowiedzieć najprawdopodobniej w czwartek wieczorem.
Pozdrawiam!
__________________
Breast is the best.
Dorota Szatkowska is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 15-01-12, 09:41   #8 (permalink)
Raczkujący
 

Zarejestrowany: 26-12-2011
Posty: 67
11 podziękowań w 5 postach
Domyślnie

Rzeczywiście brakuje dnia.

Okazało się że waga którą kupiłam pomimo dokładności pomiaru do 0,10 kg przy trzykrotnym ważeniu pod rząd potrafiła pokazywać 50 g różnicy tak więc nie mogłam do końca wykorzystać ustalony schemat.
Sprawdziłam jednak ile po 2,5 godz od ostatniego karmienie mogę wyciągnąć z 2 piersi laktatorem po 10 min na każdą pierś ( tak jak ona miałaby ssać) udało mi się 110 ml. Więc mała miała szanse wyduldać sobie tyle ile jej się należy. Ale tak na wszelki wypadek co 3 karmienie dostawała jedną porcję z butelki po 75.
Czasem nawet po karmieniu na tej "niedokładnej wadze różnica wynosiła 130 ml więc napewno mała coś z piersi więcej mogła sobie wyssać. Z nocy w czwartek na piątek i cały piątek mała ciągła tylko z piersi i ładnie po niej spała nawet do 3 h budząc się na kolejne karmienie. Ale miałam tak zakręcony czas że nie udało mi sie opróżniać piersi do końca laktatorem po każdym karmieniu ( tylko co 3 ) a było tak że mała najadała sie już z 1 piersi a 2 pierś zostawała do następnego karmienia. Myślałam więc że wygrałam walkę i teraz będziemy tylko na piersi na żądanie a dziecko sobie samo dostosuje ilośc pokarmu do swoich potrzeb. W piątek wieczorem zauważyłam ze zatkały mi się kanaliki pod pachami i po kilkakrotnym opróżnianiu przez dziecko, laktator i ręcznie pod prysznicem w sobotę odetkałam je opróżniając pierś chyba całkowicie bo totalnie sflaczała. Od tego czasu zauważyłam że znów mam mniej pokarmu. Mała się złości przy karmieniu zresztą widać że leci mniej bo krócej połyka.
Czy to możliwe że przez to że piersi tak często jak wcześniej nie były opróżniane przez 3 dni znów obniżyła sie laktacja czy ta krótkotrwała poprawa to był tylko kilkugodzinny nawał pokarmu?
Nie zostaje mi nic innego jak wrócić do karmienia i odciągania co 3h. Może się znów poprawi bo nawet odciągam mniej niż tydzień temu. ( tylko 20-30 a wcześniej 40-50).
No i próbuje się zaopatrzyć w dokładniejszą wagę aby mieć kontrole nad tym ile dziecko zjadło.
Dziękuje Pani za wsparcie i dotychczasową pomoc. Mam nadzieje że wreszcie się wszystko u mnie unormuje.
Do Tarnowa mam dalej niż do Krakowa zresztą wydaje mi się że wizyta u doradcy nic nie zmieni. Mała już je bez kapturków, przy piersi wygląda jak glonojad, bardzo ładnie ciągnie nawet teraz się tak łatwo nie zniechęca chociaż jej mniej leci.
Jedynie to konsekwencja i regularność może przynieść na nowo jakieś efekty.
Justyś82A is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 18-01-12, 20:22   #9 (permalink)
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
 
Dorota Szatkowska's Avatar
 

Zarejestrowany: 26-02-2008
Miejscowość: Warszawa
Posty: 680
274 podziękowań w 266 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Dorota Szatkowska
Domyślnie

Życzę wytrwałości i powodzenia!
Niestety tak właśnie się dzieje, że przepełnione piersi "myślą", że mleko nie jest potrzebne i redukują produkcję. Niestety u niektórych kobiet ta reakcja jest nadzwyczaj szybka :(
Jest Pani naprawdę wytrwała i wierzę, że w końcu uda się Wam wyjść na prostą!
Czekam na wieści!
__________________
Breast is the best.
Dorota Szatkowska is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 20-01-12, 21:27   #10 (permalink)
Raczkujący
 

Zarejestrowany: 26-12-2011
Posty: 67
11 podziękowań w 5 postach
Domyślnie

Tak więc u nas jak w kalejdoskopie raz super raz troszkę trudniej.
Jedyne mega osiągnięcie to to że jesteśmy tylko na mleku z piersi a to ze czasem ( 2-3 razy dziennie) dokarmić z butelki już trudno. Mleka jest więcej nawet udaje mi się jedną porcje dziennie zamrozić.
- Ile tak może mleko być w lodówce przed włożeniem do zamrażalki Bo chce zebrać większą porcję i dopiero wtedy mrozić albo widzę że piersi dobrze się spisują i nie muszę dokarmiać z butelki przez pare karmień a ilość buteleczek po 30 ml w lodówce sie mnoży. Teraz łącze ostatnie 2-3 porcje a reszta zalega i czeka na swoją kolej..

Wymieniłam też felerną wagę na nową i ta działa więc mam kontrole nad tym ile wyciąga. Wychodzi na to że córcia to niezły ssak i łakomczuch bo w zaledwie w pare minut potrafi opróżnić pierś. Nawet więcej niż te ustalone 70-75ml. Teraz średnio wyssie ok 80-90. Czasem potrzebuje więcej tzn jak jej leci to korzysta. Ile tak max może zjeść dobowo żeby nie za dużo znów przybrała?

Czasem od ostatniego karmienia minęło np 4 h ( w noc lub nad ranem) mała potrafiła wyduldać nawet 100 w 7 min z 1 piersi. Myślałam więc że mogę zrobić tak że na 1 karmienie 1 pierś ewentualnie dokładka z 2 a tylko jedną odciągam ( tą pustą) i udało sie przez półtora dnia a potem piersi się zbuntowały i obniżyły produkcje tzn nie było już różnicy między ilością 4h a 6h a tylko mleko częściej niekontrolowanie wyciekało.
Właśnie kiedy tak się normuje to wyciekanie z piersi w trakcie karmienia z 2 i między karmieniami?
Chyba ze to drastyczna i zbyt nagła zmiana dla piersi. Ma pani jakiś pomysł aby to unormować bo teraz mała różnie je lubi sobie co jakiś czas pociągnąć sobie pare łyków a jak obie piersi odlaktuje to się złości jak jej nic nie leci i guzik ze spania.

Dam znać we wtorek jak mała przybrała przez ten tydzień ii jak wszystko będzie ok spróbujemy może używać tylko laktatora do nagłych przypadków i tylko do odczucia ulgi.
Może się uda bo powiem szczerze że takie stałe odciąganie na dłuższą mete jest uciążliwe szczególnie jak muszę to dostosować do odwiedzin gości lub innych naszych planów czy wyjść.
Jednak w szpitalu nie mieli racji twierdząc że zostaniemy już na butli i na modyfikowanym. Już od 2 tygodni puszka z bebilonem stoi nietknięta. I to już naszej trójki ( moje, córci i Pani)wielkie osiągnięcie za co jeszcze raz dziękuje.
Justyś82A is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Eksperci > Doradca laktacyjny

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 02:15.