|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca laktacyjny (co warto wiedzieć o karmieniu piersią) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Sprinter
Zarejestrowany: 10-06-2010
Miejscowość: wolsztyn/køge
Posty: 2 463
Nastrój:
503 podziękowań w 398 postach
|
Witam Pani Doroto,
Sama nie wiem od czego zaczac, zeby za bardzo nie zagmatwac. Moja corka urodzila sie 31 stycznia, silami natury z waga 3260 gram (byl to 38 tc). Od samego poczatku mialysmy problemy z karmieniem; nie dostalam jej od razu do piersi (miala problemy z oddychaniem i podlaczyli ja pod maske tlenowa), pozniej nie potrafila zlapac brodawki, karmilam ja przez oslonki i dopiero za rada pielegniarki srodowiskowej zaczelysmy sie uczyc karmienia bez "wspomagaczy". Kiedy myslalam, ze wyszlysmy na prosta okazalo sie, ze Noemi slabo przybiera na wadze (srednio 130/140 gram na tydzien). Kupilam wage, zeby kontrolowac jej przyrost. Raz zrobilam eksperyment i zwazylam mala przed jedzeniem (z cyca) i po. Okazalo sie, ze ma 80 gram wiecej. Pozniej powtorzylam to samo, tyle, ze podalam jej moje mleko z butli, wypila 120 ml i miala 120 gram wiecej. W tej sytuacji postanowilam odciagac mleko i dawac z butelki, zeby wiecej wypijala. Niestety od paru dni, co bym nie robila odciagam 80 ml na 3 godziny. Zaczelam nawet wstawac co 3 godziny w nocy, ale i to nie pomaga. Pije herbaty laktacyjne, piwo karmi i to tez nic nie daje. Teraz wychodzi na to, ze malutka je 6 razy dziennie, z czego 4 butelki mojego mleka, a 2 mm. Dzis wazy 5350 gram (ma 3 i pol miesiaca). Dodam, ze robilam jej morfologie krwi i wyniki ma w normie. No i teraz moja zagwostka. Mam laktator reczny aventu. Moje przedramiona wygladaja jak u Pudziana, bo pompowanie co 2 godziny przez pol godziny (metoda 77 55 33) przynosi efekty, ale w moich miesniach, a nie w produkcji mleka. No i teraz nie wiem, czy inwestowac w elektryczny laktator, czy karmic ja mieszanie. Chociaz boje sie, ze z czasem bedzie coraz gorzej z odciaganiem i laktacja zaniknie. Z drugiej strony nie wiadomo czy jak kupie pozadny laktator to on pomoze. Wiem, ze w czasie kryzysow laktacyjnych doradza sie jak najczestsze przystawianie dziecka do piersi, ale ja ze wzgledu na kiepski przyrost masy u corki boje sie, ze zrobie jej krzywde, kiedy przez pare dni nie bedzie sie najadac. Ech, zagmatwane to wszystko, a ja naprawde nie wiem co robic, pomalu trace sily. Prosze o rade, bo mi skonczyly sie wszystkie pomysly. Ostatnio edytowane przez solange63 : 14-05-11 o 16:33. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Witam!
Najlepiej byłoby, gdyby mogła skorzystać Pani z profesjonalnej pomocy w poradni laktacyjnej. Proces odbudowy laktacji i stopniowego przechodzenia tylko na karmienie piersią, powinien odbywać się pod okiem profesjonalisty. Czy mieszka Pani teraz w Polsce? Tym, czym należy zająć się w pierwszej kolejności, to intensywna odbudowa laktacji. Do tego najlepszy byłby laktator klasy szpitalnej Medela Lactina, które mozna zwykle pożyczyć w poradni laktacyjnej. Z jego pomocą należy odciągać pokarm/ stymulować piersi do produkcji mleka. Najlepiej sprawdza się system 7,5,3 co 3 godziny. Należy pamiętać o dobrym odżywianiu, piciu odpowiedniej ilości płynów. Mozna dodatkowo pić herbatki laktacyjne, oraz 1 butelkę dziennie bezalkoholowego piwa Karmi, zawierającego słód jęczmienny, którego dobry wpływ na produkcję prolaktyny udowodniono naukowo. Jeśli po 5-6 dniach efekty są marne, można wspomóc proces farmakologicznie. Najlepszy jest preparat domperidon (pozbawiony skutków ubocznych, można go długo stosować), ale niezarejestrowany w Polsce - pacjentki często sprowadzają go sobie z zachodu. W Polsce dostępny jest metoklopramid, ale miewa skutki uboczne i nie można stosować go długo. W kazdym razie taka kuracja powinna być prowadzona przez konsultanta laktacyjnego - lekarza, mającego wiedzę i doświadczenie w prowadzeniu takiej terapii. Konieczne też byłoby badanie piersi, aby stwierdzić, czy nie występuje niedobór tkanki gruczołowej, co bywa przyczyną rzeczywistego niedoboru pokarmu. Gdy już laktacja zostałaby wystymulowana na wyższy poziom, należy sprawdzić, czy ilość jest wystarczająca dla dziecka, a jeśli nie, ustalić ilość koniecznego dokarmiania. Tyle mogę poradzić przez internet... Pozdrawiam!
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
| Podziękowania dla Dorota Szatkowska za ten post przesyłają: |
solange63 (27-05-11)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Sprinter
Zarejestrowany: 10-06-2010
Miejscowość: wolsztyn/køge
Posty: 2 463
Nastrój:
503 podziękowań w 398 postach
|
Czekajac na odpowiedz, rozbujalam laktacje, elektrycznym laktatorem pozyczonym od kolezanki. Nadal podaje mleko z butelki i nie wiem czy to sie zmieni. Corka nadrabia zaleglosci i w tej chwili wazy juz ponad 5800 gram.
Przez te problemy z waga i zamartwianiem sie czy po wypiciu piersi jest najedzona, przeszlam na butle, kosztuje mnie to troszke pracy (odciagam pokarm co 3 godziny, nawet w nocy), ale przynajmniej mam komfort psychiczny i widze ile corka zjada i jak ladnie rosnie. Chociaz ostatnio na spacer nie zabralam butli i corka ladnie zlapala piers. Nie wiem czy mam tyle odwagi, zeby wrocic do karmienia prosto z piersi. Ech, gdybym mogla miec podzialki na biuscie i widziec ile Emi wypija... |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|