|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca laktacyjny (co warto wiedzieć o karmieniu piersią) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
Moi dwaj kochani mężczyźni :*
Zarejestrowany: 18-03-2009
Miejscowość: Dąbrowa Górnicza
Posty: 942
Nastrój:
183 podziękowań w 131 postach
|
Witam. Mam pewien dylemat odnośnie karmienia piersią. Mój synek ma już prawie 10 miesięcy i zauważyłam, że produkcja mleka bardzo u mnie spadła. Może najpierw opiszę, jak wygląda nasz dzień.
Marek rano, po przebudzeniu dostaje pierś koło godziny 7-8. Później deserek (jogurt lub owoce ze słoiczka na zmianę co dzień)ok 9. Idzie spać o 10. Wstaje o 12 i dostaje obiadek + herbatkę do popicia. Następnie jak dostaję "sygnał", to daję pierś, ale i tak jego dzienne jedzenie cyca nie jest już intensywne - trwa bardzo krótko i mleko "energicznie" wypływa ok 20 może 30 sekund (słyszalne dla ucha przełykanie i mrowienie odczuwane w piersi). Później zazwyczaj jesteśmy u moich rodziców, więc następne posiłki występują bez konkretnej godziny - dostaje "paluchy - chrupki" i zjada czasem 1, czasem 6, babcia daje suchą bułkę do "mamlenia", czasem (wbrew mojej irytacji i próbom oduczenia ich tego) mama daje mu coś, co sami mają na obiad (oczywiście rozsądnie, na skosztowanie - jakiś makaron bez sosu, czy mięsko z kurczaka - ale nie jest to jako forma konkretnego posiłku, tylko poznawanie smaków, co mi tez się nie podoba, bo na moje oko to zwyczajne "podjadanie miedzy posiłkami", a czasem jak by tak zliczyć maleńkie kęski, to Marek rusza buzią całe popołudnie i pierś dostanie dopiero w okolicach godziny 16-18 - jeśli jest najedzony to po spaniu, jeśli nie, to przed). Koło 16 zasypia na 30minut, do godziny (jest nauczony w łóżeczku i źle mu się śpi na dużym łóżku). Później konkretny posiłek dostaje mniej więcej o 19-19:30, a jest to kaszka smakowa(ok 100ml wody, co czasem znika kilka łyżeczek, a czasem cała) + 100mł herbatki (zazwyczaj wypija wszystko). Przed 20 kąpiel i o 20 w łóżku zasypia sam. Przestałam go karmić "na śpiocha" w nocy i zdaję się na niego samego, a wstaje różnie - dotychczas między 4 a 5 rano, ostatnie kilka dni między 1-3 (ale po tym śpi już do rana) no i pobudka jak już wspomniałam koło 7, Jak było tak gorąco, to w nocy się budził częściej, ale zamiast piersi podawałam mu wodę, a pierś dopiero koło tej 4-5. Bo dodam jeszcze do tego, ze normalnie w ciągu dnia Marek dostaje wodę mineralną do picia (raz na jakiś czas soczek). Tak więc tych karmień jest w ciągu dnia mało, ale kiedy proszę mamę, żeby go nie dokarmiała tak dużo i że chcę częściej dawać mu cyca, to mówi, że Marek wchodzi już w taki okres, gdzie ma uczyć się jeść wszystkiego, a mleko z piersi ma być dodatkiem. Nie wiem, czy ona ma racje, czy ja, ale czuję, ze coraz bardziej tracę mleko - że ilość karmień nie jest wystarczająca dla moich piersi, przez co kiedy Marek z nich je, to tego mleka jest malutko (przykład - wczoraj wyciągnęłam zapasy z zamrażalki, bo termin mijał - dałam mu prawie 170 mleka i wypił nim się obejrzałam - próbowałam po tym uzupełnić zapas nowym, ale....ściągnęłam z obu piersi może ze 20 :O To właśnie dało mi do myślenia...). Co robić? Zakończyć karmienie piersią i dawać więcej stałych posiłków, uzupełniać mu dzień modyfikowanym? Czy powalczyć z laktatorem o większą produkcję i zaprzestać popołudniowego "maratonu smakowego" na rzecz częstszego karmienia piersią? A może Pani ma inne propozycje? Wiem, ze nie może zostać tak, jak jest, bo mleko powoli zanika już w piersiach i albo "rozkręcę je" jakoś albo zaprzestanę karmić. Nie wiem, co jest lepsze... Proszę o pomoc Pozdrawiam Królik ps. przepraszam za jak zwykle obszerny i szczegółowy opis....
__________________
![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Spacerowicz
Moi dwaj kochani mężczyźni :*
Zarejestrowany: 18-03-2009
Miejscowość: Dąbrowa Górnicza
Posty: 942
Nastrój:
183 podziękowań w 131 postach
|
Mam jeszcze drugie - pokrewne pytanie w związku z karmieniem. Jak długo karmić piersią? Są różne "zalecenia", a ja pragnę poznać Pani zdanie.
Myślałam, żeby robić to tak jak najdłużej (póki co mam możliwości, bo jestem na wychowawczym), ale czy da się to robić tak, aby uniknąć podawania dziecku starszemu mleka modyfikowanego? Tzn z mleka mamy przejść na zwykłe mleko - krowie, kakao, bawarkę (tak, jak np do śniadania, jako dodatek do posiłku, a nie jako sam posiłek). Proszę o opinię Pozdrawiam
__________________
![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Witam!
Najpierw "moje zdanie", które jest zdaniem autorytetów, czyli WHO - Światowej Organizacji Zdrowia. Wyłączne karmienie piersią do końca 6 miesiąca życia dziecka, kontynuowanie co najmniej do końca 1 roku oczywiście uzupełniane stałymi posiłkami pochodzenia lokalnego i kontynuowanie karmienia do końca 2 roku życia dziecka lub dłużej według życzenia mamy i dziecka. Zatem najkrócej jak pozwalają to do roku :) Oczywiście dziecko ma poznawać nowe smaki i dobrze, by było, gdyby te smaki poznawało w czasie określonych posiłków. Nic nie stoi na przeszkodzie, by obiadek składał się częściowo z dorosłego obiadu. Spokojnie można podać krupnik, pomidorową, kluseczki, ziemniaki, mięsko, warzywa itp. oczywiście w granicach rozsądku bigosu bym nie dawała ;) Laktacja utrzyma się nawet jeśli dziecko będzie ssało tylko raz na dobę - o to proszę się nie martwić i nie rezygnować z podawania piersi. Proszę porozmawiać z mamą o tym podjadaniu między posiłkami. Jeśli chce karmić malca, to niech przygotuje np. obiadek na następny dzień, albo może coś na kolację. Znam ten "babciny mechanizm" okazywania miłości przez karmienie i znam jego opłakane skutki w postaci nadwagi u dzieci, które wcale w kierunku nadwagi nie rokowały we wczesnym dzieciństwie. Rodzicom jakoś to umknęło. Dlatego ja mam baczenie na babcine dokarmianie i wszystkim mamom sugeruję to samo. Sztuka w tym by tak babcie ograniczać, by nie poczuły się dotknięte, ale dowartościowane :) POZDRAWIAM!
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|