Witam!
Spokojnie! Pierś z pewnością się nie wyeksploatowała, ale jak sądzę uznała, że jej praca jest niepotrzebna.
Myslę, że mogło być tak, że już od jakiegoś czasu, mimo że przystawiała Pani dziecko raz do jednej raz do drugiej piersi, synek z jakiegoś powodu wolał ssać lewą pierś (łatwiejszy wypływ mleka? wygodniejsza pozycja?) i Pani nawet mogła tego nie zauważyć - a karmienia z lewej piersi stopniowo stawały się dłuższe. Tymczasem prawa pierś poczuła się zaniedbana i zaprzestała produkcji pokarmu - mówiąc obrazowo. Aż doszło do opisywanej sytuacji, kiedy widać wyraźną różnice między piersiami.
Czy coś można zrobić? Synek jest już duży, więc żadne podstępne metody nie zdadzą egzaminu, bo malec jest już bardziej cwany niż nam się wydaje ;) i zapewne nie będzie chciał ssać na pusto prawej piersi. może zatem Pani spróbować zastąpić dziecko laktatorem i nim rozkręcić laktację, przynajmniej na tyle, by nadchodzące lato nie było źródłem zmartwień.
Wydaje mi się, że rozsądnie byłoby stymulować tę pierś kilka razy w ciągu dnia, po ok. 10 minut. Oczywiście najpierw przystawiamy dziecko - a później laktator. Prawdopodobnie mleko nie będzie płyneło, ale tym się proszę nie martwić - wszakże to stymulacja laktacji, a nie odciąganie mleka. Czyli dajemy piersi sygnał, że ma się wziąć do pracy. Pierwszych efektów można się spodziewać po 4-5 dniach. Jeśli synek polubi na powrót prawą pierś, może sytuacja sama się wyreguluje. Jeśli jednak nie, konieczne będzie utrzymanie stymulacji laktatorem. Jednak teraz nie sposób przewidzieć jaki będzie rozwój wydarzeń, reakcje dziecka itp. Jeśli podejmie Pani próbę pracy z laktatorem proszę dać znać jak się to udaje i ewentualnie będziemy coś dalej wymyślać.
Pozdrawiam!
__________________
Breast is the best.
|