|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca laktacyjny (co warto wiedzieć o karmieniu piersią) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Pani Doroto! Po pierwsze dziękuję, że była Pani dla mnie tak ogromny wsparciem w wielu problematycznych i nieraz trudnych sytuacjach. Myślę, że bez Pani pomocy nie wspominałabym okresu karmienia piersią tak wspaniale :) Niestety wszystko co dobre, szybko się kończy. Córeczka ma już prawie 2 latka, więc uznałam, że czas się zająć sobą. W końcu mama też ma prawo o siebie zadbać. Jest mi trudno podjąć tę decyzję, ale widzą zmiany jakie wywołała u mnie ciąża i okres karmienia nie pozostaje mi nic innego jak zacząć jeszcze bardziej intensywnie dbać o siebie. Pocieszam się (i męża też), że w końcu te zmiany to dla naszej wspaniałej kruszynki. Długo odwlekałam ten moment odstawienia. Miałam to zrobić w lutym, ale ciągle nie wiem, jak to skutecznie zrobić.
Obecnie karmię 1 raz dziennie już od dłuższego czasu. Niemniej jednak córeczka jest do tego bardzo przywiązana. Zaczęłam jej już ograniczać czasowo karmienie, już nie złości się tak bardzo jak mówię, że cycusie idą teraz odpocząć, ale nie wiem, co dalej... Jak postępować, żeby ta rozłąka z piersią była jak najbardziej łagodna dla tak dużego dziecka. Od jakiegoś czasu mam wiele popękanych naczynek na nogach, chciałabym brać Diosminex, Rutinoscorbin i jeszcze żel. Wiem, że Diosminex nie jest zalecany przy karmieniu, czy nawet w takim przypadku kiedy się karmi tylko raz (rano) nie można go zażywać? Chcę również stosować maseczki z alg GUAM na piersi. Nic nie pisze w ulotkach czy są czy też nie są niebezpieczne podczas karmienia? I na koniec mam trochę głupie pytanie - czy piersi po zakończeniu karmienia nadal pozostaną takie "puste"? Czy też tkanka gruczołowa przechodzi w jakiś stan uśpienia i zmienia swoją konsystencję? Bardzo mnie to martwi, ponieważ nie chciałabym być taka sflaczała. Może przesadzam trochę, ale mam dopiero 26lat i chciałabym jakoś zadbać po karmieniu o wygląd biustu. Serdecznie dziękuję za pomoc. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Witam Panią!
Cieszę się, że moje rady okazały się pomocne i że Pani córcia mogła tak długo korzystać z dobrodziejstw Pani pokarmu! Zakończenie karmienia starszego dziecka ma ten plus, że można mu już tłumaczyć i z nim negocjować. Przede wszystkim, kiedy już podejmie Pani decyzję o odstawieniu córci od piersi, powinna być Pani konsekwentna. Co by się nie działo, dziecko musi widzieć, że piersi już nie dostanie. Argumentacja może być różna, a najlepsza jest chyba najprostsza, czyli np. "mleczko się skończyło", "cycuś jest już pusty". Dobrze by tatuś włączył się w proces odwracania uwagi od Pani piersi i zapewniał dziecku atrakcje (zwykle wystarczająca jest po prostu wspólna zabawa) w czasie, kiedy zwykle wypadało karmienie. Czasem dzieci próbują samodzielnie dobierać się do biustu mamy i w takiej sytuacji lepiej przez kilka dni ubierać się w nierozpinaną sukienkę. Metody są podstępne ;) i oczywiście każdy chciałby, aby proces przebiegł jak najłagodniej, ale niestety najczęściej nie da się uniknąć kilku dni wzmożonych "awanturek". Jednak zapewniam Panią, że po kilku dniach sytuacja się poprawia. Ważne jest też, by okazywać dziecku w tych trudnych dla niego dniach, maksimum zainteresowania i czułości. Wszak karmienie piersią to nie tylko zaspokajanie głodu, ale też potrzeb emocjonalnych, które dziecko musi nauczyć się zaspokajać inaczej niż przez ssanie piersi. Dużo cierpliwości, miłości, spokojnego tłumaczenia, atrakcji na placu zabaw i powinno być dobrze :) Mleko jednak nie przestanie się produkować z dnia na dzień, więc zapewne konieczne okaże się odciąganie go laktatorem co jakiś czas. Proszę jednak odciągać pokarm tylko wtedy, gdy piersi będą przepełnione i tylko do uczucia ulgi. Naturalny mechanizm hamowania laktacji polega na utrzymywaniu piersi w stanie przepełnienia, ale w granicach Pani komfortu. Początkowo może się okazać, że odciąganie będzie konieczne codziennie, ale później co kilka dni, aż stwierdzi Pani, że już jest niepotrzebne. Po każdym odciągnięciu (podkreślam - tylko do uczucia ulgi) warto w miarę możliwości zrobić bardzo zimny okład na piersi na około 10-15 minut. Zimno również nieco przystopuje laktację. Pomocne może też być picie naparu z szałwii - 3 kubki dziennie. (szałwia nie jest niestety zbyt pyszna, ale za to ma udowodnione działanie lekko hamujące laktację). Kwestia urody :) Podoba mi się Pani podejście, że te zmiany w Pani ciele, to przecież dla córci. Zapewniam Panią, że przy determinacji i systematyczności można uzyskać wspaniałe efekty. Maski algowe na biust jak najbardziej. Podobnie jak kremy czy balsamy ujędrniające. Proszę zapoznać się z ofertą tej firmy : Rilastil - ganassini Wydaje mi się godna polecenia, gdyż mamy bardzo chwalą sobie ich krem przeciwko rozstępom. Kosmetyki do pielęgnacji biustu to jedno, ale kluczowa sprawa to doskonale dobrany biustonosz. W UK temat jest dobrze znany i najlepsze biustonosze to właśnie firm brytyjskich, zatem jest Pani w komfortowej sytuacji ;) Temat być może Pani nieobcy, ale polecę artykuł (ma 4 części): Odpowiedni daÄ piersiom stanik, cz.1 Noszenie odpowiednio dobranego biustonosza poprawia wygląd piersi, wspomaga regenerację rozciągniętych podczas ciąży i karmienia tkanek i włókien. Tu też jest trochę do poczytania: Biust na żywo - Stanikomania! Dobre kosmetyki + dobry stanik i stan biustu na pewno się poprawi! Niestety nie udało mi się znaleźć informacji nt. stosowania leku Diosminex w czasie laktacji, jeśli coś znajdę - dam znać. Pozdrawiam serdecznie!
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Nie wiem dlaczego w mej głowie utrwaliło się przeświadczenie, że mieszka Pani w Wielkiej Brytanii. Chyba musiałam Panią z kimś pomylić, albo to późna pora spowodowała tę pomyłkę.
Przepraszam!
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Dziękuję za radę. To będzie trudna batalia :) Karmię córeczkę rano po obudzeniu, a tata jest w tym czasie w pracy. Na szczęście już skracam dość długo karmienie do 10min i mówię córeczce, że "cycusie będą teraz odpoczywać". Teraz się tylko skrzywi, ale nie płacze, więc jestem dobrej myśli :)
Czy takiemu dużemu dziecku można powiedzieć, z dnia na dzień, że to już tyle czy lepiej skracać czasy do zera? |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Myślę, że można zacząć mówić, że mleczko się kończy i stopniowo karmić coraz krócej. Jednak nie da się ukryć, że przyjdzie dzień, gdy trzeba będzie powiedzieć "niestety, mleczko się skończyło".
Mam jednak nadzieję, że dziecko przygotowane w ten sposób, łatwiej to zaakceptuje. Tego życzę! Pozdrawiam!
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|