|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca laktacyjny (co warto wiedzieć o karmieniu piersią) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
Moi dwaj kochani mężczyźni :*
Zarejestrowany: 18-03-2009
Miejscowość: Dąbrowa Górnicza
Posty: 975
Nastrój:
198 podziękowań w 138 postach
|
Witam się po raz kolejny.
W prawdzie dostałam od Pani nr do doradcy w mojej okolicy, ale mam jakieś obawy, ze w 4 oczy nie powiem wszystkiego, co mogę na spokojnie napisać, dlatego posiłkuję się wiadomością na forum. Mam dwie sprawy. Pierwsza dotyczy karmienia nocnego. Synek przesypia całą noc i od początku musiałam go budzić na karmienia nocne. Kiedy skończył miesiąc lekarka powiedziała, żeby sobie już spał, skoro chce. Tylko że on śpi około 10 godzin. Wczoraj po kąpieli na przykład zjadł troszkę o ok. 20:30, a później siedział na cycku do prawie 23 (uczymy się prawidłowego "ciągnięcia", więc pozwoliłam mu tak ciągnąć - zasypiać - budzić się za chwilę i od nowa), ale wtedy już nie jadł rytmicznie, tylko czasem coś mu skapnęło. Dziś wstał po 8... To prawie 12 godzin! A ja po 7 musiałam odciągnąć trochę mleka z piersi, bo były twarde, bolące i mleko wypływało samo...Co robić: - budzić przynajmniej na jedną pierś w nocy? - nie budzić, tylko odciągnąć? ( ale to spowoduje nadmierne wytwarzanie mleka w późniejszym czasie...) Druga sprawa to całkowite opróżnianie piersi. Czytałam, ze drugą pierś podaje się po całkowitym opróżnieniu pierwszej. Kiedy to stwierdzić? Ciężko mi to powiedzieć, kiedy uczę się prawidłowo podawać pierś i co chwilę przerywam karmienie, żeby "poprawić pierś" - w tym czasie synek zasypia (zaznaczam, że napiwszy się uprzednio). Kładę go, przesypia ok. 15-20 minut i znowu głodnego dostawiam do tej samej piersi (mleko leci), ale kiedy znowu muszę poprawić pierś sytuacja się powtarza. W końcu ja już nie wiem, czy pierś opróżniona była, czy nie, czy to może nowe mleko napłynęło... A z drugiej strony odwrotna sytuacja - rano (kiedy te piersi są przepełnione) zje z jednej piersi, ale nie wszystko, ale następne karmienie jest dopiero za 3-4 godziny. Podać "niedokończoną" pierś, czy "świeżą"? Przepraszam, że zawracam głowę
__________________
![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Witam!
Porada laktacyjna trwa godzinę, więc jeśli zapisze Pani wszystko na karteczce, będzie czas na rozwianie wątpliwości :) Dla zdrowia piersi najlepiej byłoby, gdyby jednak budziła Pani synka. Powiedzmy, że max. dopuszczalna przerwa to 6 godzin. W opisywanych przez Panią warunkach może łatwo dojść do zapalenia piersi, czego nikomu nie życzę. Jeśli chodzi o zmianę piersi, to w opisywanym przez Panią "systemie" proponowałabym przyjąć zasadę, że przez okres 2 godzin (z przerwami oczywiście) podajemy tę samą pierś. Czyli np. od 12.45 do 14.45 karmienie jedną piersią, a później zmiana na kolejne 2 godziny.
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
| Podziękowania dla Dorota Szatkowska za ten post przesyłają: |
Królik (27-12-09)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Spacerowicz
Moi dwaj kochani mężczyźni :*
Zarejestrowany: 18-03-2009
Miejscowość: Dąbrowa Górnicza
Posty: 975
Nastrój:
198 podziękowań w 138 postach
|
Witam.
Na wstępie przepraszam za kolejne zawracanie głowy. Dziękuję za rady - synka nawet nie muszę budzić w nocy (sprawdzam pieluszkę i jeśli nie ma potrzeby zmiany, to nawet go nie budzę, tylko przystawiam na śpiocha, na co najmniej jedną pierś). Kolejny mój problem dotyczy bolących piersi. Szukając po sieci natrafiałam raczej na zapalenia, co mnie nie dotyczy ze względu na brak gorączki, bólów głowy. Jednak dziś natrafiłam na te dwa tematy: problem z brodawkami bolace piersi i zastanawiam się, czy faktycznie dotyczy mnie ta grzybica, czy wyszukuje na siłę czegoś, czego nie ma. Proszę mnie "poprawić" jeśli naprawdę szukam dziury w całym, ale od przeszło jakichś 2 tygodni mam bolące piersi. Ból się nasila - tzn wcześniej był sporadycznie po karmieniu (szczególnie w lewej piersi), w tej chwili bolą obie i to czasem nie do wytrzymania. Wcześniej bolało chwilę, albo "szarpało" znienacka i ustawało - teraz ból odczuwam nawet godzinę, czasem dłużej, po karmieniu (ustający i nasilający się, a czasem uczucie, jakby ktoś wbił mi grubą, długą igłę i ukłucie czuję bardzo głęboko (jakby na plecach)). Brodawki raczej koloru nie zmieniają - jedynie jakieś 5min po karmieniu końce stają się białe, co ustępuje po jakichś 10-20 min. Co jeszcze?... - ból jakby promieniuje od brodawek. Najbardziej boli pod piersiami i od strony pach. Jednak jakby ich dotknąć, to uczucie bólu będzie pod każdym dotykiem (choć w innych miejscach delikatne). Łączę to wszystko z pleśniawkami Marka (co skojarzyłam dopiero po odczytaniu tamtych tematów). Drugi tydzień przyjmuje Nestatynę. Czy ten problem naprawdę mnie dotknął? Czy gdzie indziej mam szukać przyczyny? Przyznam, że czasem tak mnie bolą te piersi w momencie, kiedy synek znowu chce jeść, że trzymając go na rękach zamykam oczy i w duchu się modlę, żeby złapał głęboko, bo kiedy buźka mu "objedzie", to wyć się chce. Przytoczę powiedzonko mojej mamy: "Jak nie sraczka, to zespół złego wchłaniania" - jeden problem się rozwiąże, to pojawia się następny... ![]()
__________________
![]() ![]() ![]()
Ostatnio edytowane przez Królik : 28-12-09 o 00:47. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Witam ponownie,
opisywane przez Panią objawy + źródło zakażenia, czyli pleśniawki u dziecka, dają niemalże 100% pewności, że to właśnie grzybica. Niezupełna pewność daje mi pośrednictwo internetu - brak możliwości bezpośredniego kontaktu z Panią. Przyjmowanie Nystatyny nie zda się w Pani przypadku na nic, gdyż ona po prostu się nie wchłania - ani ze skóry, ani z przewodu pokarmowego, więc nie zadziała u Pani. W tej sytuacji nalegam na wizytę w poradni, dostanie tam Pani odpowiednie recepty i jedynie słuszne leczenie ;) Niestety samo to nie przejdzie, a będzie coraz gorzej, więc pośpiech przed długaśnym weekendem noworocznym wielce wskazany. Pozdrawiam!
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Spacerowicz
Moi dwaj kochani mężczyźni :*
Zarejestrowany: 18-03-2009
Miejscowość: Dąbrowa Górnicza
Posty: 975
Nastrój:
198 podziękowań w 138 postach
|
Kurcze, szkoda, bo pewnie nie zdąży Pani mi już teraz odpisać...
Nie mogę spróbować w swoim przypadku zalecanej przez Panią "mieszanki" (jeden z tematów, w którym inna kobitka miała taki problem)? Przyznam szczerze, że właśnie wybierałam się jutro (tzn już dziś) do pediatry z prośbą o wypisanie tego Fluconazolu. Chciała bym bardzo skorzystać z porady laktacyjnej, ale sprawdziłam gdzie to jest (bo nie podała Pani miejscowości) i to o wiele za daleko dla nas, a nie ma nas kto tam zawieźć...:( Trudno, zobaczę, co mi pediatra powie...Czy zechce przepisać ten lek, czy może poradzi coś innego... A tak w woli ścisłości (bo albo Pani mnie źle zrozumiała, albo ja Panią w ostatniej wypowiedzi) - Nestatynę przyjmuje Marek - mój syn (smaruję mu buźkę gazikiem nawiniętym na palec i umoczonym w preparacie), a nie ja ;) U niego poprawa jest. Od wczoraj nakładam też ten Clotrimazol (jak Pani polecała w tamtym wątku), no i brakuje tylko tych tabletek. Ale nie doczekam zapewne odpowiedzi z Pani strony, więc będę zdana na łaskę i niełaskę pediatry. Pozdrawiam i życzę udanego wkroczenia w Nowy Rok ;)
__________________
![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Witam,
jak tam rezultat wizyty u pediatry? Nystatynę sugerowałabym stosować nawijając gazik na trzonek od łyżeczki, gdyż grzyby mogą dodatkowo zaatakować paznokieć - jeśli robi to Pani palcem. Przykro mi, że muszę tak Panią straszyć, ale grzyby są naprawdę wredne i bardzo trudno się z nimi walczy, więc lepiej robić wszystko by ich unikać. Dobrze byłoby też wygotować przedmioty, które dziecko bierze do buzi - 5 minut każdego dnia. Pranie w 90 stopniach bielizny, pościeli, ręczników również polecam. Grzyby nie lubią czosnku, więc dodatkowo może Pani choćby łykać taki w kapsułkach. Znam bezzapachowy Czosnek Forte firmy Naturell. Znam też naturalny sposób walki z grzybica, aczkolwiek nie ma naukowo potwierdzonej jego skuteczności, choć mówi się, że bywa skuteczny. Pisze to na wypadek, gdyby została Pani bez leków. Warto spróbować! Preparat CITROSEPT - wyciąg z białej części skórki grejfruta. Gorzki jak nic innego. Schemat podawania jest taki: Doustnie -5x dziennie: 15 kropli rozpuścić w 150 ml wody lub soku. Miejscowo - na brodawki - 10 kropli rozpuścić w 30 ml wody i smarować po karmieniach Pozdrawiam i czekam na wieści.
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
W kwestii poradni laktacyjnej - najbliższa Pani jest w Katowicach - chciałam się upewnić, czy myślimy o tej samej. Nawet się ucieszyłam, że to tak blisko od Pani, ale rozumiem, że brak samochodu jest w tej sytuacji dużym utrudnieniem. :(
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Spacerowicz
Moi dwaj kochani mężczyźni :*
Zarejestrowany: 18-03-2009
Miejscowość: Dąbrowa Górnicza
Posty: 975
Nastrój:
198 podziękowań w 138 postach
|
Dziękuję Pani Dorotka za takie zaangażowanie! Pediatra przepisała nam ten Fluconazol i zaczynam się leczyć. Mam nadzieję, że szybko pozbędziemy się tego dziadostwa!!!
Citrosept połączyć z kuracją " Nestatyna-Fluconazole-Clotrimazol"? Czy jako kurację zastępczą? A co do poradni, to gdzie to jest w Katowicach? Bo podane przez Panią namiary są na Gliwice, a to dla mnie wiele dalej. Do Katowic (choć zależy w jaką ich część) łatwiej się dostać (do centrum 30min autobusem - jedynie na resztę miasta i dzielnice przesiadki). Jeśli w rozsądnym miejscu w Katowicach by to było, to może dali byśmy radę pojechac tam autobusem... Ale chwilowo będę kurować tym, co mam... Dziękuję Pani bardzo za pomoc!! Gdyby nie Pani pewnie dalej bym się męczyła, albo w rezultacie przestała karmić piersią...:( Stokrotne dzięki!!!
__________________
![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
![]() Oczywiście, że w Gliwicach. najmocniej przepraszam! Citrosept - podałam jako kurację zastępczą, ale może Pani zastosować obie kuracje równocześnie - być może efekt będzie szybszy. W każdym razie, jeśli po 7 dniach przyjmowania Fluconazolu nie będzie poprawy, to znaczy, że ten lek nie działa. Wtedy trzeba zastosować inny. Jeśli jednak zadziała (mam nadzieję), to przyjmowanie leku należy kontynuować aż do momentu, gdy przez 7 dni nie będzie Pani odczuwała ŻADNYCH z opisywanych dolegliwości. Czasem może to potrwać miesiąc lub dłużej. Dopiero po tych 7 dniach można uznać Panią za wyleczoną. Pozdrawiam i czekam na relację z przebiegu kuracji.
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
| Podziękowania dla Dorota Szatkowska za ten post przesyłają: |
Królik (01-01-10)
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Spacerowicz
Moi dwaj kochani mężczyźni :*
Zarejestrowany: 18-03-2009
Miejscowość: Dąbrowa Górnicza
Posty: 975
Nastrój:
198 podziękowań w 138 postach
|
Z całego serca dziękuję Pani za pomoc!!
![]() Mam nadzieje, że dzięki Pani pomocy szybko zażegnamy ten problem ;) Gorąco pozdrawiam
__________________
![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|