|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca laktacyjny (co warto wiedzieć o karmieniu piersią) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Mistrz
|
Witam , mam taki problem , mojemy smykowi wyrosły dwie dolne jedyneczki i z upodobaniem mnie gryzie , ma taki zwyczaj ze przed zassaniem piersi (jak nie jest bardzo glodny) ugryzie mnie a potem ssie , jak sobie poje a lubi sie jescze poprzytulac to wtedy gryzie , zabieram mu wtedy piers . Dwa razy sie zdarzylo ze glosno krzyknelam bo bol byl duzy na co synek bardzo sie rozplakal , staram sie teraz nie krzyczec ale ...no wlasnie jak oduczyc gryzienia czy takie male dzicko moze juz zrozumiec ze niewolno, ze boli ? Przyznam sie ze poraz pierwszy karmienie mnie stresuje bo czuje sie jakbym podawal piers w "paszcze lwa":))boje sie ze moze mi krzywde zrobic gryzac mnie nie mowiac juz jak wyjda gorne jedynki
Jest jakis sposób na malego gryzonia? dziekuje i pozdrawiam |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Witam,
jedyna znana mi, ale sprawdzona metoda, to stanowcze i wypowiedziane z mina pokerzysty "NIE WOLNO", przy każdym dziabnięciu. Dodatkowo można odłożyć dziecko na chwilę. Zwykle dzieci dość szybko uczą się, że takie podgryzanie ma fatalne konsekwencje i zaprzestają tych zwyczajów. Karmienie malca z zębiskami może być bezbolesne, dzieci naprawdę umieją tak ssać, by nie stresować swych mam. Gdyby zdarzyło się, że synek ugryzie Panią do krwi (oby nie), to zwykle taka rana dość trudno się goi, ma tendencję do ropienia etc. Wtedy należy zastosować leczenie maścią z antybiotykiem - Mupirox - 3 x dziennie. Lek wydawany na receptę. Pozdrawiam!
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
| Podziękowania dla Dorota Szatkowska za ten post przesyłają: |
mama2 (22-12-09)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Mistrz
|
dziekuje bardzo! a czy jak posmaruje piers ta mascia to synek moze z niej jesc? czy ta masc moglaby zaszkodzic??no bo przeczytalam ze nie wolno tej masci stosowac przy karmieniu...
Ostatnio edytowane przez mama2 : 22-12-09 o 21:24. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Jeśli posmaruje Pani cienką warstwą, po karmieniu, to do następnego karmienia po maści nie będzie śladu, więc dziecko się jej nie zje. Gdyby jednak widziała Pani jakieś pozostałości, należy je wytrzeć/zmyć.
Substancja czynna czyli mupirocyna jest dopuszczona w laktacji, ponad to maści i kremy (poza kilkoma wyjątkami), są najbezpieczniejsze w stosowaniu w czasie laktacji, gdyż droga ze skóry do mleka jest tak odległa, że substancje przenikaja w ilosciach śladowych, albo wcale nie są wykrywane. W ulotce przeczyta Pani, że nie należy stosować w czasie karmienia piersią - jednak tak jest napisane we wszystkich ulotkach. Natomiast ja opieram się na wynikach badań nt. leków w laktacji: Thomas W. Hale, "Medications and Mothers' Milk" 2008 Pozdrawiam i życzę by maść nie była potrzebna!
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
| Podziękowania dla Dorota Szatkowska za ten post przesyłają: |
mama2 (23-12-09)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|