|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca ds. żywienia dzieci (wszystko o gotowaniu i zdrowym żywieniu dzieci) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 16-10-2009
Miejscowość: Gliwice
Posty: 4
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
|
Mój trzyletni synek od dłuższego czasu odmawia jedzenia mięsa...pod każdą dosłownie postacią. Próbowałam wielu potraw i robiłam różne cuda z produktami spożywczymi (kotki, pociągi, słoneczka)...działo się to stopniowo, najpierw nie chciał raz, potem koljenej rzeczy, potem następnej - przestało mu smakować!!!I w chwili obecnej najchętniej jadłby racuchy z jabłkami i rosół każdego dnia...ja już na rosół patrzeć nie mogę :)!I tak - o ile z zupami powoli powoli coś udaje mi się osiągnąć, o tyle z mięsem nie przechodzi...posuwam się już do niecnych podstępów i, ponieważ Michaś uwielbia jeden z obiadków takich słoiczkowych dla maluszków, to tam mu pakuję pokrojonego kurczaka np. albo mięsko zupy...mam świadomość, że to nie wystarczy...
Od września Misiek jest dumnym przedszkolakiem, tyle że koszmarem są dla niego obiady - nie je nic...(chyba że jest rosół i wspomniane racuchy:)), ale przecież trudno wymagać od niego, skoro w domu nie chce jeść, by jadł w nowych nieznanych warunkach, prawda? Dlatego zastanawiam się jak jeszcze jak można by go było zachęcić do jedzenia (dodam, że to nie jest kwestia braku apetytu, bo to co lubi, je że aż mu się uszy trzęsą:) i zastanawiam się, czy nie zrezygnować z obiadów w przedszkolu, bo wiem że dużo stresu go to kosztuje (sugestia również przedszkolanki) , ale z drugiej strony moja i męża mama cisną mnie, że w przedszkolu przy dzieciach się szybciej przełamie do jedzenia i próbowania nowych potraw... Ja myślę, że na razie nic z tego i musi się porządnie zaaklimatyzować w przedszkolu... Proszę o radę, bo mam mały mętlik w głowie...:) Z góry dziękuję seredecznie! |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Doradca ds. żywienia dzieci
|
Witam,
przede wszystkim mięso nie jest niezbędne w diecie dziecka, a moim zdaniem wręcz szkodzi. Także jeśli synek intuicyjnie go odmawia - to spokojnie można go karmić wegetariańsko. Gorzej jeśli odmawia większość pokarmów, które Pani mu proponuje. Jeśli chodzi o żywienie w przedszkolu, to faktycznie warto przeczekać trudny moment i nie kazać mu tam jeść. A jednocześnie można z nim porozmawiać i wyjaśnić, że w przyszłości będzie jadł już z dziećmi. Panie mają rację, że z innymi dziećmi łatwiej i szybciej zaczyna się jeść, ALE czasem dziecko potrzebuje więcej uwagi i wstrzymania sytuacji trudnej, z którą sobie nie radzi - w tym przypadku jedzenie w przedszkolu. Może Pani z nim porozmawiać czy porysować co chciałby jeść i gdzie - może czymś Panią zaskoczy? A jeśli chodzi o same pokarmy, to warto podawać mu placuszki warzywne lub klopsiki z soczewicy czerwonej z ryżem :) Często dzieciom zależy na konkretnej formie jedzenia, a nie na jakimś szczególnym smaku. Pozdrawiam serdecznie |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|