|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca ds. żywienia dzieci (wszystko o gotowaniu i zdrowym żywieniu dzieci) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Chciałabym się poradzić odnośnie podawania dzieciom naturalnych tłuszczów roślinnych. Codziennie podaję do kaszki na noc łyżkę oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia wg rady pewnego pediatry. Córeczka bardzo polubiła smak oliwy i mam wrażenie, że jedząc kaszkę z oliwą ma zaostrzony apetyt. Poza tym jada mało, różne rzeczy po trochę. Najbardziej zasmakowała w owocach, co nie jest dla mnie pociechą, gdyż ma za małą objętość krwinek i powinna jeść dużo mięsa a także warzyw wg zaleceń pediatry. Oliwę dodaję żeby kaszka była sytsza, ponieważ ma za małą wagę i budzi się nad ranem, choć przy ząbkach nie powinna już dostawać jeść o 4-5 rano.
Zastanawiam się co jeszcze można dodawać do dań 11-miesięcznych dzieci, które lubią podjadać z talerzy rodziców, a do swoich porcji nie pałają szczególną miłościa. Próbowałam już ze świeżymi ziołami - bazylią i oregano - dodawałam do słoiczkowych obiadków i faktycznie córeczce bardziej smakowały. Czytałam, że można podawać olej rzepakowy, a czy można dodawać do potraw olej z czerwonej palmy i kanoli - Carotino? Pytam, ponieważ nie wiem jaka jest dawka witaminy A i E, która w tym oleju jest naturalna jak z resztą sam olej. Poniżej podaje dane z tabeli na opakowaniu: w porcji 30 ml: NATURALNY KAROTEN 3,5mg beta-karoten (jako ekwiwalent witaminy A) 1,6mg alfa-karoten (jako ekwiwalent witaminy A) 1,22mg Inne karotenoidy 0,68mg NATURALNA WITAMINA E 4,0mg Dodam jeszcze że skład tego oleju to: olej z owoców czerwonej palmy, olej z kanoli. Z góry dziękuję za odpowiedź. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Doradca ds. żywienia dzieci
|
Witam,
Po pierwsze to mam wrażenie, że najsensowniejsze byłoby spotkanie się z Panią na konsultacji indywidualnej, ponieważ w jednym poście nie wytłumaczę Pani wszelkich zagadnień, które Pani porusza :) Powiem tylko, że według mojej wiedzy oraz doświadczenia (popartego doświadczeniami lekarek, z którymi się konsultuję), zalecenia pediatry dot podawania jak największej ilości mięsa dziecku z podejrzeniem niedokrwistości są błędne. Mięso jest produktem bardzo obciążającym ukł pokarmowy dziecka - przez wielką zawartość obcego białka oraz fakt, że obecnie mięso jest wręcz naszpikowane hormonami oraz antybiotykami. Natomiast to, o co warto zadbać u Pani córeczki, to takie jej żywienie, w którym znajdzie się więcej żelaza, kwasu foliowego oraz wit B12. Zachęcam Pania do: - dodawania oleju zimnotłoczonego (może być oliwa z oliwek) do każdego posiłku warzywnego (aby witaminy przyswoiły się potrzebują obecności nienas. kwasów tłuszczowych) - gotowania córci kaszy jaglanej z suszonymi figami, morelkami oraz rodzynkami (zawierają dużo żelaza) - regularnym spożywaniu brokułów, buraczków, natki pietruszki, brukselki - podawaniu córci baaardzo słabiutkiego naparu z liści pokrzywy (może być z dodatkiem soku niesłodzonego) - wprowadzeniu do diety warzyw strączkowych takich jak soczewica czerwona, fasolka mung (koniecznie namaczane przez noc) - oraz dodawaniu jej na wieczór pół tabletki spiruliny (rozgniecionej) do posiłku co drugi/trzeci dzień (więcej o spirulinie jest tu: Mamowanie Wodorosty dla dzieci?! ) Natomiast oleje zalecane dzieciom to głównie: olej lniany, z pestek dyni, słonecznika, oliwa z oliwek. Z innymi raczej nie warto eksperymentować, ponieważ ilość cennych skądinąd mikroelementów może być dla maluszków za duża oraz ciężkostrawna. Pozdrawiam serdecznie |
|
|
|
| Podziękowania dla joam za ten post przesyłają: |
villanelle (06-08-09)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Serdecznie dziękuję za wskazówki. Po raz kolejny nie ukrywam, że konsultacja indywidualna byłaby mile widziana, jednak jest raczej niemożliwa z przyczyn dojazdowych.
Ile można dodawać tej oliwy jednorazowo do posiłku? Byłoby mi to bardzo pomocne. Z mięsnych posiłków podaję narazie nadal tylko te w słoiczkach, ponieważ jestem bardzo sceptyczna, co do mięs sklepowych, a nie mam dostępu do mięs ze sprawdzonego źródła. Ostatnio córeczka polubiłam barszcz ukraiński z Bobovity i dania z wołowiną, w których jest fasola, a których nienawidziła. Czy taka spirulina dostępna w aptekach byłaby odpowiednia? Poza tym mam problem z przekonaniem swojego pediatry, który nie zna spiruliny i ma wątpliwości co do wchłaniania potrzebnego żelaza... :/ Ostatnio edytowane przez villanelle : 06-08-09 o 14:27. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Byliśmy dzisiaj z córeczką u pediatry i niestety nie udało się nam przekonać pani doktor do spiruliny, ponieważ nie ma na jej temat dokładnych badań. W sumie to nie znalazłam nawet ile zawiera żelaza w jednej kapsułce. Dlatego nawet na własną odpowiedzialność nie potrafiłabym określić dawki spiruliny w zamian za kropelki. Może Pani wie coś na temat zawartości żelaza w spirulinie? Osobiście wolałabym podawać spirulinę, ale miałoby to wpływ na wyniki badań kontrolnych, gdyż mogłyby być inne niż oczekiwane przez pediatrę po 3krotnie większej niż normalna dawce kropel Hemofer :/
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Doradca ds. żywienia dzieci
|
Witam,
dziecku początkowo podajemy ok 2 łyżeczki oleju zimnotłoczonego w ciągu dnia. Natomiast spirulina z apteki nadaje się jak najbardziej - pod warunkiem, że jest w kapsułkach lub tabletkach. Najlepsza dla dzieci jest spirulina hawajska. Jedna kapsułka/tabletka zawiera 500 mg spiruliny a więc dziecku do ok 2 r ż podaje się po pół tabl wieczorem co drugi dzień. Więcej inf jest tu: Zdrowie, suplementy, odżywki, algi spirulina i chlorella - Skład spiruliny Istnieje bardzo wiele badań nt spiruliny - jest to suplement powszechnie stosowany. A co do przekonań pediatrów - no cóż, ludzie są różni, często postępuje się rutynowo, nie zwracając uwagi na inne możliwości. Ale tak naprawdę to ważne jest Pani zdanie i przekonania, nie danego lekarza. Jeśli nie ma Pani zaufania do spiruliny - to proszę sobie więcej na ten temat poczytać, lub po prostu nie używać. Pozdrawiam serdecznie |
|
|
|
| Podziękowania dla joam za ten post przesyłają: |
villanelle (20-08-09)
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
Osobiście jestem zdecydowanie bardziej przekonana co do spiruliny niż którykolwiek pediatra. Niestety, a może na szczęście, Mała dostała po żelazie w kroplach biegunkę, natomiast wcześniej bez wiedzy pediatry podawałam jej właśnie spirulinę hawajską tak jak Pani pisze i nic Małej nie było. Martwi mnie jednak fakt, że tego żelaza dostanie za mało w tej spirulinie. Moje pytanie jeszcze na koniec: to czy można podawać te pół tabletki spiruliny częściej? A jeśli nie, to dlaczego? |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Osesek
uczę się ciągle, bez końca...
Zarejestrowany: 18-08-2009
Posty: 3
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
|
A czy można dawać małemu dziecku (7 miesięcy) olej rzepakowy tłoczony na zimno?
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Doradca ds. żywienia dzieci
|
motyl,
raczej nie podawałabym takiemu maluszkowi oleju rzepakowego - głównie dlatego, że w zbyt dużych ilościach może blokować czynność tarczycy. DLa 7 miesięcznego dziecka najlepsze są pokarmy jak najbardziej łagodne oraz lekko strawne - czyli oliwa z oliwek, olej lniany. villanelle, ilość przyswajanego żelaza nie zależy jedynie od ilości żelaza, które się połknie w pokarmie. Poza tym zawsze można przesadzić i jest to równie niekorzystne, jak niedobór (niektórzy uważają, że wręcz gorsze). Dlatego nie warto podawać Małej więcej niż zalecana dawka 1/2 tabletki co drugi dzień. Oprócz spiruliny wieczorem można natomiast podawać do popijania słabiutką herbatkę z pokrzywy (może być z sokiem/syropem niesłodzonym) i wszystkie inne produkty, o których pisałam. Dajcie sobie 4-6 tygodni i sprawdźcie morfologię po tym czasie. Spokojnie! Organizm Pani córeczki sam wróci do normy i przy odpowiednim wspieraniu za pomocą diety wyreguluje sobie wszelkie dysharmonie! Pozdrawiam serdecznie |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Serdecznie dziękuję. Właśnie odstawiliśmy żelazo, bo wg ulotki właśnie doszło do przedawkowania. Pediatra zapisała 3x większą porcję niż wg wskazań ulotki. Obecnie kazano nam ostawić krople, a ja już na własną rękę podaję spirulinę.
Co do herbatki to zastanawiam się, bo karmię wieczorem małą piersi i chyba to jest dla niej lepsze na noc. Więc może na podwieczorek wprowadzimy pokrzywowe smaki :) Nawiązując do diety to córeczka nie znosi smaku brukselek, podobnie jest z brokułami, choć od nas z zapiekanki podjadła z dwie różyczki. Jednak nie jestem w stanie znaleźć ekologicznych brokuł i mam mieszane uczucia, co do dzielenia się z nią naszymi zwykłymi sklepowymi brokułami. Buraczki jada w barszczu z Bobovity i bardzo jej smakują. A tak to gustuje w pomidorach, pomidorach i jeszcze raz pomidorach. Do tego kluski i na tym się gusta mojej córki kończą ku mojemu nieszczęściu, bo osobiście lubię jeść różności. Dziękuję za wsparcie i cierpliwość. Dzięki Pani zachowałam rozsądek. Na morfologię idziemy we wrześniu. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|