|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca ds. żywienia dzieci (wszystko o gotowaniu i zdrowym żywieniu dzieci) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Witam serdecznie.
To i ja zadam pytanko odnośnie jedzonka. Otóż teraz nie mamy specjalnie z nim kłopotów, bo mój synek je wyłącznie pierś (nie dopajam). Za troszkę ponad miesiąc Dominik skończy 6 miesiąc życia i powinnam rozpocząć podawanie pokarmów stałych. Zbiegnie się to jednak z czasem przeprowadzki do innego miasta (300 km), więc przed nami gorące dni i na pewno trudne. I tak mi moja intuicja podpowiada, ze to za dużo zmian na raz. Wolałabym opóźnić wprowadzanie nowych pokarmów o 2 tygodnie, aż się oswoimy z nowym miejscem i sytuacją. I to moje pierwsze pytanie - czy tak mogę? Czy mój pokarm mu wystarczy jeszcze przez te dwa tygodnie, czy lepiej zacząć dwa tygodnie przed przeprowadzką? (Osobiście wolałabym ten pierwszy wariant) I wypływające z tego kolejne pytanie: od czego najlepiej zacząć? Jak tu dobrze wystartować i z jaką częstotliwością wprowadzać kolejne pokarmy? Próbowałam pytać pediatrę, ale otrzymałam proste odpowiedzi, ze zacznę kiedy chcę i od czego chcę. Ale mi się wydaje, ze to nie jest takie obojętne... A może przesadzam? |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Doradca ds. żywienia dzieci
|
Witam
Krysiak - świetnie podpowiada Ci intuicja! To wcale nie jest obojętne!!! Przede wszystkim, stanowczo doradzam Ci wprowadzanie pierwszych posiłków z miesiąc po Waszej przeprowadzce. Twoje mleko wystarczy Dominikowi nawet przez pierwszy rok życia (Światowe Biuro Zdrowia WHO zaleca karmienie WYŁĄCZNIE piersią przez pierwszy rok życia kobietom w krajach nisko rozwiniętych, czyli zagrożonych skażoną wodą itp co znaczy, że mleko matki wystarcza przez 1 rok :) ). Zalecenia pediatrów raczej należy rozumieć tak, że po 6 mcu życia MOŻNA bezpiecznie zacząć rozszerzać dietę dziecka, a nie trzeba. Poza tym wiele dzieci nie jest chętnych, aby w tym wieku zacząć jeść nowość - czyli cokolwiek poza piersią. Moja córcia też tak miała, a synek koleżanki z łaską zaczął jeść inne pokarmy po 10 mcu! Oboje mają się świetnie. W przeprowadzce nie tylko chodzi o jej wpływ na dziecko, ale i o Twoje emocje, które też przecież będą napięte - nowy dom, rozpakowywanie, oswajanie innego miasta itd. Także spokojnie poczekaj aż poczujesz, że oboje wróciliście do równowagi w nowym miejscu. Natomiast to jak rozszerzać dietę i czym, to temat rzeka (po szczegóły zapraszam na warsztat lub konsultację indywidualną). Powiem tylko, że najlepiej zaczynać od zbóż (mleczko ryżowe, potem z mleczkiem migdałowym), ponieważ są one najbardziej zbliżone do smaku mleka mamy - lekko słodkie, są lekkostrawne, zawierają wszystkie ważne składniki odżywcze: węglowodany, białko, tłuszcze, witaminy, minerały i błonnik. Poza tym wzmacniają ukł. trawienny i wydalniczy, a o to nam chodzi na początku najbardziej. Zaczyna się od małych ilości w chwili, kiedy dziecko nie jest wściekle głodne ale i nie całkiem najedzone. Pozdrawiam serdecznie |
|
|
|
| Podziękowania dla joam za ten post przesyłają: |
krysiak (30-04-09)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Dziękuję za odpowiedź :) Dodam jeszcze jedno pytanko. Otóż od dwóch miesięcy walczymy z anemią Dominika. Po ostatniej morfologii bardzo się zmartwiłam, bo karmimy małego żelazem w syropie, wit. C i kwasem foliowym, a anemia się zadomowiła na dobre chyba, bo niektóre wartości zamiast rosnąć, spadają. No i ja zaczęłam czytać na ten temat i doczytałam się, ze nie ma żelaza lepiej wchłanialnego, niż to z mleka matki. Starałam się do tej pory jeść zdrowe i ponoć zawierające dużo żelaza rzeczy, ale widać efekty są marne. Teraz zabrałam się do tematu poważniej, poczytałam i doczytałam się ze dużo żelaza dobrze przyswajalnego zawiera amarantus, czarny sezam i suszone morele. Czy coś jeszcze? No i mój drugi problem. Pomimo, ze karmię piersią, to waga po porodzie nie drgnęła prawie wcale :( i jak się zaczęłam żywić suszonymi owocami i sezamem, to teraz boję się, ze pójdzie jeszcze w górę, a tego to już moja psychika chyba nie zniesie. (Przepraszam, brzmi to pewnie dziwnie, ale baardzo przytyłam po porodzie i trudno mi zaakceptować to moje nowe wcielenie, a karmię, więc nie za bardzo mogę coś z tym zrobić). Czy amarantus jest też tak kaloryczny? Ile powinnam dziennie zjadać tych owoców, żeby Dominikowi zaspokoić żelazo, a samej nie wyglądać jak dorodne prosię? Kurczę, nie wiem, czy nie za szczegółowe to pytania, ale może choć trochę może mi pani podpowiedzieć na odległość?
Pozdrawiam serdecznie :) k.k. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Doradca ds. żywienia dzieci
|
Witam,
Jeśli chodzi o Pani wagę, to proszę dać sobie jeszcze trochę czasu - 4 miesiące to jeszcze krótki czas. Niektóre organizmy potrzebują więcej czasu na dojście do siebie po ciąży i porodzie. Może warto zacząć ćwiczyć łagodnie jogę? :) Zachęcam Panią do jedzenia moreli, fig, brokułów oraz tego, co poniżej, a rodzynek nie. Amarantus nie jest wysokokaloryczny :) Jeśli chodzi o temat żelaza, to podawanie dziecku preparatów żelaza często odnosi odmienny skutek! Dzieje się tak dlatego, że organizm rozleniwia się dostając żelazo "z zewnątrz" w formie sztucznej - nie musi bowiem sam już go produkować. Rozmawiałam wiele razy na ten temat z moimi lekarkami, które stanowczo podkreślają, że najlepiej jest dbać o żelazo za pomocą odpowiedniej diety (różnica jest taka, że naturalne produkty żywnościowe wspierają organizm oraz przyswajanie mikroelementów, w przeciwieństwie do sztucznych witamin, syropków itp). Jest to podobny mechanizm do sytuacji, w której kobieta zażywa hormony, a jej gospodarka hormonalna coraz bardziej się chwieje - wbrew zakładanemu efektowi. Sporo żelaza znajduje się np w brokułach, suszonych figach oraz morelach, sezamie, amarantusie, quinoa oraz w glonach (BabkaMedica - Przychodnia dla kobiet i dzieci NZOZ - zdrowie rodziny w najlepszych rkach). Poza tym małe odchylenia od normy w wynikach morfologii nie powinny być przyczyną decyzji o podawaniu dziecku syropku ani żadnych innych mikroelementów. Pozdrawiam serdecznie |
|
|
|
| Podziękowania dla joam za ten post przesyłają: |
krysiak (08-05-09)
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Sprinter
|
witam
6 lat temu urodziłam córeczkę i miałam problemy z popękanymi sutkami. Mała była duża po urodzeniu 4200g i mi je popodrywała. Moje piersi na początku miały mało pokarmu, z czasem się unormowało. W tym czasie byłam zmuszona ją dokarmiać mlekiem sztucznym. Teraz jestem w ciąży i niedługo 2 raz urodzę. Boje się że ten problem znów się powtórzy. Jak ją dokarmiać mlekiem sztucznym no i jakie jest najlepsze. Czy da się jakoś przygotować piersi do karmienia żeby były bardziej odporne na ciągnięcia maluszka? |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Doradca ds. żywienia dzieci
|
Witam,
zgodnie z naukami położnych w Fundacji Rodzić po Ludzku oraz na kongresach położniczych mówi się, żeby nie masować sutków przed porodem, a już na pewno nie szorować ich twardą myjką (jak to było kiedyś zalecane), ponieważ zabiegi te osłabiają i tak wrażliwe sutki. Natomiast warto zadbać o nawilżenie i natłuszczenie piersi (oraz brzucha) - czyli po kąpieli wsmarować w nie olejek - np ze słodkich migdałów czy z awokado. W razie popękania sutków najlepszym lekarstwem jest kropla mleka rozsmarowana na sutku, wietrzenie czyli w miarę możliwości chodzenie w luźnej bluzce lub bez niej oraz ewentualnie smarowanie kremem medeli purelan 100. Dostępne są także nakładki na piersi, ale wiem, że nie wszystkim mamom i dzieciom się sprawdzają. Często jest tak, że laktacja potrzebuje kilku dni/tygodni na wyregulowanie i dopasowanie do potrzeb dziecka. Jeżeli jednak zdecyduje się Pani dokarmiać córcię, proponuję najzdrowszą, naturalną opcję - czyli mleczko ryżowe, o którym pisałam w poprzednich wątkach :) Można je ewentualnie zmieszać ze swoim mlekiem w dowolnych proporcjach lub z rozwodnionym mlekiem kozim. Zapewne lekarz poleci Pani mieszanki dostępne w dużej ilości na rynku, aczkolwiek to Pani decyzja którą opcję Pani wybierze - tę popularną i wygodną, czy też tę najbardziej naturalną i łagodną. Pozdrawiam i życzę łagodnego, pomyślnego powitania drugiej córeczki :) |
|
|
|
| Podziękowania dla joam za ten post przesyłają: |
basia681 (20-07-09)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|