|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca ds. żywienia dzieci (wszystko o gotowaniu i zdrowym żywieniu dzieci) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 15-11-2009
Posty: 7
0 podziękowań w 0 postach
|
Pani Joanno,
mam 1,6 roczną córcie,która jeszcze jest karmiona piersią. W nocy budzi sie 3-4 razy i tez chce pierś. Na śniadanie od kiedy skończyła 6-7mc dostaje rozgotowaną jaglankę plus owsiane płatki plus suszone owoce i jabłko.Od niedawna codziennie dosypuje jej słonecznik zmielony,pestki dyni lub migdały. Okazało się,że ma lekki niedobór żelaza a ja mam wrażenie,że choć karmienie piersią miało być dla niej najlepsze okazało się,że ostatecznie nie jest. Staram sie robić jej zupki na obiad ,tak by było tam żelazo ale mała je niechętnie,zaczęłam wiec karmić ją przy bajkach by cos zjadła ,co obróciło sie przeciwko nam-teraz jak ide do niej z zupą krzyczy ,że chce bajki inaczej nie je wcale. W nocy budzi sie bardzo często,czasem ssie pierś a czasem tylko trzyma ją w buzi.Jesteśmy już z mężem wymęczeni,niewyspani i zestresowani całą sytuacją. Wiem,że niektórzy stosują drastyczne metody odstawiania od piersi tj.mama znika na 2 dni i dziecko musi cos zjeść innego.Ale to taka brutalna metoda. Co mi Pani poradzi?MA Pani jakies sposoby mądre i łagodne ale skuteczne? Proszę o poradę i dziękuję z góry. K |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Doradca ds. żywienia dzieci
|
Witam Panią,
no jasne, że mam sposoby - właśnie tym najczęściej zajmuję się na konsultacjach indywidualnych - podnoszeniem poziomu żelaza oraz odstawianiem od piersi. Zapraszam Panią serdecznie do kontaktu mailowego (mamowanie@wp.pl), ponieważ te kwestie wymagają konsultowania kilkakrotnego przez dłuższy czas. A to forum jest miejscem jedynie na drobną wymianę uwag :) Tak w skrócie mogę tylko napisać, że kwestia karmień nocnych w tym wieku jest już tylko przyzwyczajeniem córci. Ona absolutnie nie potrzebuje już jeść w nocy, a już na pewno nie 3-4 razy. Dlatego warto postawić teraz na wzmocnienie siebie i łagodne, choć stanowcze wyjście z karmień - wszyscy tego potrzebujecie. Oczywiście córka nie będzie zadowolona i będzie się buntować - to jej święte prawo. A Waszym prawem oraz obowiązkiem jako rodziców - jest spokojne przetrzymanie jej buntu i wytrwanie w swoim postanowieniu. Bo to Wy jesteście organem decydującym w rodzinie. I mała mimo iż nie jest zadowolona, to bardzo potrzebuje czuć Waszą decyzyjność - to daje każdemu dziecku poczucie bezpieczeństwa. Wykluczanie nocnych karmień można robić na kilka sposobów - one zależą od trybu życia mamy oraz skali jej zmęczenia, czyli od decyzji. Zwykle nie zachęcam do radykalnych posunięć - w stylu wyjazd na weekend, ponieważ to jest trochę pójście na łatwiznę, a dla dziecka trudy podwójne - brak mamy oraz brak piersi. Ale różne są rodziny oraz różne potrzeby - najważniejsze to dobrać jedne z drugimi jak najtrafniej. Pozdrawiam serdecznie |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|