|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca ds. żywienia dzieci (wszystko o gotowaniu i zdrowym żywieniu dzieci) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 14-10-2009
Miejscowość: mała miejscowość pod Radomiem
Posty: 327
Nastrój:
53 podziękowań w 42 postach
|
Witam,
moja córeczka za tydzień skończy 5 miesięcy, a od 3 miesięcy mamy olbrzymie problemy z karmieniem. Małgosia dostaje od urodzenia butelkę. Przeszliśmy już przez wszytskie rodzaje mleka (Bebiko, Nan itd.) sądząć że może chodzi o smak (oczywiście w porozumieniu z pediatrą), różne rodzaje smoczków (kauczukowe, silikonowe, szybsze, wolnejsze) i butelek, byliśmy u 4 lekarzy, gastrologa, na USG brzuszka. Nikt nie wymyślił sposobu, by malutka jadła, każde karmienie to umeczenie i dla niej i dla nas. Krzyczy, wigina się, pręży, pluje, w każdy sposób próbuje się pozbyć smoczka. Nawet jeśli jest to np po długiej 10-godzinnej przerwie nocnej. W tej chwili dostaje Bebilon Pepti (podejrzenie alergii) z Nutritonem (częste ulewania). Jada 4 razy na dobę, udaje nam się wmusić ok 120ml przy każdym karmieniu. Ale jest to na siłę. Nie jest również tak, że zje 50ml i dopiero zaczyna krzyczeć- gdy tylko zobaczy butelkę lub ułożymy ją w pozycji do karmienia zaczyna protesty. W tej chwili waży 5700g i od 2 tygodni waga stoi. Dodam że jest wcześniaczkiem, urodziła się z wagą 1860g. W tej chwili hemoglobina 10,4. Czy jest coś co mogłabym zrobić, by posiłki były bardziej kaloryczne? Skoro je tak mało i nie przybiera na wadze może powinnam do każdego posiłku coś dodawać? Kaszkę, kleik (z tym że jest już mleczko gęste- Nutriton)? Zaczęłam jej wprowadzać słoiczki, ale nie bardzo jest ym zachwycona, większość wypluwa,może ze 3 łyżeczki zjada. Naprawdę, już nie wiemy co robić. Żaden lekarz też nie wie co nam doradzić. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Doradca ds. żywienia dzieci
|
Witam serdecznie,
na początek spróbowałabym trochę zwolnić i dać jej odpocząć od karmienia na siłę, poza tym myślę, że spokojnie można porzucić butelki na rzecz jedzenia łyżeczką, a przede wszystkim pozwolenia jej bawić się jedzeniem - ubrusdzi siebie i wszystko dookoła, owszem, ale oswoi się z jedzeniem i zacznie wyciągać z karmienia jakąś przyjemność dla siebie. A druga kwestia to ja odstawiłabym jej mleko modyfikowane całkowicie i karmiła ją naturalnie - czyli adekwatnie do potrzeb małego dziecka (zboża, warzywa, tłuszcze nienasycone). Dzięki temu będzie Pani mogła łatwo dobierać kaloryczność posiłku. Poza tym w trosce o mikroelementy, żelazo itd najbezpieczniej jest modyfikować dietę, czyli podawać naturalne produkty bogate np w żelazo. Nie ma wtedy lęku o przedawkowanie, ponieważ roślinnych źródeł mikroelementów, białek czy tłuszczów nie da się przedawkować. Wasza sytuacja wymaga, w moim przekonaniu, bardzo indywidualnego podejścia więc zapraszam na konsultacje mamowanie(małpka)wp.pl Pozdrawiam |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|