|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca ds. stosowania chusty (jeśli masz wątpliwości, czy nosić maluszka w chuście albo chcesz się dowiedzieć, jakiej chusty używać, zajrzyj tutaj) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
Zarejestrowany: 15-12-2008
Miejscowość: Warszawa
Posty: 903
Nastrój:
150 podziękowań w 107 postach
|
czy powinno się dziecku ograniczyć noszenie?ja bardzo lubię nosić mojego Synka i staram się robić to często, bo tak sobie myślę, że to ostatnie chwilę, kiedy mogę go tulić i przytulać na rękach jak również w chuście,
bo niedługo będzie za ciężki na częste noszenie. nie zaniedbuję przy tym zabawy na podłodze, macie itp. 1. czy noszenie może przynieść szkodę dziecku? - ja myślę, że nie... wiem, kiedy Synek chce na ręce i wtedy go biorę ale może za radą niektórych powinnam ignorować tę potrzebę,bo się przyzwyczai? 2. co sAdzisz o nauce samodzielnego zasypiania? - przyznam się szczerze, że nie zdobyłam się jeszcze na to aby zostawić płaczącego Boguszka samego i tylko zaglądać i poklepywać... nie ma jakiegoś innego sposobu? 3. kiedy można zacząć nosić dziecko na biodrze i jaka chusta będie najlepsza? 4. kiedy można zacząć nosić na plecach i jaka chusta będzie najlepsza? będę wdzięczna za odpowiedzi :) |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) | |||
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
Witaj, zanna!
![]() Cytat:
Pragnienie niemowlęcia, aby być jak najbliżej mamy, to nie jest jakaś jego złośliwość, wyrachowanie, chęć zdominowania jej, ani w ogóle nic z tych rzeczy. To, że dziecko protestuje przeciwko samotnemu leżeniu w łóżeczku i zdecydowanie woli spędzać czas blisko przytulone do mamy, to po prostu świetnie działający instynkt samozachowawczy. Ludzkie niemowlę rodzi się bardzo zależne od opieki rodziców. Bez ich stałej pomocy i nadzoru maluch nie mógłby przeżyć. Instynkt więc każe mu domagać się stałej obecności mamy. Bliskość jej ciała i odczucie wtulenia w mamę są tym co najskuteczniej uspokaja dziecko i daje mu poczucie bezpieczeństwa. Rodzice często pytają, czy nosząc dziecko w chuście nie przyzwyczają go do noszenia na rękach. Ja widzę ten problem zupełnie inaczej: zimna "tresura" dziecka, bez odpowiadania na jego instynktowne wołanie o bliskość, może w końcu przyzwyczaić malucha do NIE bycia noszonym... ze szkodą dla jego rozwoju emocjonalnego. Nosząc malucha w chuście możemy łatwo odpowiadać na tę jego wrodzoną, instynktowną potrzebę bycia blisko. Noszenie w chuście jest zupełnie nieuciążliwe, wygodne, a wręcz bardzo przyjemne (nie tylko dla dziecka, ale i dla mamy - działa anty-baby-bluesowo!!!). Ręce od noszenia ciężkiego malucha dość szybko bolą, a w chuście można nosić nawet 15-kilogramowego malca - i to zupełnie wygodnie, przyjemnie i często. Podczas noszenia w chuście rodzice mają naprawdę bliski kontakt z dzieckiem i dużo lepiej czują i rozumieją jego potrzeby niż wtedy, kiedy dziecko leży w oddaleniu, w łóżeczku. Wiedzą więc, kiedy maluch potrzebuje np. chwili zabawy na kocyku, mogą wyczuć kiedy chce mu się siusiu, jeść czy spać. Nosząc dziecko łatwiej je rozumiemy i czujemy kiedy tego noszenia potrzebuje, a kiedy nie. Cytat:
Czasem jest tak, że maluch musi się po prostu wypłakać, na przykład kiedy coś go boli, czy z jakiegoś powodu cierpi - uważam jednak, że podczas takiego "wypłakiwania" smutków powinno się malca zawsze przytulać. Obolały, płaczący maluch pozostawiony sam sobie, cierpi dwa razy mocniej. Jeżeli chodzi o zasypianie, to według mnie jest rzeczą zupełnie naturalną, że niemowlę aby zasnąć musi czuć się bezpieczne, musi czuć, że ktoś nad nim czuwa, jest blisko. Tak małemu dziecku nie da się przecież wytłumaczyć, że mama jest za drzwiami czy w drugim pokoju. Mama której nie widać, nie słychać, nie czuć jej zapachu, nie można jej dotknąć, dla dziecka po prostu nie istnieje - jest to perspektywa dość przerażająca dla niemowlęcia, którego przeżycie zależy przecież od jej stałej opieki. Często zdarza się, że dużo noszony i przytulany w ciągu dnia maluch, nie ma zupełnie nic przeciwko temu, żeby samemu spokojnie zasnąć w łóżeczku. Zwłaszcza, kiedy tuż obok leży pachnąca mamą chusta Na biodrze można nosić maluszka w chustach typu "Kieszonka", w chustach kółkowych (na kółkach) i w odpowiednio zawiązanych chustach wiązanych tkanych. We wszystkich można na pewno wtedy, kiedy maluch sam umie siadać. Wcześniej, czyli kiedy tylko maluch pewnie trzyma główkę, można w tkanych i w kółkowych, koniecznie przy zachowaniu precyzji (kręgosłup malucha musi być bardzo dokładnie podparty). Osoby najbardziej doświadczone w chustonoszeniu potrafią prawidłowo nosić na biodrze nawet noworodka (to jednak wymaga naprawdę dużej dokładności w układaniu materiału chusty). Ważne do zapamiętania: w chuście typu "Kieszonka" można nosić na siedząco (z przodu albo na biodrze) dopiero malucha który sam pewnie siedzi! Cytat:
Jeżeli chcemy nosić na plecach młodsze dziecko, to do dyspozycji mamy chusty tkane. Od kiedy na plecach? To kwestia precyzji w wiązaniu. Osoby bardzo doświadczone mogą bezpiecznie zawiązać na plecach nawet noworodka. Zazwyczaj rodzice decydują się na noszenie na plecach w momencie, kiedy dziecko zaczyna im zasłaniać widok z przodu i zaczyna ważyć ponad 10-11 kg. Mam nadzieję, że coś z tego co napisałam Ci się przyda ![]() Pozdrowienia dla małego Boguszka (czadowe imię!!!), Kinga ![]() |
|||
|
|
|
| Podziękowania dla chusta.pl za ten post przesyłają: |
zanna (12-11-09)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Spacerowicz
Zarejestrowany: 15-12-2008
Miejscowość: Warszawa
Posty: 903
Nastrój:
150 podziękowań w 107 postach
|
strasznie się cieszę, że nie tylko ja tak o zasypianiu myślę - jednak trzeba się zdać na swój macierzyński instynkt :) co chust to wstrzymam się wobec tego i pozostanę przy elastycznej dopóki siadać Bogusz nie zacznie :)
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|