|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca ds. stosowania chusty (jeśli masz wątpliwości, czy nosić maluszka w chuście albo chcesz się dowiedzieć, jakiej chusty używać, zajrzyj tutaj) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Sprinter
Otchłań nie je nie pije i nie daje mleka. Co
robi otchłań? Otchłań czeka.
Zarejestrowany: 17-11-2008
Posty: 3 226
Nastrój:
886 podziękowań w 709 postach
|
Witam!
Coś mi się wydaje, że im moja mała jest większa tym mniej chętnie przebywa w chuście - w wiązaniu typu kieszonka to już nie chce siedzieć wcale (nic nie widać na boki a świat jest tak interesujący). Maleństwo trzyma główkę (wymagane jednak podparcie) więc spróbowałam wiązania podwójny X z podparciem główki jedną stroną chusty. No i też nie. nie bardzo wiem co dalej - jeszcze kilka tygodni temu było ok... |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
Witaj, drucilla
![]() Hm, a mogłabyś może wkleić zdjęcie z córeczką zawiązaną w kieszonkę? Może wystarczyłoby troszkę inaczej ułożyć materiał, żeby mała widziała więcej. Czy rozkładasz pionowe części chusty robiąc "skrzydełka", czy pozostawiasz je zebrane po bokach wiązania? W jaki sposób podpierasz główkę małej poziomą częścią chusty? Napisz więcej, najlepiej wklej zdjęcie, wtedy łatwiej będzie mi coś doradzić. Tymczasem zajrzyj sobie do tego poradnika "Najczęstsze przyczyny płaczu dziecka w chuście", być może znajdziesz tam rozwiązanie problemów: chusta.pl - chusty nosidełka dla dzieci i niemowląt - Najczęstsze przyczyny płaczu dziecka w chuście Pozdrowionka, Kinga |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Spacerowicz
02.11.09 Marek 14.02.2012 Hania
Zarejestrowany: 25-05-2008
Miejscowość: pomorskie
Posty: 752
Nastrój:
647 podziękowań w 386 postach
|
Witam
Podobnie, jak drucilla mam problem z małym buntownikiem. marek nie lubi chusty..płacze, a czesm wręcz krzyczy, gdy tylko wkładma go do chusty :( przeczytałm już wiele poradników i wszędzie zaznaczają, ze to najlepsza metoda na wyciszenie dziecka, itp. Ze wręcz niemożliwe jest, by dzieci nie lubiły chustomanii... a jednak... może zacznę od początku. ponieważ synek nie przybierał na wadze i ciągle wisiał na cycu zdecydowałm się na kupno chusty. wydawało mi się, że potrzebuje bliskości, itp. tym bardziej, że po miesiącu przeszłam na karmienie mieszane,a chciałam, aby synek nadal czuł moją bliskość. niestety od początku chusta była dla niego "karą". nie wim, dlaczego:( poczytałam o przyczynach i nie znalazłam żadnej, która by odpowiadął naszym problemom. dodam, że w przeciwieństwie do innych dzieci nie lubi skrępowania, ubierania. Ubieranie to jeden wielki ryk, owijanie w kocyk, becik, itp to jeszcze wieksza męczarnia. czy to może być przyczyną jego histerycznego płaczu, gdy zaczynamy wiązać chustę?? Gdzie popełniłam błą? Jak mogę go naprawić? marek ma 4 miesiace, od miesiąca chusta leży w kącie.. a ja tak bardzo chciałabym z niej skorzystać... |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
Witaj, klabacka
![]() Czy dobrze rozumiem, że Marek ogólnie rzecz biorąc od urodzenia nie lubi dotyku, otulania, przytulania i ciasnej przestrzeni? Dobrze byłoby dociec co jest tego przyczyną (bo w takim przypadku raczej nie chusta). U niektórych maluchów "niedotykalskość" może być wynikiem ich przeżyć z czasu porodu lub pierwszych godzin tuż po narodzinach. Może to być też spowodowane np. długotrwałym bólem brzuszka przy nawracających kolkach. Trzeba też pamiętać, że zmysł dotyku jest u małego niemowlęcia bardzo czuły, dlatego np. zbyt delikatne muskanie malucha może go denerwować (zdecydowany dotyk całą powierzchnią dłoni jest zazwyczaj lepiej tolerowany i działa uspokajająco). Pierwsze co przychodzi mi do głowy, to masaż - regularne masowanie niemowląt to świetny sposób na miłe spędzanie z nimi czasu, nawiązywanie bliskiego kontaktu, a także przyzwyczajanie do uspakajającego dotyku. Może przy okazji masażu uda się odkryć jaki rodzaj dotyku Marek lubi, być może są określone obszary ciała, których dotykanie jest dla niego miłe i inne, które są nadwrażliwe na dotyk? Być może po pewnym czasie wypracujecie sobie z Markiem swój dotykowy język i wszelkie ubieranie i przytulanie będzie przebiegało przyjemniej i bez protestów? Może i na chustę przyjdzie wtedy czas. I jeszcze jedno przychodzi mi do głowy: jeżeli cokolwiek w zachowaniu Marka wzbudzi Twój niepokój czy wątpliwość, zawsze warto pójść do specjalisty, porobić badania, chociażby tylko po to, aby dowiedzieć się, że wszystko w porządku i po prostu "ten typ tak ma" ![]() |
|
|
|
| Podziękowania dla chusta.pl za ten post przesyłają: |
klabacka (12-03-10)
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Spacerowicz
02.11.09 Marek 14.02.2012 Hania
Zarejestrowany: 25-05-2008
Miejscowość: pomorskie
Posty: 752
Nastrój:
647 podziękowań w 386 postach
|
Dziękuję:)
Tak..Marek nie lubi krępowania od urodzenia. choć nie wiem dlaczego, ponieważ od razu po porodzie bylismy "razem", wylądował przy piersi..ale potem na ok dobę zrezygnował z piersi i spał...był przy mnie,ale nie przy piersi. może to jest porzyczyną? próbujemy z masażem..ale "dotyk" działa, gdy jest w dobrym humorze... i najgorsze jest to, że im starszy, tym mocniej ćwiczy głos i każde ubieranie jest trudniejsze..choć zabawiam go, spiewam mu itp.. az boję sie wyciągać chustę...?? pozdrawiam |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Osesek
Miłość prawdziwa zaczyna się wtedy,gdy niczego
w zamian nie oczekujesz. A. de S.-E
Zarejestrowany: 11-02-2010
Miejscowość: Kościerzyna
Posty: 45
Nastrój:
6 podziękowań w 5 postach
|
Ja mam podobnie. Mateusz za tydzień kończy cztery miesiące. Od początku nosimy go w chustach,najpierw była kółkowa,a teraz przede wszystkim elastyczna. Mały od urodzenia nie cierpi ubierania,więc jest to dla nas męczarnia,jak i dla niego. Lekarz powiedział,że to jest normalne i może utrzymywać się do pół roku. Często po wieczornej kąpieli zawijam go w polarowy kocyk tak zasypia i dopiero wtedy można go ubrać (niestety po basenie nie możemy tak zrobić... :-/ ) Masaż bardzo poprawił jego akceptację ubranek,ale nadal włożenie do chusty grozi krzykiem i wyginaniem. Jak już uda się go włożyć to jest świetnie i wygląda na zadowolonego. Często wkładam go wtedy do poluzowanej chusty i dopiero potem dociągam i poprawiam,lub też wkładam go śpiącego. Czy są jeszcze jakieś sposoby na takiego delikatnego i wygodnego mężczyznę? :-)
Pozdrawiamy cieplutko! |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
w_poka, a może wróćcie do chusty kółkowej? Jak tylko maluch będzie miał dobrą kontrolę tułowia, możecie ponosić się w kółkowej w pionie. Dociągnięcie kółkowej wokół ciała dziecka trwa dużo krócej niż porządne ułożenie malucha w chuście elastycznej.
Tym co mogłoby też pomóc takim niecierpliwcom jest ruch - jeszcze podczas wkładania malucha do chusty warto zacząć się kołysać, powoli iść, albo chociaż przestępować z nogi na nogę. Takie kołysanie może uspokoić albo zaciekawić malucha i jest pewna szansa na to, że na chwilę zapomni o tym, że chciał się niecierpliwić i marudzić... Powodzenia, Kinga |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Osesek
Miłość prawdziwa zaczyna się wtedy,gdy niczego
w zamian nie oczekujesz. A. de S.-E
Zarejestrowany: 11-02-2010
Miejscowość: Kościerzyna
Posty: 45
Nastrój:
6 podziękowań w 5 postach
|
Dziękuję za odpowiedź!
Wróciliśmy do kółkowej. Spostrzeżenia: mały się nie buntuje :-) Drugie spostrzeżenie: nie jest nam tak gorąco! :-) Trzecie spostrzeżenie: czasem musimy wrócić do wiązanej elastycznej(na większe zakupy lub spacer) i również się nie buntuje ![]() Zauważyłam,że jestem już spokojniejsza gdy podchodzę do chusty(może moje zdenerwowanie też było przyczyną buntu mojego Mateuszka) zaczynam również śpiewać i to częściowo odwraca jego uwagę. Najlepiej było,gdy moja mama go rozśmieszała i wtedy w ogóle nie zauważył jak znalazł się w chuście. Myślę również,że to forum dodało mi więcej pewności siebie. :-D Czy mogę małego już nosić w kółkowej pionowo? On świetnie trzyma główkę,oczywiście jeszcze nie siedzi,ale jest bardzo ciekawy świata(jak każde dziecko z resztą). Spróbowałam z nim tak pochodzić po domu i jest fajnie dopóki on nie stara się wyprostować nóżek. Chyba zaczął się nam okres ząbkowania i łatwiej mi jest coś zrobić,gdy mam go pionowo,gdyż jest bliżej mnie. Pozdrawiam gorąco! |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
To bardzo istotne, co napisałaś: zdenerwowanie mamy może być przyczyną gwałtownych protestów dziecka w chuście.
Noszenie w pionie w chuście kółkowej jest polecane dla maluchów które mają już dobrą kontrolę tułowia i pomalutku próbują siadać. Trudno określić dokładną granicę wiekową, ponieważ każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Skoro Mateusz już lepiej toleruje manipulowanie chustą, możesz też spróbować np. noszenie w chuście wiązanej tkanej w wiązaniu "kangurek" (można nosić w pionie niemowlę od urodzenia). Jeżeli próby prostowania nóżek sprawiają Wam problemy przy noszeniu w kółkowej, to prawdopodobnie kolanka malucha są za nisko i zbyt mało materiału maluch ma pod pupą. Może poniższy filmik Ci pomoże. Zwróć uwagę, że podczas utykania materiału pod pupą dziecka jego nóżki na chwilę podnoszą się bardzo wysoko. Oczywiście ostatecznie pozycja nóżek nie może taka pozostać (nóżki mają przypominać literkę M a nie Y ), ale zauważ jak wiele materiału zostaje wetknięte pod pupę malucha.Powodzenia, Kinga |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|