|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca ds. stosowania chusty (jeśli masz wątpliwości, czy nosić maluszka w chuście albo chcesz się dowiedzieć, jakiej chusty używać, zajrzyj tutaj) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
Zarejestrowany: 15-12-2008
Miejscowość: Warszawa
Posty: 903
Nastrój:
150 podziękowań w 107 postach
|
zakupiłam chustę (jednak elastyczną) i chcę w nią zachustować mojego Miesięczniaczka tylo, że mam obawy co do jego nóżek i biderek - nie chciałabym wszak go uszkodzić w żaden sposób... na wszystkich zdjęciach dzieci maja szeroko na boki rozstawione nóżki czy taki miesięczniak też ma je tak rozstawić? i rozumiem, że chusta ma nas badrzo mocno do siebie przytulać, żeby on nie siedział a jakby był przyczepiony? no i jeszcze co z główką, której nie trzyma samodzielnie?owinąć ją chustą taki kapturek zrobić czy co? chciałabym go nosić pionowo, bo jest dość ciężki i rozłożenie ciężaru na ramiona by mi bardzo odpowiadało - ma kolki, więc noszę go często i długo a kręgosłup powoli pada... - ale nie wiem czy nie jest na to za mały?
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
Witaj
![]() Fajnie, że chcesz nosić swojego Maluszka wkrótce poczujesz jak w miarę noszenia zmienia się Wasza relacja na coraz bliższą Noszenie i przytulanie bardzo pomagają maluszkom w trudnych chwilach (np właśnie podczas kolki). Ręce mają ograniczoną powierzchnię, a chusty są bardzo szerokie i pojemne i lepiej przytulają i otulają całego obolałego maluszka.Co do bioderek, to Twoja intuicja dobrze Ci podpowiada: nie należy "na siłę" rozchylać nóżek maluszka. Kąt rozchylenia ud u noworodka jest dużo mniejszy niż na przykład u mojej 10-miesięcznej Uli. Chusta ma stabilnie podtrzymać dziecko w ułożeniu najbardziej dla niego naturalnym na danym etapie rozwoju. Jeżeli miesięczny maluszek wciąż jeszcze trzyma kończyny blisko przywiedzione do tułowia, trzeba pozwolić mu na to i nie rozprostowywać ich na siłę. Dziecko w chuście powinno być tak blisko opiekuna, a chusta zawiązana na tyle ściśle, aby mama i dziecko stanowili jakby jedno ciało. Niekontrolowane luzy powodują przeciążenia kręgosłupa opiekuna oraz (jeżeli mowa o noszeniu w pionie) także i maluszka. Niezależnie od tego, czy nosimy w pionie czy w poziomie, kręgosłup malucha musi być stabilnie podparty na całej swojej długości. Ciężar dziecka poprzez chustę przeniesiony jest w całości na opiekuna. Główkę maluszka noszonego w pionie w chuście elastycznej można podeprzeć na dwa sposoby: 1. naciągnąć na tył główki jedną z pionowych części chusty. Kiedy maluszek kładzie główkę raz na jednym raz na drugim boku, można podtrzymywać mu główkę naprzemiennie raz prawą raz lewą pionową częścią chusty. 2. pozostawić pionowe części chusty tak aby krzyżowały się tuż pod szyją malucha, podciągnąć wyżej środkową, poziomą część chusty, nadmiar u góry zrolować i tak przygotowany gruby wałeczek z materiału umiejscowić maluchowi na karku (u nasady czaszki). Zrolowany materiał przeciwdziała niekontrolowanemu odgięciu główki. Przede wszystkim jednak, aby główka dziecka nie chwiała się bezwładnie i nie odginała w tył, trzeba dopilnować pozycji bioderek malucha! Pozycja fizjologicznej (czyli nie "rozjechanej", tylko naturalnej, odruchowej) żabki i ułożenie kolanek nieco wyżej niż pupa dziecka, powoduje odpowiednie nachylenie miednicy dziecka i zaokrąglenie jego plecków. Jeżeli plecki są zaokrąglone, to główka automatycznie opiera się o dekolt opiekuna i nie ma tendencji do odginania się w tył. W chuście elastycznej takiego maluszka również można nosić w poziomie - wtedy jego ciężar również jest rozłożony na dwa ramiona opiekuna. Jeżeli jednak chcemy nosić maluszka, tak aby jego bioderka były w pozycji żabki, to dobrze zawiązana chusta zapewnia odpowiednie podtrzymanie całego ciała dziecka w pozycji pionowej. W razie jakichkolwiek wątpliwości, czy pozycja którą przyjmuje Twój Maluch w chuście jest dla niego odpowiednia, zawsze możesz spytać fachowca, który zna Twoje dziecko. Kiedy już nauczysz się korzystać z chusty, ułóż Malucha w chuście zgodnie ze wskazówkami, najlepiej jak potrafisz i pokaż się ortopedzie czy fizjoterapeucie, któremu ufasz. Spytaj, czy dla Twojego dziecka taka pozycja jest wskazana. Wielu przespanych nocy życzyKinga |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Spacerowicz
Zarejestrowany: 15-12-2008
Miejscowość: Warszawa
Posty: 903
Nastrój:
150 podziękowań w 107 postach
|
dziękuję za wskazówki :) mam jeszcze jedno pytanie - jak długo można dzieciaczka nosić w chuście?tzn. ile czasu? 2-3 godziny?zacznę pomalutku, żeby się Mały przyzwyczaił, co mam nadzieję nastąpi...
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Spacerowicz
Zarejestrowany: 15-12-2008
Miejscowość: Warszawa
Posty: 903
Nastrój:
150 podziękowań w 107 postach
|
zachustowałam go ale jakoś nie był zachwycony...będę próbowała dalej - może się przyzwyczai...
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
Pierwsze koty za płoty
![]() Na pierwsze próby najlepiej wybrać moment, kiedy maluszek jest wypoczęty, najedzony, wysiusiany i ogólnie pozytywnie nastawiony do świata Długość noszenia trzeba dostosować do potrzeb dziecka - maluch sam da znać, kiedy będzie np. potrzebował zmiany pozycji (albo pieluszki ). Trzeba pamiętać, że czas spędzany na swobodnej zabawie na kocyku jest równie ważny dla rozwoju dziecka jak te chwile w chuście, w bezpośrednim, bliskim kontakcie z ciałem mamy czy taty.Najczęstszym problemem na początku jest zbyt luźne wiązanie chusty. Maluch czuje się w takim wiązaniu niepewnie, odpycha się rączkami od opiekuna, szukając oparcia za sobą. Jeżeli chusta jest zawiązana zbyt luźno, maluch nie czuje się wystarczająco pewnie podparty i nie czuje się bezpiecznie. Często ten odruch odpychania do tyłu jest niesłusznie interpretowany jako potrzeba większego luzu. Tymczasem to właśnie ciaśniejsze zawiązanie chusty, tak aby maluszek był dużo ściślej przytulony do opiekuna, jest tym, co uspokaja dziecko i daje mu poczucie bezpieczeństwa. Chusta powinna być zawiązana tak, aby Maluszek i mama byli w chuście jak jedno ciało. W pozycji poziomej maluszek powinien być w chuście mniej więcej na takiej wysokości jak do karmienia piersią. W pozycji pionowej niemowlę powinno być jak literka C wokół biustu mamy. Pod pupą malucha mama powinna móc dotknąć swojego pępka. Powodzenia ![]() Kinga |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Spacerowicz
Zarejestrowany: 15-12-2008
Miejscowość: Warszawa
Posty: 903
Nastrój:
150 podziękowań w 107 postach
|
dziś był bardzo niespokojny i wsadziłam go do chusty, bo już mi ręce omdlewały i NIEDOWIARY usnął!!!! ledwo go omotałam patrzę a on śpi!!! teraz jest po 18 - zwykle od 18 kolka była już zaawansowana a on przy mnie w chuście śpi!!! to cud :)
dziękuję za wskazówki cenne - widzę, że mam go chyba trochę za nisko, bo pępek mi lekko zakrywa... poza tym największym dla mnie problemem jest fakt, że nie mogę chusty ścisnąć bardziej jak on już jest w środku - stosuję wiązanie kieszonka na zewnątrz, bo doczytałam, że tylko takie dla chusy elastycznych... czy to prawda? |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
Rzeczywiście, dla chust elastycznych stosuje się tylko to wiązanie - wtedy właśnie chusta najlepiej się zachowuje i bezpiecznie otula dziecko. Potrzeba kilku prób aby nauczyć się odpowiednio wiązać chustę dla swojego dziecka: czyli zostawiać odpowiednią ilość miejsca z przodu.
Odpowiednie napięcie chusty elastycznej reguluje się w trakcie wiązania, przed włożeniem dziecka. Trzeba dopilnować, aby nie było żadnych niekontrolowanych luzów w wiązaniu - chusta powinna przylegać do ciała opiekuna. Jedynie z przodu pod pionowymi częściami chusty zostawiamy miejsce na dziecko. Ile? Troszkę mniej niż wydaje się to potrzebne bo przecież materiał jest elastyczny i pracuje pod ciężarem maluszka.Koniecznie trzeba dopilnować, aby pozioma część chusty w pasie nie była luźna podczas wiązania - ma ona przylegać do brzucha opiekuna. Tylko tak przygotowany środek chusty będzie stabilizować należycie całe wiązanie, kiedy już naciągniemy go na plecy dziecka. Wielu, wielu miłych snów w chuście życzy Kinga ![]() |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Spacerowicz
Zarejestrowany: 15-12-2008
Miejscowość: Warszawa
Posty: 903
Nastrój:
150 podziękowań w 107 postach
|
mam jeszcze jedno pytanie dotyczące główki niemowlaczka - na zdjęciach, które widziałam, jest ona bokiem a mój Synuś za nic w świecie nie chce jej na bok ułożyć tylko prosto opartą o rączki i moje ciało. czy tak też moze być? no i co z rękami - gdzie one powinny się znajdować? u nas sąobok głowy czy to dobrze? dziękuję za wszystkie odpowiedzi są dla nas bardzo pomocne, bo powiem szczerze, wkręciłam się w to chustowanie :) i jeszcze jedno jag wyjac dzieck jak np. spi?
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
Jeżeli maluszek nie ma ochoty odwracać główki na bok, to nic nie szkodzi. Może w ten sposób czuje się najbardziej "schowany" przed światem i bezpiecznie wtulony w mamę.
Może być również tak, że maluszek nie odwraca główki na bok dlatego, bo przeszkadzają mu w tym pionowe części chusty. Dlatego warto pamiętać, że czasem przydaje się wywinięcie chusty na ramieniu ruchem od szyi w stronę łokcia. Wtedy chusta nie będzie zasłaniać dziecku widoku otoczenia i nie będzie "włazić mu w nos" ![]() Rączki pozwalamy trzymać maluchowi tak jak mu wygodnie. U najmłodszych najczęściej jest to pozycja mocno ugięta, przywiedziona do tułowia, czasem pod bródką. Starsze maluchy lubią czasem obejmować opiekuna pod chustą układając rączki pod jego pachami. Maluchy, które pewnie siedzą można nosić z rączkami na wierzchu (pionowe części chusty przechodzą pod paszkami dziecka i krzyżują się na wysokości jego łopatek). Wyjęcie śpiącego dziecka z chusty elastycznej jest trochę karkołomne, ale wykonalne Najpierw trzeba znaleźć kawałek czystej podłogi czy trawnika (błotniste podłoże odpada, chyba że tak czy inaczej chcemy właśnie uprać chustę...). Następnie robimy tak:1. odchylamy się do tyłu, aby ciężar dziecka opierał się na naszej klatce piersiowej 2. rozwiązujemy węzeł i rozplątujemy chustę aż do momentu, kiedy pionowe części chusty zwisają z przodu w dół pod poziomym panelem 3. teraz troszkę zsuwamy poziomą część chusty, przynajmniej do połowy wysokości pleców dziecka 4. następnie chwytamy każdą z pionowych części chusty na plecach dziecka i lekko ciągniemy w górę, wysuwając trochę materiału spod poziomego panela (delikatnie! żeby nie obudzić maluszka) 5. podtrzymując maluszka rękoma, zdejmujemy pionowe pasy chusty z ramion jak szelki i pozwalamy całej chuście opaść w dół wokół naszych nóg Efekt: mamy śpiące dziecko na rękach bez chusty. Teraz trzeba tylko ostrożnie je odłożyć. Proponuję na boczek albo na brzuszek. Odłożone na plecki na sztywne i płaskie podłoże prawdopodobnie natychmiast się obudzi, chyba że śpi już bardzo głęboko. Powodzenia! ![]() Kinga |
|
|
|
| Podziękowania dla chusta.pl za ten post przesyłają: |
zanna (08-09-09)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|