Najbardziej Szalona Przygoda z trójką dzieci w chustach! - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Doradcy > Doradca ds. stosowania chusty
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Doradca ds. stosowania chusty (jeśli masz wątpliwości, czy nosić maluszka w chuście albo chcesz się dowiedzieć, jakiej chusty używać, zajrzyj tutaj)

Kinga Cherek Image

Kinga Cherek Właścicielka firmy Infano, propagującej różne aspekty ekologicznego rodzicielstwa. Firma wprowadziła na rynek chusty do noszenia dzieci i niemowląt Chusta.pl oraz pieluszki wielorazowe i inne artykuły wspomagające wychowanie do życia bez pieluch. Twórca pierwszej polskiej internetowej Szkoły Chustonoszenia. Autorka pierwszej w języku polskim książki na temat Naturalnej Higieny Niemowląt – „Pożegnanie z pieluszkami, czyli jak łatwo i przyjemnie nauczyć dziecko korzystania z toalety” BezPieluch.pl. Prywatnie pełnoetatowa mama trójki dzieci, noszonych w chustach i wychowywanych bezpieluchowo.

Pani Kinga niedawno urodziła Synka, w związku z czym mogą być obecnie pewne opóźnienia w odpowiedziach.

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 13-06-09, 23:40   #1 (permalink)
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
 
chusta.pl's Avatar
 
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na wiosennego malulszka.

Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
Domyślnie Najbardziej Szalona Przygoda z trójką dzieci w chustach!

Chcę Wam opowiedzieć o tym, co przydarzyło nam się w ten czwartek. Czegoś takiego jeszcze nie przeżyłam

Zaczęło się lajtowo : Pojechaliśmy z maluchami do kościoła, rozespaną Ulę (9 mies.) wyjęłam z fotelika i włożyłam do swojej chusty elastyczej. Wtulała się, wtulała, aż w końcu zasnęła. Przespała tak też 3/4 późniejszej procesji Bożego Ciała. Taka śpiąca i wtulona wyglądała na tyle słodko, że aż wprowadziła lekki zamęt do procesji Coponiektórzy tak się zagapili, że wpadli do kałuży, a baldachim poszedł sam, zahaczając o drzewa, zanim ksiądz pod niego zdążył Fakt, byliśmy w innym niż zazwyczaj kościele, gdzie ludzie widać jeszcze nieprzyzwyczajeni do takich widoków...

Było trochę chmur na niebie, ale postanowiliśmy podjechać kawałek dalej na świąteczny spacer. Zostawiliśmy samochód i poszliśmy na wycieczkę w las, w poszukiwaniu morza:
- Ula znów hop do czekoladowego elastika,
- Nela (2,5 roku) w ulubionym sprzęcie Taty, czyli w chuście kółkowej koloru Denim,
- Iza (ponad 4 l.) na nóżkach
Po mniej więcej kilometrowym marszu Iza coraz intensywniej zaczęła się dopytywać gdzie to morze i czy daleko jeszczeeee? Na dodatek komary z okolicznych mokradeł dostały wścieklizny...

W końcu znaleźliśmy to upragnione morze , cyknęliśmy pamiątkowe foty na plaży i w lasku i postanowiliśmy wracać BARDZO przyspieszonym krokiem, bo wyraźnie zbierało się na deszcz!
Do auta daleko, trzeba się pospieszyć, więc dobytek i dzieci na siebie i ruszamy!
Tata: z tyłu plecak ze sprzętem foto, na biodrze w chuście kółkowej Nela.
Mama: z przodu w elastycznej Czekoladzie Ula (znów śpiąca), na plecach Iza (w plecaczku prostym z węzłem pod pupą) w 3m kawałku obrębionej flanelki (w przebłysku geniuszu zabranym z domu! ), a na ramieniu wielka torba z dziecięcymi przydasiami!!!

A za chwilę rozpętało się największe oberwanie chmury jakie w życiu widziałam!!! Woda lała się z nieba strumieniami, momentami padał grad wielkości groszku, wiał wiatr, do tego błyskawice i grzmoty (w tych momentach Najstarsza szczególnie mocno przyklejała mi się do pleców). I w takich warunkach szliśmy całe trzy kilometry... Miałam ozdobny szalik, który przez całą drogę trzymałam wyciągając ręce ponad głowami Uli, Izy i moją - oczywiście lało się przez niego na wylot, ale przynajmniej grad nie walił nas prosto w twarz, no i było trochę cieplej.
Z każdym krokiem ciuchy i chusty nabierały wody... i kilogramów! Po jakichś 5 minutach już przestałam omijać kałuże - nie było sensu, bo w butach i tak mi chlupotało. Moje wyjściowe półbuty na obcasie, właśnie wciąż się suszą, ciekawa jestem czy przeżyją tą przygodę?

Daliśmy radę - doszliśmy do samochodu! Nawiasem mówiąc Ula (obudzona gradem w czoło rety, które niemowlę ma takie przeżycia?!) przez całą drogę miała niesamowitą radochę i przedrzeźniała chichocząc moje posapywanie

Mokre mieliśmy wszystko, łącznie z bielizną. Jedyne suche miejsca, to dolne części koszulek (tam, gdzie maluchy były do nas najmocniej przytulone w chustach) i węzły chust pod pupami. Z całej reszty woda ciekła ciurkiem

Ale wiecie co? Mimo posapywania pycho mi się śmiało przez całe trzy kilometry Czuję, że takie ekstremalne przygody z zaskoku na bezdrożach mają w sobie więcej uroku, życia i radości niż stateczne spacery noga za nogą z wózkiem po gładkim asfalcie w parku...

Myślałam, że przez następnych kilka dni będę umierać z bólu mięśni - okazuje się jednak, że nosząc maluchy w chustach jakoś tak mimochodem nabrałam kondycji maratończyka, dokuczają mi tylko trochę mięśnie odpowiedzialne za trzymanie szalika nad głowami no i ze dwa odciski na stopach.

Skoro dałam sobie radę w taką nawałnicę, to dam sobie radę już w każdych warunkach! Gdzie diabeł nie może tam babę z chustami pośle! Ha!

A tak wyglądałyśmy na 20 i na 10 minut przed totalnym zmoknięciem (fotek zmokłych nie mamy, niestety, aparat by tego nie przeżył):



chusta.pl is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 15-06-09, 14:38   #2 (permalink)
Pierwsze kroki
 
krysiak's Avatar
 
uczę się kochać

Zarejestrowany: 21-01-2009
Miejscowość: Gdynia
Posty: 391
Nastrój:
189 podziękowań w 131 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika krysiak
Domyślnie

My, czyli mój mąż i ja z Dominikiem w chuscie, bylismy tego dnia na molo w Sopocie i tez uciekalismy przed deszczem. Mąż w końcu zostawil nas pod jakims daszkiem i pobiegł po samochód.Staliśmy tam cali mokrutcy, bo daszek był raczej skromny i ja śpiewałam Dominikowi, zeby nam obojgu dodac animuszu. Malec rozpłakał sie dopiero w samochodzie, jak wyciagnęłam go z chusty... Mam porównanie, bo jak byliśmy 4 czerwca na Mszy w Gdansku pod Stocznią, to tam uciekalismy przed deszczem z wózkiem. Dominik, pomimo tego,ze nie zmókł, bo mąż zapobiegawczo wzial folie, to bardzo sie przestraszył tej naszej ucieczki, deszczu i cała droge do samochodu plakał. A ja wsciekła byłam, bo byłam cała przemoczona i nawet jak juz dobieglismy do samochodu nie mogłam go przytulic... To takie nasze ostatnie chustowe przygody :)
__________________
krysiak is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 15-06-09, 15:11   #3 (permalink)
Mistrz
 
gabalas's Avatar
 
byle do przodu!!!!

Zarejestrowany: 10-11-2007
Miejscowość: Kraków
Posty: 10 045
Nastrój:
6 206 podziękowań w 3 468 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika gabalas
Wyślij wiadomość przez Skype™ do gabalas Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do gabalas
Domyślnie

Rewelacyjna historia

My wczoraj wybralismy sie na pierwszy ponad 4 godz. spacer z mała w chuscie i 3 latkiem przy boku Musze przyznac ze chusta zdała chrzest bojowy zwazywszy ze pogoda była baaaardzo dziwna, byly momenty mega upału, silnego wiatru i chłodu. Podczas wycieczki mala sie tylko raz obudzila na jedzonko, potem jak ja przekladalam do fotelika samochodowego nawet sie nie obudzila a po przyjezdzie do domu spala jeszcze 30 min. Do tego moglam wszedzie towarzyszyc mojemu synkowi np. przejechac sie kolejka czy lodka co w przypadku wozenia malej w wozku nie mialo by szans

Mysle ze Pani firma powinna dostać od mami ich dzieciaczków specjalny "Order Usmiechu " za te chusty
__________________


www.sunriseband.pl
gabalas is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla gabalas za ten post przesyłają:
chusta.pl (16-06-09)
Parenting wspiera:
Stary 16-06-09, 17:42   #4 (permalink)
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
 
chusta.pl's Avatar
 
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na wiosennego malulszka.

Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
Domyślnie

Cytat:
gabalas napisała Zobacz post
Rewelacyjna historia

My wczoraj wybralismy sie na pierwszy ponad 4 godz. spacer z mała w chuscie i 3 latkiem przy boku Musze przyznac ze chusta zdała chrzest bojowy zwazywszy ze pogoda była baaaardzo dziwna, byly momenty mega upału, silnego wiatru i chłodu. Podczas wycieczki mala sie tylko raz obudzila na jedzonko, potem jak ja przekladalam do fotelika samochodowego nawet sie nie obudzila a po przyjezdzie do domu spala jeszcze 30 min. Do tego moglam wszedzie towarzyszyc mojemu synkowi np. przejechac sie kolejka czy lodka co w przypadku wozenia malej w wozku nie mialo by szans

Mysle ze Pani firma powinna dostać od mami ich dzieciaczków specjalny "Order Usmiechu " za te chusty
Bardzo dziękuję za takie miłe podsumowanie w razie czego sok z cytryny chętnie wypiję
Póki co codziennie dostaję Order Wywalonego Języka od Uli:



Pozdrawiam cieplutko,
Kinga
chusta.pl is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 16-06-09, 17:45   #5 (permalink)
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
 
chusta.pl's Avatar
 
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na wiosennego malulszka.

Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
Domyślnie

Cytat:
krysiak napisała Zobacz post
My, czyli mój mąż i ja z Dominikiem w chuscie, bylismy tego dnia na molo w Sopocie i tez uciekalismy przed deszczem. Mąż w końcu zostawil nas pod jakims daszkiem i pobiegł po samochód.Staliśmy tam cali mokrutcy, (...)
Pozdrawiam serdecznie równie zmokniętą Mamę z Trójmiasta !!!!


Kinga
chusta.pl is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 06-09-09, 14:54   #6 (permalink)
Osesek
 

Zarejestrowany: 29-10-2008
Posty: 35
Nastrój:
1 podziękowanie w 1 poście
Domyślnie

Historia doprawdy niesamowita... ale jakie cudne fotki, piękna rodzina :) Mój synuś też chustowy ;) Pozdrawiam ciepło.
AniaiDaniel is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 07-09-09, 08:33   #7 (permalink)
Mistrz
 
AgulaMamula's Avatar
 
całe życie człowiek się uczy...

Zarejestrowany: 4-09-2008
Miejscowość: Jelenia Góra
Posty: 5 616
Nastrój:
5 662 podziękowań w 2 983 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika AgulaMamula
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do AgulaMamula
Domyślnie

My wędrujemy sobie po górach Karolinka zadowolona, ja wyglądam jak wielbłąd który zabłądził w lesie ale nie powiem z chusty zadowolona jestem na maksa
__________________




AgulaMamula is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Doradcy > Doradca ds. stosowania chusty

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 01:24.