|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca ds. stosowania chusty (jeśli masz wątpliwości, czy nosić maluszka w chuście albo chcesz się dowiedzieć, jakiej chusty używać, zajrzyj tutaj) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 4-06-2009
Posty: 2
0 podziękowań w 0 postach
|
Jestem mamą dwutygodniowej Majeczki, która niestety ma problemy z dużą ilością łykanego powietrza, dlatego jedyna przez nią akceptowana pozycja do spania to pozycja pionowa. Moje ręce a szczególnie kręgosłup nie wytrzymują ciągłego noszenia tak więc kupiłam sobie chustę. Niby jest instrukcja (mam chustę Storchenwiege), ale nie potrafię poradzić sobie z motaniem a poza tym jakoś niewiele pozycji jest pokazanych na tej instrukcji. Słyszałam, że na necie są jakieś filmiki instruktażowe, może zna ktoś namiary na taką stronę albo choć stronę ze zdjęciami i dokładnym opisem wiązania.
A tak z innej beczki: jakie pozycje są najlepsze dla noworodka? |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Sprinter
|
filmików full znajdziesz na youtube.com wpisz sobie CHUSTA i wyskakuje ich masa
__________________
![]() dlaczego sie nie wysypiam......... http://full--of--magic.blogspot.com/ magiczny sklepik http://www.artillo.pl/shop/karolajna.html ![]()
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
Gratuluję Córeczki
![]() Spokojnie, początki noszenia w tkanej wiązance mogą być trudne. Ale opłaca się próbować i ćwiczyć - wraz z wprawą przyjdzie wygoda. Kluczowe sprawy przy noszeniu w pionie to: - zaokrąglony kręgosłup (ciało maluszka ułożone w kształcie litery C wokół biustu mamy, główka dziecka naturalnie opiera się o dekolt mamy) - nóżki w pozycji fizjologicznej żabki (pozwalamy dziecku zachować odruchowo przyjmowane ułożenie nóżek. Wystarczy unieść noworodka pod paszkami, a podkurczy on nóżki i lekko rozstawi kolanka - to jest właśnie instynktowna pozycja nóżek, którą należy zachować przy noszeniu tak małego dziecka) - otulenie chustą ciała dziecka na długości od dołów podkolanowych aż do podstawy czaszki (u maluszka, który nie trzyma jeszcze dobrze główki chusta powinna być zrolowana lub zmarszczona u podstawy czaszki, tak aby podtrzymywała główkę i nie pozwalała na jej niekontrolowane odgięcia do tyłu) - mocne dociągnięcie, napięcie materiału chusty na całej szerokości (każdy niekontrolowany luz będzie skutkował bolącymi plecami mamy i niestabilną pozycją dziecka w chuście). Dociągamy chustę nie tylko ciągnąc za same krawędzie, ale także napinając całą resztę szerokości materiału. Nie ciągniemy jednak zbiorczo za całą chustę na raz, ale bierzemy w garść po trochu, dociągamy, przytrzymujemy drugą ręką, żeby się nie poluzowało, bierzemy w garść następną porcję, znów dociągamy, przytrzymujemy drugą ręką itd. Maluch w chuście musi być jak przymurowany do mamy, mama i dziecko powinni stanowić jedno ciało. Tylko wtedy kręgosłup dziecka będzie odpowiednio podparty (a i mamy kręgosłup nie dostanie "w kość"). Co do możliwych wiązań, to zamiast szukać wielu różnych, proponuję skupić się na jednym lub dwóch i dobrze je dopracować, nabrać wprawy w dociąganiu. Dla takich maluszków jeżeli chodzi o noszenie w pionie polecana jest kieszonka lub kangurek. Wybór zależy od osobistych preferencji - dla mnie osobiście kieszonka wydaje się łatwiejsza na początek, wiele mam za łatwiejsze wiązanie uważa kangurka. Spróbuj oba i zobacz, które z nich łatwiej jest Ci dociągnąć i osiągnąć efekt "przymurowania dziecka" .Z youtube mogę polecić jeden filmik naprawdę dobrze pokazujący dociąganie kieszonki: niemiecki filmik - kieszonka Powodzenia i miłego ćwiczenia! ![]() Pozdrawiam cieplutko, Kinga Ostatnio edytowane przez chusta.pl : 06-06-09 o 11:55. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania ekologicznych pieluch
|
Dziękuję Kingo :) Filmik obejrzałam i ja sobie, bo zakochałam się w chustowaniu jak tylko przykleiłam do siebie mojego dwumiesięcznego siostrzeńca. Oboje z Tymkiem nic więcej do szczęścia nie potrzebowaliśmy:-) Mojego dwu i pół rocznego Jeremka noszę w nosidle i tylko Beco ostatnio mi było po drodze nosić, bo maluch mi sie nie dawał juz omotać skutecznie, także chusty odłożyłam. Tymczasem malutki Tymuś mi przypomniał jaka to frajda :) Znów w nich ciepełko Maluszka tętni, niewątpliwie szczęściem.
Zołączam Wam kadr z odrobinką naszego szczęścia. I pozdrawiam ciepło! |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|