|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca ds. stosowania chusty (jeśli masz wątpliwości, czy nosić maluszka w chuście albo chcesz się dowiedzieć, jakiej chusty używać, zajrzyj tutaj) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) | |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
gosiammm, postanowiłam odpowiedzieć na Twoje pytanie w osobnym wątku. Myślę, że wyodrębnienie tej odpowiedzi jako osobnego tematu ułatwi wielu mamom znalezienie odpowiedzi na to najczęściej zadawane pytanie: Dlaczego dziecko płacze w chuście?
Cytat:
a zaraz potem uspokoić siebie Jeżeli energiczne poruszanie się z dzieckiem w chuście sprawia, że maluch się uspokaja, to oczywiście można to wykorzystać natychmiast ![]() A potem najlepiej usiąść i w skupieniu się zastanowić: DLACZEGO maleństwo się buntuje? W którym dokładnie momencie zaczyna protestować? Czy wtedy, kiedy czuje chustę wokół nóżek, czy wokół buzi, czy może wtedy, kiedy przestaję go podtrzymywać rękoma, czy marudzi natychmiast, czy może dopiero po kilku minutach, czy marudzi zawsze w ten sam sposób, czy stara się wyswobodzić główkę, czy raczej kopie nóżkami, itp, itd... Warto zaobserwować wszystkie z pozoru nieistotne szczegóły, żeby zrozumieć co dziecko chce nam przekazać i co mu się nie podoba. Najczęstsze prawdopodobne przyczyny marudzenia dziecka w chuście to np:
Hmmm... na razie więcej nie przychodzi mi do głowy ![]() Pozdrowionka, Kinga Edit: właśnie przyszło mi do głowy jeszcze coś:
Ostatnio edytowane przez chusta.pl : 11-01-09 o 00:59. |
|
|
|
|
| 4 użytkownicy(ków) dziękuje użytkownikowi chusta.pl za ten przydatny post: |
|
|
#2 (permalink) |
|
Mistrz
|
Bardzo dziękuję:) pozostaje mi próbować z Kubą... najbardziej do niego to pasuje mi ten oto punkt:
- ogólna niechęć malucha do unieruchomienia kończyn (na część maluszków - zwłaszcza noworodków - ciasne otulenie rąk i nóg działa uspokajająco, inne z kolei bardzo to denerwuje - dotyczy to najczęściej kilkumiesięcznych niemowląt nieprzyzwyczajonych do noszenia w ten sposób) Myślę, że chusta została u nas troszkę zbyt późno wprowadzona, ale wiem, że nawet jeżeli Kuba nie przekona się do kołyski to chusta i tak będzie tam przydatna na codzień... A jeżeli Kuba doczeka się rodzeństwa to będzie ono noszone w chuście od początku, tak żebyśmy mogli codziennie cieszyć się swoją bliskością:)
__________________
![]()
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) | |
|
Osesek
doradzam chustowo
Zarejestrowany: 6-10-2008
Posty: 3
Nastrój:
1 podziękowanie w 1 poście
|
Cytat:
trzymiesięczniaka ciężko przekonać do kołyski - taki człowiek chce już eksplorować świat :) nie wiem jaką chustę macie, ale może warto spróbować nosić go na biodrze??
__________________
Aga mama (wyprzytulanej) Ani (2004) i (do dziś noszonego w chuście) Franka (2006) |
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) | |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
Cytat:
Jeżeli natomiast masz na myśli używanie chusty jako sposób na budowanie więzi z dzieckiem - to rzeczywiście trochę racji w tym jest: im wcześniej zaczniemy nosić dziecko, tym łatwiej będzie nam zbudować tę szczególną bliskość. Wynika to z prostego faktu, że w chuście można "bezboleśnie" nosić maluszka dużo dłużej i częściej niż gdybyśmy wykorzystywali do tego tylko własne ręce. Ręce szybko się męczą, a chusta wcale. Przy naprawdę dobrze dociągniętej chuście plecy opiekuna niemal nie czują dodatkowego ciężaru (jak się jest mną to można nawet zapomnieć, że niesie się dziecko i "zgubić" je we własnym domu.... ).Miłość karmi się obecnością. Tylko spędzając czas razem można budować bliskość. Dla bardzo małego niemowlęcia leżącego w łóżeczku, mama, która jest w pokoju obok, piętro niżej, czy schowana za szafą praktycznie nie istnieje. Mama jest wtedy, kiedy jest blisko, kiedy dziecko może odbierać ją wszystkimi zmysłami. Dlatego nosząc dziecko jesteśmy z nim dłużej, pełniej i częściej niż kiedy tylko "odwiedzamy" jego łóżeczko aby je doglądać, przewijać czy karmić. Pozdrowionka noworoczne, Kinga |
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Mistrz
|
Pisząc o wprowadzeniu chusty zbyt późno, chodziło mi głównie właśnie o pozycję kołyski, to że będe Kuba nosić w chuście w innch pozycjach jest pewne:) szkoda mi tylko tego czasu który straciliśmy, zwłaszcza, że jak już wspomniałam nie karmiłam go piersią i czułam że nie ma między nami takiej bliskości jak byłaby gdyby nam tego nie zabrakło...
__________________
![]()
Ostatnio edytowane przez gosiammm : 05-01-09 o 18:21. |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
gosiammm, zatem pozostaje mi tylko życzyć Tobie i Kubie jeszcze wielu, wielu udanych i ciepłych chwil bliskości w chuście i nie tylko
![]() I jeszcze tak ogólnie w temacie chust i płaczu ostatnio przyszło mi do głowy: Chusty w Polsce wciąż jeszcze są mało popularne, wciąż jeszcze traktowane jako coś nietypowego, taka dziwna ciekawostka... więc wiele mam wypróbowuje je z dużą nieśmiałością, wręcz czasem nawet z podejrzliwością. Jeżeli zdarzy się, że dziecko zapłacze włożone do chusty, niepewna mama całkiem odruchowo winą obarcza często właśnie chustę, do której po prostu nie czuje się jeszcze do końca przekonana. Choć dziecko może przecież płakać także z zupełnie innych, często błahych przyczyn, zupełnie nie związanych ani z noszeniem, ani z chustą. Mam dużą nadzieję, że moje pisanie ośmieli mamy i pomoże im "oswoić" chusty ![]() Pozdrowionka, Kinga |
|
|
|
| Podziękowania dla chusta.pl za ten post przesyłają: |
gosiammm (06-01-09)
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Mistrz
|
Mój Kuba chyba jednak w jakimś stopniu pozcję kołyski lubi, wczoraj obudził się niedospany cały czas popłakiwał, ja próbowałam utulić...mąż... wszystkie próby na nic, aż w końcu włożłam go w chuste i w tym momencie płacz ustał... rozglądał się przysnął troszkę i obudził się w dużo lepszm humorze. Wiem jedno bez chusty nie uporalibyśmy się z tym tak łatwo:)
__________________
![]()
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
A ja czasem, mając na sobie dwoje dzieci w chustach w różnych konfiguracjach (z przodu, z tyłu, na biodrze) zastanawiam się jakim cudem radzą sobie z kilkorgiem dzieci mamy, które nie znają chust... ???? I prawdę mówiąc zupełnie sobie tego nie umiem wyobrazić...
Niektórzy patrzą na mnie i się użalają, że jaka to ja biedna, tak siły tracę na noszenie... A ja nie tracę sił, tylko je rozsądnie INWESTUJĘ !!! Bo wiem, że jak np rozmarudzoną niedospaną dwulatkę chwilę ponoszę w chuście, to za 10 minut już będzie miała radosny humorek. Co ciekawe noszenie na rękach nie daje takiego szybkiego efektu (daje za to efekt inny - moje bolące ręce...totalnie nieprzyzwyczajone do noszenia takich ciężarów, bo zawsze robi to za nie chusta ).Pozdrowionka i miłego dalszego oswajania kółkowej! Kinga |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
![]() Pozdrawiam
__________________
![]()
|
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
Dopisałam jeszcze jeden punkcik do pierwszego postu w tym wątku!
Jeżeli przyjdzie mi coś jeszcze do głowy, to będę dopisywać do pierwszej wiadomości, żeby był porządek i aby lista była kompletna. Pozdrowionka, Kinga |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|