|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca ds. stosowania chusty (jeśli masz wątpliwości, czy nosić maluszka w chuście albo chcesz się dowiedzieć, jakiej chusty używać, zajrzyj tutaj) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
|
Witajcie!
Od urodzenia noszę mojego synka i prawie od dwóch lat temat noszenia dzieci w chustach mnie wciąga i wciąga. Ciekawa jestem waszych opinii i doświadczeń. Jest to nowa moda u nas, którą ja z resztą też promuję (jestem bowiem doradcą noszenia dzieci w chustach, również mam sklepik z chustami). Jestem niesamowicie szczęśliwa, że mogę tę wiedzę, która mi sprawia tyle przyjemności przekazywać. A jest jeszcze dużo do zrobienia. Mój maluszek już nie jest niemowlakiem, ale nadal czasami go noszę. Ale jak był maluszkiem, chusta nam niesamowicie ułatwiła życie, ale także dodała wiary w siebie. NIe było niezdobytego miejsca, wszędzie z maluchem przy sercu. Pozdrawiam, Magdalena
__________________
Magdalena, mama Joachima (2006) i Laetiti (2009) |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Mistrz
|
Ja osobiście mam sceptyczny stosunek do noszenia dziecka w chuście, owszem bliskość jest, ale nie jestem pewna, czy to do końca zdrowa pozycja dla dziecka, szczególnie małego niemowlaczka, którego kręgosłup jest jeszcze słaby... Ale, jak podkreślam, to moje prywatne zdanie, zaprosiłaś nas do dyskusji to odpowiedziałam...
A każda mama robi to co uważa i wie najlepiej co jest najlepsze dla jej dziecka... |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
|
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) | |
|
Osesek
|
Cytat:
Jeśli chusta jest dobrze związana, przytulając dziecko do mamy czy taty i podpierając w kilku punktach, kręgosłup jest właśnie odciążony, a nie nadwyrężany (jak w nosidełkach sztywnych, gdzie dziecko wisi na kroczu). Jest już sporo badań i obserwacji na ten temat. Zgadzam sie jak najbarziej z Radością serca, że każda mama robi to co uważa i wie, że jest najlepsze dla dziecka.
__________________
Magdalena, mama Joachima (2006) i Laetiti (2009) |
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) | ||
|
Mistrz
|
Cytat:
Wiem, ze chusty sa zdrowe dla dziecka i dla mamy, ale moja corcia urodzila sie w lipcu, byly upaly i w tej chuscie lezac cala schowana to mi sie wydawalo ,ze nie miala by powietrza , byloby jej duszno i goraco . Instyktownie jakos bylam i jestem na nie dla chust. Ale podobaja mi sie zdjecia mam i dzidzi w chuscie :) |
||
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Osesek
|
W chuście dziecko może być ułożone w pozycji pionowej (kuczno-siedzącej), nawet noworodek, głowy nie ma wówczas absolutnie schowanej.
__________________
Magdalena, mama Joachima (2006) i Laetiti (2009) |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Ja natomiast jestem posiadaczką chusty i jestem z niej zadowolona. Córcia urodziła się zimą, więc używałam chusty tylko w domu, ale jest już cieplutko i czas wypróbować, jak się sprawdzi w terenie. Przed jej zakupem naczytałam się wiele opinii fizjoterapeutów i innych ekspertów, którzy gorąco polecali noszenie dzieci w chuście, gdyż nie przeciążają kręgosłupa dziecka (jak nosidełka) i umożliwiają ułożenie się dziecka w najbardziej naturalnej dla niego pozycji embrionalnej.
Chusta okazała się przydatna, kiedy malutka ok. 2-3 miesięcy (żałuję, że nie miałam chusty wcześniej), kiedy całe dnie potrafiła spędzać przy cycu. Od leżenia z nią w łóżku, wszystko mnie już bolało. A używając chusty miałam dzidzię przy sobie i mogłam popracować przy komputerze, a maleństwo albo jadło albo spało:Uśmiech: Kiedy miałam problemy z uśpieniem jej, chodziłam z nią po domu w chuście i chociaż troszkę przysypiała. Jak już mówiłam, nie mogę się doczekać, kiedy wyjdę z malutką na krótki spacerek czy do sklepu:) napiszę wtedy, jak się chusta sprawiła i wydaje mi się też, że jak dzidzia będzie sama utrzymywała główkę, to też będzie łatwiej i przyjemniej nam się spacerowało. mamo_ekodzieciaka, jakie masz doświadczenia z noszenia takiego właśnie maluszka? |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) | |
|
Osesek
|
Cytat:
Kołyski Joachim nie lubił, mam może jedno zdjęcie w takiej pozycji, ale nie chciał być tak noszony (jak wiele dzieciaków z resztą). ![]() Joaś ma tu trzy tygodnie - jest duży! może dlatego nie chciał w kołysce. Nosiłam Joasia kilka godzin dziennie, zalezy od dnia - 2 godzin - 4 godziny. Dużo po domu, ale tez na spacery. Było wówczas bardzo gorąco, więc na zewnątrz nosiłam 45 minut i mały chciał wyjść, więc robiliśmy przerwę. Jak się robiło chłodniej, mógł być noszony dużo dłużej. Nie miał ani problemów z bioderkami, zaczął siedzieć jak miał 6 miesięcy i chodzić jak miał rok. Czyli w normie. A mi to ułatwiło wiele sytuacji, zajęcia w domu, wyjścia na miasto, podróże (wyjazd do Barcelony na kilka dni to był pryszcz.. dziecko w chuście i tyle.) Kilka zdjęć: Joaś 2 miesięca góry ![]() ![]()
__________________
Magdalena, mama Joachima (2006) i Laetiti (2009) Ostatnio edytowane przez mama_ekodzieciaka : 30-04-08 o 08:53. |
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Osesek
|
A tu Barcelona... brzydko było ( nie chciało się zdjęcie wyświetlić w poprzednim mejlu... może tutaj)
pobyt+Urban+(7).JPG (image)
__________________
Magdalena, mama Joachima (2006) i Laetiti (2009) |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|