|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca ds. stosowania chusty (jeśli masz wątpliwości, czy nosić maluszka w chuście albo chcesz się dowiedzieć, jakiej chusty używać, zajrzyj tutaj) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 3-01-2011
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 5
0 podziękowań w 0 postach
|
Witaj Kinga,
już raz mi pomogłaś, za co jestem Ci bardzo wdzięczna :) tak więc zwracam się do Ciebie z kolejnym dylematem, który mam nadzieję, pomożesz mi rozwiązać. Nasza córcia ma już ponad pięć miesięcy i jest rozkoszna, jednak od kilku dni zaczyna wymuszać płaczem lub piskiem noszenie. Nie stosowałam chusty, gdyż od teściów dostaliśmy ergonomiczne nosidełko - mięciutkie i z szerokim rozstawem pod pupcią. Malutka od jakiegoś miesiąca trochę ze mną tańcowała,sprzątała i gotowała siedząc mi na brzuszku. Staram się ostatnio ograniczać noszenie, bo chyba lepiej by ćwiczyła szyjkę i plecki leżąc więcej na brzuszku. Dzisiaj,gdy zaczęła pokrzykiwać i piszczeć /to był jej czas na spanie, była najedzona ,ale ostatnio chce zasypiać przy piersi, co chyba nie jest dobrym nawykiem,więc staram się ją nakarmić wcześniej / próbowałam odkładać ją konsekwentnie do łóżeczka za radą Tracy Hogg z książki "Język niemowląt" ale serce mi się krajało jak płakała. Dlatego proszę - podpowiedz mi czy miałaś podobne doświadczenie , jak z nim sobie radziłaś. Jeśli uważasz, że powinnam jednak więcej nosić malutką to jak to zrobić, by nienoszona nie wymuszała płaczem lub krzykiem /ostatnio trochę chorowaliśmy z mężem - z gorączką i bolącymi stawami trudno dźwigać brzdąca// Z góry dziękuję za wszelkie konstruktywne rady :) Serdecznie pozdrawiam IzaP |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
witaj, izaviol
![]() Na początek zacytuję kawałek Twojego postu: "Staram się ostatnio ograniczać noszenie, bo chyba lepiej by ćwiczyła szyjkę i plecki leżąc więcej na brzuszku. ...ostatnio chce zasypiać przy piersi, co chyba nie jest dobrym nawykiem" coś dużo tych "chyba", prawda? Czy jesteś pewna, że te opinie są Twoje? Czy jesteś do nich rzeczywiście przekonana? Czy podjęłaś własną decyzję, czy też może ktoś Ci narzucił swoje zdanie/opinię na te tematy?Jeżeli mama nie jest przekonana do jakiejś zmiany w sposobie opieki nad dzieckiem, dziecko to wyczuje i choćby nie wiem jak małe, będzie protestować. Maluch chce mieć w rodzicach oparcie. Jeżeli czuje ich niepewność, jest mu nieswojo i protestuje gwałtownie przeciwko wszelkim zmianom. Zdrowy, radosny niemowlak sam upomina się o chwile swobodnej zabawy na kocyku. Wystarczy po prostu wsłuchać się w jego potrzeby, a noszenie, przytulanie, karmienie i zabawa będą zdrowo zrównoważone. Szósty miesiąc życia maluszka jest bardzo burzliwy pod względem rozwojowym, zarówno jeżeli chodzi o rozwój ruchowy jak i emocjonalny. To, że dziecko domaga się duuużo bliskiego kontaktu w tym okresie, to po prostu objaw jego zwiększonych rzeczywistych potrzeb, a nie "wymuszanie", które jest projekcją dorosłych. Dla dziecka bliski kontakt, to po prostu opieka mamy, czyli przytulanie, karmienie, usypianie, noszenie - to właśnie jest dla dziecka konkretny wymiar miłości mamy i jej bliskości. Maluch nie zna innych sposobów na bliskość, a skoro jej w danym okresie potrzebuje, więc domaga się tych właśnie konkretów: przytulania, karmienia, usypiania i noszenia. Podnoszenie i odkładanie dziecka, które ma jakiś problem i zgłasza nam jakąś swoją potrzebę, po prostu nie działa. Póki potrzeba nie zostanie zaspokojona, dziecko nie uśnie (chyba że ze zmęczenia). Tracy Hogg świetnie umie wprowadzić rodziców w tajniki języka niemowlęcia. Uważam jednak, że trzeba pójść o krok dalej - nie tylko umieć odczytywać język dziecka, ale także rozumieć jego potrzeby i, co najważniejsze, zaspokajać je. Co do choroby rodziców i fizycznej niemożności zaspokojenia potrzeb dziecka (np potrzeby bycia przytulanym i noszonym) - Uważam, że powinniśmy uczyć nasze maluchy szukania takich rozwiązań, dzięki którym potrzeby wszystkich członków rodziny będą zaspokojone. Jeżeli rodzice chorują i nie mają siły malucha nosić, a z kolei maluch potrzebuje intensywnej bliskości, prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem będzie położyć się z dzieckiem na kanapie i przytulać, przytulać, przytulać... Nawet półroczne dziecko jest w stanie zrozumieć powagę sytuacji i potrzeb rodziców, jeżeli cierpliwie spokojnym głosem będziemy mu to tłumaczyć, nazywając po imieniu także potrzeby dziecka i dając mu znać, że jest rozumiane. Bycie rozumianym jest największą potrzebą każdego człowieka, zarówno dużego jak i małego. Rozumienie jest trudniejsze niż spełnianie zachcianek. Tylko rozumiejąc dziecko możemy w pełni zaspokoić jego potrzeby. Każde marudzenie czy płacz są po prostu objawem jakiejś niespełnionej potrzeby. Czasem wyrażonej nie wprost (np dziecko płacze i domaga się noszenia nie dlatego że faktycznie akurat potrzebuje noszenia, tylko np dlatego, że chce wreszcie usnąć). Traktując płacz i marudzenie jako "wymuszanie" bardzo spłycamy problem i zamykamy sobie drogę do zrozumienia i porozumienia. Ależ się rozpisałam... na koniec jeszcze tylko polecę fajną stronę, pełną inspiracji rodzicielskich: przytul mnie mamo - Rodzicielstwo BliskoĹ�ci Warto poczytać i poczuć się pewniej w swoich wyborach ![]() Pozdrawiam, Kinga |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 3-01-2011
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 5
0 podziękowań w 0 postach
|
Chyba faktycznie zbyt dużo się naczytałam a przestałam wnikliwie obserwować mój mały Skarb i zaspokajać jej rzeczywiste potrzeby.Za wszelką pomoc pięknie dziękuję :)
Pozdrawiam IzaP. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|