Witaj, mamalucy
Ograniczeniem długości noszenia dziecka w ciągu dnia są rzeczywiste potrzeby dziecka. Na szczęście, nosząc dziecko w chuście tuż przy ciele (a nawet skóra do skóry) jesteśmy z nim tak blisko, że już właściwie bliżej się nie da

Mamy więc idealne warunki do obserwowania i zauważania wszystkich jego potrzeb.
Maluch komunikuje nam (świadomie i nieświadomie) swoje potrzeby tak jak potrafi - językiem ciała, wyrazem buzi, zmianami napięcia mięśni tułowia i kończyn. Zadaniem rodziców jest nauczyć się odczytywać te sygnały i jak najszybciej poznać ten unikalny język, którym dziecko próbuje się porozumieć. Noszenie dziecka blisko przytulonego miękką chustą i bezpośredni kontakt dotykowy pozwala szybko ustalić które sygnały czego dotyczą.
Maluch sam da znać, kiedy potrzebuje zmiany pozycji, chwili swobodnej zabawy na kocyku, przewinięcia (albo skorzystania z nocnika), nakarmienia - to właśnie są okazje do wyjęcia dziecka z chusty. Nie da rady nosić dziecka calutką dobę bez przerwy

Nie ma obawy, maluch sam będzie domagał się zaspokojenia innych swoich potrzeb. Dlatego nie ma sensu podawać dokładnych przedziałów godzinowych, ile można nosić malucha lub co ile czasu należy robić przerwy. Przede wszystkim trzeba obserwować malucha i odpowiadać na jego rzeczywiste potrzeby.
Prawidłowo noszony maluch, w porządnie dociągniętej chuście, która właściwie podpiera jego ciało i przenosi cały jego ciężar na opiekuna, może być bez przeszkód noszony w pionowej pozycji. Według niektórych szkół noszenia (np.
ClauWi Szkoła Noszenia) wręcz jedynie taka pozycja jest polecana, szczególnie właśnie dla tych najmniejszych maluchów.
Podsumowując: jeżeli nosimy to róbmy to prawidłowo, w dobrze dociągniętej chuście, właściwie układając malucha i reagując na bieżąco na zmieniające się potrzeby dziecka i nawiązując z nim bliski kontakt.
Powodzenia

Kinga