|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca ds. naturalnej higieny niemowląt (porozmawiaj o obserwacji i przewidywaniu potrzeb fizjologicznych dziecka) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 8-10-2009
Posty: 9
0 podziękowań w 0 postach
|
Mam syna 8-miesięcznego i od jakiś 2 tygodni nie używamy pieluch jednorazowych tylko tetrę i przede wszystkim wysadzanie. Zaobserwowałam już odstępy czasowe i mniej więcej wiem kiedy go wysadzić, choć nie zawsze się uda.
Niestety syn na nocniczek nie chce siadać, marudzi nawet zabawiany. Z wysadzaniem do miski jest trochę lepiej, ale i tak muszę mieć coś pod ręką żeby go zająć. Marudzi tuż przed zrobieniem siku, a jak nie robi siusiu to marudzi potwornie. Nie trzymam go długo, maks. 2 minuty i potem wstaję daję buziaka i ubieram. Niestety, czasem po kilku minutach zrobi w tetrę. Może jakoś źle go wysadzam, albo nie powinnam używać jeszcze nocnika? Sama nie wiem. Mąż twierdzi, że za mały jest na takie fanaberie, ale uparłam się i twardo obstaję przy swoim. Mam też cichą nadzieję, że z czasem syn załapie o co chodzi i da znać przed zrobieniem siku, że ma taką potrzebę, bo na razie to są moje zgadywanki. Kupa to oddzielne wyzwanie i póki co nieosiągalne. No, ale wszystko po kolei. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
Witaj, desse_o
![]() Super, że już tak dużo udało Ci się zaobserwować ![]() 8-miesięczny szkrab ma wiele do roboty, świat jest bardzo ciekawy i wart raczkowania wzdłuż i wszerz Nic dziwnego, że maluch nie ma ochoty na przystanki.Pierwsze co przychodzi mi do głowy, to że może trzeba by mu uatrakcyjnić sam proces siusiania do nocnika czy miseczki. I nawet nie chodzi mi tu o jakieś zabawki czy coś czym mógłby się zająć, żeby na chwilę usiadł spokojnie, tylko bardziej o to, żeby samo siusianie było atrakcyjne. Czyli na przykład można się z maluchem powygłupiać na nocniku, żeby go rozśmieszyć, np głośnym stękaniem i wydając śmieszne odgłosy przypominające siusianie . Można też postawić przed maluchem duże lusterko i podziwiać jak dzidzia w lusterku ładnie robi siusiu. Jeżeli dajemy jakąś zabawkę, to niech zabawka też robi siusiu, nawet wskakując maluchowi na kolana i dla żartów "przepychając się" z nim na nocniku. Dużo śmiesznych odgłosów i łaskotania. Myślę, że taka porcja radości spodoba się każdemu maluchowi. Czasem po wprowadzeniu takich zwyczajów dzieci zaczynają domagać się siadania na nocniku dla samej przyjemności. Bo po prostu to lubią, są to bardzo przyjemne i radosne chwile. Jeżeli wiesz, że maluch na pewno chce siusiu, a jednak nie może się skupić i uspokoić i ucieka z nocnika, spróbuj puścić na chwilę wodę z kranu, najlepiej z jak największym chlupotem. Ten dźwięk pomoże się dziecku rozluźnić i ułatwi szybkie zrobienie siusiu. Nie ma potrzeby używać tego sposobu zawsze, ale spiętym i zaaferowanym maluchom przeważnie pomaga. Można też w takich trudnych chwilach dać maluchowi do zabawy miseczkę z odrobiną wody do pomoczenia rączek. Zastanawiam się też, czy nie łatwiej byłoby Wam się dogadać na Twoich kolanach zamiast na nocniku? Ja wciąż jeszcze wysikuję moją roczną Ulę trzymając ją w ramionach nad toaletą. Siedząc na nocniku nigdy nie może się skupić, woli wtedy ćwiczyć pasjonującą czynność wstawania na równe nogi... Trzymając malucha w objęciach można mu zapewnić jeszcze więcej szalonej zabawy w toalecie Można udawać samolot dolatując do nocnika, można zrobić siusiu nad wanną patrząc na kapiący prysznic... ![]() Chodzi o to, żeby maluch dobrze się bawił, i mama przy okazji też! Nawet jeżeli siusiu nie będzie, to z pewnością Wasze porozumienie duuuużo zyska na takich szaleńczo radosnych chwilach w toalecie ![]() Miłej zabawy, Kinga |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 8-10-2009
Posty: 9
0 podziękowań w 0 postach
|
Bardzo dziękuję za rady, będę próbować.
Dni mamy różne, raz jest łatwo i przyjemnie, a raz trudno i tylko tetry mokre zmieniam. Mam nadzieję, że syn przyzwyczai się do uczucia suchości (pieluszki zmieniam natychmiast po zasiusianiu) i zacznie dawać sygnały, że ma mokro, no te to już zaczynają się pojawiać, a z czasem, że będzie mokro jak go nie wysadzę. Wczoraj spróbowałam po raz pierwszy wysadzić go w nocy i byłam zaskoczona łatwością z jaką nam to przyszło. Co prawda, spodziewałam się, że ok. 3 w nocy będzie chciał siusiu bo tak wynikało z moich notatek i wysadziłam go z powodzeniem. To samo nad ranem. Na szczęście jestem już absolutnie przekonana do wysadzania i nie dam sobie wmówić, że dziecko za małe lub nie panuje nad potrzebami fizjologicznymi. Namówiłam męża kilka razy na wysadzenie dziecka i udało mu się, więc zmienił zdanie na temat fanaberii. Przekonał się, że można! jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|