|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca ds. naturalnej higieny niemowląt (porozmawiaj o obserwacji i przewidywaniu potrzeb fizjologicznych dziecka) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 18-01-2009
Posty: 2
0 podziękowań w 0 postach
|
Witam serdecznie :)
W maju przyjdzie na świat moje pierwsze dziecko i chciałabym spróbować NHN jak najwcześniej (oczywiście po odpowiednim odpoczynku swoim i dziecka po porodzie i zaaklimatyzowaniu się na nowym świecie). Książkę p. Kingi "Pożegnanie z pieluszkami" przeczytałam już 2 razy, tak więc od razu przejdę do konkretniejszych, nurtujących mnie pytań. 1. Czytałam o osiągnięciach p. Kingi z najmłodszą córcią już w 5,5 tygodniu jej życia. Tak więc Kiedy rozpocząć NHN, aby noworodek nie zdążył się*przyzwyczaić do wygodniejszych (dla pierworódki) jednorazówek stosowanych w pierwszych dniach po porodzie. 2. Na czym dokładniej ma polegać trening "mokro/sucho" - czy takiego kilkudniowego/tygodniowego maluszka od razu przebieramy czy najpierw "obserwujemy". 3. Jak długo trwa "obserwacja" i w jaki sposób ma się odbywać (noworodek przecież albo spędza czas na karmieniu albo na spaniu w łóżeczku - więc kiedy mam wiedzieć, że akurat potrzebuje pomocy?). 4. Generalnie - od czego zacząć? Jaki powinien być plan gry na pierwsze dwa tygodnie z NHN? |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) | |||||
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
Cytat:
Witamy w naszym NHNowym kąciku! ![]() Cytat:
Moją małą Ulkę wychowuję bezpieluchowo od pierwszych godzin życia, a jednak przez pierwsze dwa tygodnie życia przez 90% czasu miała na sobie pieluchy jednorazowe. Z kilku powodów, m.in.: wstawienie dodatkowego prania (z pieluchami) wydawało mi się wtedy jeszcze ponad moje siły, pieluchy do prania, które miałam do dyspozycji były trudniejsze do ułożenia wokół pępuszka (cieniutkie jednorazówki łatwiej było zagiąć tak żeby go nie urażały). Ponieważ skóra Uli po przebywaniu w jednorazówkach nie była najładniejsza i ponieważ ogólnie nie podoba mi się idea owijania niemowlęcia w szeleszczące pieluchy z tworzyw sztucznych, zawierające poliakrylany, substancje konserwujące i inne chemikalia, po jakichś 2 tygodniach przerzuciłyśmy się na pieluszki do prania. Poza tym w pieluszkach do prania stosowanych bez nieprzemakalnego otulacza dużo łatwiej jest zauważyć moment siusiania dziecka, a więc łatwiej też nauczyć się jego języka. Nie tylko dziecko czuje różnicę sucho-mokro, ale również rodzic szybciej zauważa związek między danym sygnałem dziecka a następującym po nim zmoczeniem pieluchy. Czasem z Ulą wracamy do jednorazówek (aktualnie używamy ich poza domem w miejscach z trudno dostępną toaletą oraz w domu podczas kłopotów z brzuszkiem). Czasem też Ula w ogóle nie ma żadnej pieluchy. Obojętnie od tego co akurat ma na sobie, wciąż wychowujemy ją bezpieluchowo, czyli staramy się zauważać jej potrzeby i umożliwiamy jej skorzystanie z nocnika. Cytat:
W NHN nie chodzi o to, żeby dziecko wytrenować, tylko o to, żeby odpowiadać na jego potrzeby w momencie ich pojawienia się. A potrzeby dziecko ma różne (czasem bywa że trudno je pogodzić ). Jedną z nich jest potrzeba wypróżnienia, inną na przykład potrzeba bycia czystym i suchym albo potrzeba pozostawania w cieple.Rzeczywiście, żeby nauczyć się w jaki dokładnie sposób maluch sygnalizuje swoje różne potrzeby, na początku dużo go obserwujemy. Ale przecież odpowiadamy na różne potrzeby dziecka nawet jeszcze zanim nauczymy się je całkowicie poprawnie interpretować. Na początku nie wiemy jeszcze w jaki dokładnie sposób nasz noworodek sygnalizuje głód. Ale nie oznacza to przecież, że przez pierwszy tydzień w ogóle nie będziemy go karmić Nauka sygnałów dziecka polegająca na obserwacji oraz budowanie własnego systemu wczesnej komunikacji z dzieckiem (czyli odpowiadanie na jego potrzeby poprzez trzymanie nad nocnikiem i np. mówienie "pśśśś") - te dwie rzeczy mogą rozwijać się jednocześnie, zgodnie z potrzebami dziecka. Nie trzeba tego sztucznie oddzielać. Jeżeli chodzi o zmienianie zmoczonych pieluszek to myślę, że warto przytoczyć tutaj do przemyślenia to trafne porównanie: Pozostawianie niemowlęcia w mokrej, zasiusianej pieluszce przez wiele godzin wydaje się wielu ludziom zupełnie normalne. Ale jeżeli w ten sam sposób potraktowano by np naszą babcię w domu opieki, to prawdopodobnie oskarżalibyśmy personel o zaniedbanie higieny i brak szacunku wobec osoby niedołężnej. Cytat:
NHN jest bardzo podobne do "karmienia na żądanie", można powiedzieć, że to "nocnik na żądanie" Mama (zwłaszcza przy pierwszym dziecku) potrzebuje pewnego czasu, żeby nauczyć się jak zachowuje się jej noworodek kiedy jest głodny. Pierwszy tydzień może być trudny, oparty głównie na zgadywaniu, ale po jakichś dwóch-trzech tygodniach mama i maluszek potrafią już dość dobrze się "dogadać" w temacie głodu i karmienia. Z wychowaniem bezpieluchowym jest bardzo podobnie - w pierwszym tygodniu stosowania NHN głównie zgadujemy, staramy się wczuć w rytm potrzeb naszego dziecka, poznać właściwe tylko jemu sposoby sygnalizowania, próbujemy ustalić jakiś wspólny system porozumienia. Po jakichś dwóch-trzech tygodniach starań widzimy, że różne potrzeby maluszka, te związane z jedzeniem, snem i wypróżnianiem, układają się w jakiś logiczny ciąg, a w sygnałach malucha (ruchy, marudzenie, płacz itp) widać różnice w zależności od tego o co akurat dziecku chodzi. Owszem, noworodek spędza czas głównie na jedzeniu albo na spaniu. Ale przecież to nie przeszkadza nam reagować na komunikowane przez niego potrzeby. Jeżeli karmimy dziecko, mamy je przecież bliziutko przy sobie i widzimy co robi, jak się zachowuje. Jeżeli maluch śpi, przecież tak czy inaczej mamy go w zasięgu słuchu (a czasem również i wzroku). Jeżeli się obudzi i zacznie wiercić czy wołać, przecież to usłyszymy. Problemem jest tylko to, czy właściwie zinterpretujemy jego sygnały. Na początku możemy "trafiać kulą w płot" - maluch marudzi bo jest głodny, a mama podstawia nocnik. Albo odwrotnie, mama próbuje nakarmić dziecko, a maluch nie może spokojnie się przyssać, bo chce mu się siusiu. Takie nieporozumienia są na początku zupełnie normalne i nie trzeba się nimi zbytnio przejmować - trzeba tylko wyciągać wnioski na przyszłość. Każda mama i każdy noworodek potrzebują czasu, żeby się zgrać i nauczyć się nawzajem swojego języka. Cytat:
Tylko spokój może nas uratować! ![]() Naprawdę: dużo spokoju i wyrozumiałości zarówno dla dziecka jak i dla samej siebie. Nie robić nic na siłę, dać sobie i maluszkowi czas na "dogranie". Nie przejmować się przypadkami totalnego braku zrozumienia, tylko próbować wyciągać z nich wnioski. Nie starać się nic dziecku narzucać, a bardziej skupić się na dostrzeganiu jego potrzeb. Ogólnie: mało robić, a więcej patrzeć i słuchać. wygląda to trochę jak motto dla leniuchów więc myślę, że NHN to świetna propozycja dla mamy tuż po porodzie - wtedy leniuchowanie i odpoczywanie jest przecież bardzo wskazane Trzymam kciuki! I czekamy na wieści "z frontu" jak tylko maluszek przyjdzie na świat ![]() Powodzenia maya! Pozdrowionka, Kinga |
|||||
|
|
|
|
|
#3 (permalink) | |||
|
Osesek
Zarejestrowany: 18-01-2009
Posty: 2
0 podziękowań w 0 postach
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Ale serio - od czego zacząć? Jaki powinien być plan gry? Załużmy, że minęly dwa/trzy tygodnie od porodu. Kikutek pępowiny odpadł i ściągam jednorazówkę. Zakładam dziecku pieluszkę wielorazową i zaczynam "łapać" :) 1. Podczas karmienia mam przygotowaną miseczkę "w pogotowiu" 2. Jeżeli zauważę, że dzidzia się wypróżnia - odpowiednio akcentuję zdarzenie (bobomigi + komunikat werbalny :) psiii, e-e lub pliam :) 3. Staram się wypracować nasz timing czy coś jeszcze mogę zrobić? Mam jeszcze pytanie odnośnie ubranek. Standardowa wyprawka dla niemowlaka to właśnie pajacyki o body - rozumiem, że w przypadku NHN takie stroje ze względu na brak wygody w "dostępie" odpadają. Dziewczyny stosujące NHN wspominają o samej koszulce, getrach i majtkach/pieluszce wielorazowej - czy takie dziecię nie wydaje się nieco gołe? Córcię (o ile nie zrobi mi psikusa i nie pokaże w końcu jajek) urodzę na przełomie kwietnia/maja - co jeśli ta pora roku okaże się chłodna lub jeśli całe lato będzie deszczowe i chłodne? Jak wtedy ubierać dzieciaczka? |
|||
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) | ||||||||
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
Cytat:
Oto moja strategia młodej mamy: Po prostu za każdym razem kiedy dziecko wygląda na niezadowolone, marudzi, popłakuje, nerwowo się rusza, nie wpadamy w panikę, tylko powoli przypominamy sobie po kolei jakie są możliwe powody (potrzeba siusiu czy kupki, głód, zimno, ciepło, ból brzuszka, tęsknota za mamą, itp itd.). Odrzucamy najmniej prawdopodobne opcje i proponujemy dziecku kilka doraźnych rozwiązań (dajemy nocnik albo karmimy, albo przykrywamy, albo przytulamy, itp itd). W ten sposób sprawdzamy co działa i próbujemy rozróżniać różne rodzaje "marudzenia" . Cytat:
Po jakimś czasie na noc to samo co w dzień, tylko że założone tył na przód (proste a genialne rozwiązanie w przypadku Uli, która śpi tylko na brzuszku ).Otulaczy nie używamy prawie w ogóle, zamiast tego Ula leży na wełnianym kocyku (mokrą pieluszkę zdejmuję, kocyk pozostaje suchy albo wystarczy go wytrzeć i po problemie). Na wyjścia przeważnie używamy jednorazówek, czasem wielorazówki (jeżeli toaleta jest bliziutko pod ręką, np u dziadków). Jednorazówki w domu przydają nam się podczas kłopotów z brzuszkiem (jeżeli zjem coś czego nie powinnam, Ula zaczyna siusiać jak opętana, bez sygnalizowania. Zapas czystych pieluch wielorazowych, jakkolwiek duży by nie był, natychmiast się kończy, a góra prania przeraża wielkością... Wtedy zaczynamy zapełniać śmietnik jednorazówkami.). Przez pierwsze półtora miesiąca często zdarzały nam się "mokre bączki" - papierki do pieluch były w tym przypadku super (wystarczyło wyrzucić brudny papierek, a pieluszka pod spodem przeważnie jeszcze nadawała się do dalszego użytku). Zanim kupiłam sobie papierki minęły ze dwa tygodnie - zła byłam na siebie, że nie pomyślałam o tym wcześniej, bo okazało się przydatne od samego początku. Cytat:
Jeżeli w maminej głowie zaczyna dominować chęć złapania każdego siusiu, to NHN przestaje być miłe i przyjemne, zarówno dla mamy jak i dla dziecka. W centrum zainteresowania musi być zawsze jak najlepsze porozumienie z dzieckiem - czyli zrozumienie jego języka, dostrzeganie jego potrzeb i odpowiadanie na nie tak, aby zarówno mama jak i dziecko byli zadowoleni. Czasem oznacza to natychmiastowe podstawienie nocniczka, a czasem jedynym możliwym rozwiązaniem będzie powtarzanie do maluszka czegoś w stylu: "Widzę, że chcesz siusiu, niestety nie mogę teraz Ci pomóc (bo przypalę placki, bo Twoja siostra właśnie stłukła sobie kolanko, bo właśnie listonosz dzwoni do drzwi, itd, itp.), jeżeli dasz radę, to poczekaj jeszcze chwilę, aż będę mogła przyjść do Ciebie z miseczką, a jeżeli już nie możesz wytrzymać, to siusiaj w pieluchę, zmienię ją najszybciej jak to będzie możliwe." Cytat:
Możesz "łapać" od razu jak tylko poczujesz ochotę, czyli możliwe, że dużo wcześniej, jeszcze zanim przerzucisz się z jednorazówek na pieluchy do prania Nie zakładaj z góry, że zaczniesz w określonym momencie. Po prostu jak się maluch urodzi, to bądź z nim, uczcie się nawzajem swojego języka. Jeżeli zauważysz, że zaczynasz rozumieć czego mu trzeba, to zaczniesz podstawiać nocnik. To może przyjść np. już po pierwszym tygodniu życia, albo dopiero dwa tygodnie po tym jak zaczniecie używać wielorazówek. Daj sobie czas i więcej luzu. Po prostu bądź tu i teraz z dzieckiem. ![]() Jednocześnie zadbaj o to, aby dać sobie szansę Czyli właśnie np. miej pod ręką miseczkę i pieluszki na zmianę (polecam w każdym pomieszczeniu elegancki i zachęcający koszyczek ze małą stertą pieluszek). Albo od czasu do czasu połóż sobie maluszka na kolanach bez pieluszki, tylko na nieprzemakalnym podkładzie. Wydaje mi się, że Bobomigi na samiutkim początku, przy noworodku, są karkołomne, bo brakuje wolnej ręki żeby cokolwiek "zamigać" Zaczynają się przydawać w momencie, kiedy maluch robi się troszkę silniejszy, trzyma główkę i ogólnie nie wydaje się aż tak kruchutki jak na początku ![]() Możesz zrobić jeszcze jedno: powtarzać samej sobie, że trzymanie noworodka nad miseczką i zachęcanie go żeby zrobił "pśśśś" jest zupełnie normalne, zdrowe, naturalne, tradycyjne i sympatyczne! Niezależnie od tego ile zdumionych spojrzeń napotkacie, pamiętaj, że wbrew pozorom nie jesteś ani pierwsza ani jedyna, która tak wychowuje niemowlę. Na całym świecie jest mnóstwo społeczności, dla których jest to codziennością. A i w tzw. "zachodniej kulturze" trend wychowania bezpieluchowego też robi się coraz bardziej popularny. Cytat:
Mała dama w getrach i sukience wygląda nietypowo i bardzo rozkosznie, wręcz robi furorę (żeby sukienka w razie wpadki się nie pomoczyła, zakładamy na pupę coś nieprzemakalnego).Jeżeli maluch leży w łóżeczku, zawsze można go czymś przykryć. A jeżeli akurat jest przy mamie (w chuście albo na rękach), to jest ogrzewany jej ciepłem. Poza tym przecież jeżeli maluchowi jest zimno, robi wszystko co w jego mocy, żeby powiedzieć o tym mamie ![]() Powodzenia!!! ![]() Kinga Ostatnio edytowane przez chusta.pl : 20-01-09 o 23:47. |
||||||||
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|