|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca ds. naturalnej higieny niemowląt (porozmawiaj o obserwacji i przewidywaniu potrzeb fizjologicznych dziecka) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Raczkujący
każdego dnia dziekuję za Cud Narodzin
Sebastiana:-)
Zarejestrowany: 31-05-2010
Miejscowość: Lubin
Posty: 68
Nastrój:
8 podziękowań w 5 postach
|
witam jestem mamą rocznego rozrabiaka :-) mniej więcej od miesiąca rozpoczeliśmy przygodę z NHN. W dzień nie ma większych problemów (choć wpadki się zdarzają), ale za to w nocy nie wiem co robić.
Zaraz po przebudzeniu idziemy do toalety (siadam razem z nim - na pewno wiesz o co mi chodzi), potem po 10 min, następnie po godzinie, aż do drzemki ok 14. Potem odwiedzmay kibelek co 2 godz :-) kupki ma nieregularnie, ale tez łapiemy co się da. Kilka razy się zdarzyło,że przybiegł do mnie, a gdy wziełam go na ręce zaczał stękać jak na kupę :-) i szybko wysadzamy :-) Niesamowite jest dla mnie to, że on rozumie o co mi chodzi. Jak ma być siku to siedzi spokojnie, a jak nie chce to się wyrywa, marudzi. Teraz w dzięń lata w majteczkach z kawałkiem tetry i spodenkach :-) Wracając do problemu. Otóż synek boi się nocnika. Ucieka od niego, jak tylko zobaczy, albo poczuje pod pupą odrazu się denerwuje. Dlatego nie wiem co mam robić w nocy, wszstkie próby wysadzenia (budzi się do cyca ok 4 razy w nocy) kończą się płaczem. Czy dać sobie spokój i niech sika w wielorazówki, czy chodzić z nim na kibelek. ALe boję się, że przez to się rozbudzi -jasne światło, zamieszanie. pomocy!! |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
Cześć, Jolus86
![]() Super, wygląda na to, że tworzycie z synkiem zgrany duet i dobrze się rozumiecie ![]() Hmm, przychodzą mi do głowy dwa rozwiązania odnośnie nocy: - zmienić nocnik (najwyraźniej ten ma jakąś cechę, która bardzo nie pasuje maluchowi - może jest zimny w dotyku, może twardy i uwiera, może kojarzy się z czymś nieprzyjemnym...?) - wysadzać w toalecie, ale po ciemku (masz rację, że jasne światło bardzo rozbudzi malucha). Jeżeli po ciemku się nie da, to może można użyć np. takiej malutkiej lampki nocnej wkładanej do kontaktu, albo czegoś innego, co daje bardzo mało światła? Jeżeli maluch wciąż będzie protestował, może to oznaczać, że chwilowo wyżej ceni sobie sen i odpoczynek od suchej pieluchy Cóż, jest to jego pielucha, uważam więc, że należy dać dziecku wybór, a następnie go zaakceptować, jaki by nie był Warto też pamiętać, że zmiana nocnych przyzwyczajeń na ogół zajmuje dzieciom więcej czasu w porównaniu do zwyczajów dziennych. Po prostu zaspane maluchy wolą żeby wszystko było zawsze tak samo (w dzień szybciej akceptują jakieś nowe zwyczaje). Możliwe więc, że maluszek potrzebuje po prostu troszkę więcej czasu niż miesiąc, żeby przyzwyczaić się, że w nocy też można korzystać z toalety/nocnika. W takim przypadku pomoże po prostu czas - im bardziej maluch przywyknie do dziennego wysadzania, tym bardziej prawdopodobne, że zaakceptuje je również w nocy. Miesiąc to jeszcze niewiele, jeżeli chodzi o nocne wysadzanie. Często też taki protest przeciwko nocnemu wysadzaniu pojawia się na kilka tygodni przed pierwszymi przespanymi całkiem "na sucho" (mam na myśli bez siusiania) nocami. Możliwe więc, że maluch właśnie się przestawia na siusianie dopiero o poranku. Zwyczajne zmienianie pieluszki, kiedy zostanie zmoczona, zapewni maluchowi komfort w takim przejściowym okresie. Powodzenia ![]() Kinga |
|
|
|
| Podziękowania dla chusta.pl za ten post przesyłają: |
Jolus86 (09-08-11)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Raczkujący
każdego dnia dziekuję za Cud Narodzin
Sebastiana:-)
Zarejestrowany: 31-05-2010
Miejscowość: Lubin
Posty: 68
Nastrój:
8 podziękowań w 5 postach
|
Kingo miałaś rację od kilku nocy Sebulek nie sika!! pieluchy są całkiem suche!! niesamowite, 12 godzin bez sikania u 14 miesięcznego dziecka. Nie wierzyłam, że to możliwe :-)
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 16-11-2011
Posty: 2
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
|
Z moim małym już 4,5 miesięcznym Jureczkiem próbujemy NHN od sierpnia. Wychodziło to lepiej lub gorzej, ale teraz jest już pewna stabilizacja. W dzień kupka ląduje w misce (Jurek uwielbia siedzieć nad miską mi na kolanach, sedesu jakoś nie lubi - może dlatego, że to mi jest niewygodnie). Siusiu po jedzeniu i po drzemce też robimy na raz-dwa-trzy-psiiiiii do miski. Gorzej w nocy. Zauważyłam, że od kilku dni po nocnym karmieniu, jak Jureczka przewijam, to pieluszka jest sucha (6-7 godzin snu). Jurek śpi podczas nocnego przewijania, a rano pieluszka zasiusiana ogromnie. Niestety po porannym przebudzeniu synek bardzo protestuje - najpierw jedzenie, a potem przewijanie. Robi więc siusiu podczas porannego karmienia. Poczekać? No i co z nocami? Na siłę śpiącego malca wysadzać nad miską? Boję się, że w ten sposób nabierze "złych nawyków" i zacznie się częściej budzić w nocy, bo noc będzie podobna do dnia.
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
Witaj, mamaJurka
![]() Myślę, że nikt nie chciałby być na siłę budzony w nocy na siusiu, tym bardziej, że jak sama zauważyłaś, Jurek wcale tego nie potrzebuje - w nocy nie siusia, potrzebuje nocnika dopiero rano. Zdecydowanie pozwoliłabym maluchowi smacznie spać Jeżeli w nocy pieluszka jest sucha i czysta, to też nie trzeba jej zmieniać i ryzykować przy okazji obudzenia maluszka. Sen jest równie ważną potrzebą jak siusianie Poranek po przespanej na sucho i bez jedzenia nocy rzeczywiście może być dla maluszka frustrujący - jednocześnie dwie bardzo mocne potrzeby, skręcający głód i baaardzo pełny pęcherz... Niektóre mamy radzą sobie w ten sposób, że podają wygłodniałemu dziecku pierś, jednocześnie podstawiając pod pupę miseczkę. Maluch ucieszony, że jedzenie już jest zazwyczaj je sobie przez krótką chwilkę, robi małą przerwę na siusiu (po prostu na chwilę puszcza pierś, wiedząc, że może w każdej chwili do niej wrócić) i po załatwieniu się znów błyskawicznie wraca do jedzenia, już w spokojniejszym nastroju. Przy tak nasilonych odczuciach związanych z dwiema sprzecznymi potrzebami trudno wymagać od 4,5 miesięcznego maluszka cierpliwości W miarę jak maluch będzie doroślał nauczy się tego, że można na jedną z tych rzeczy poczekać pół minuty.Powodzenia, Kinga |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 16-11-2011
Posty: 2
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
|
Mojemu brzdącowi chyba zebrało się na ząbkowanie, bo ostatnio kiepsko śpi. Ale faktycznie on umie poczekać. W ciągu dnia, tak się przyzwyczaił do niektórych rytuałów, że potrafi przewidzieć: najpierw kupka, potem jedzonko. Pewnie i do porannej kolejności w końcu dorośnie:) Ja uważam, że to i tak wielki sukces!! Pieluszki piorę teraz już co 3-4 dni:)))) A to taki maluszek...jeszcze siedzieć nie umie, a już korzysta z nocnika!!
Dziękuję za podpowiedź i pozdrawiam gorąco:) ps. a babcie jak zobaczyły Jureczka pierwszy raz nad miską, to mówiły, że męczę dziecko. A teraz to są dumne i opowiadają znajomym, no i same pytają, jak i kiedy, bo przecież w końcu będą się nim opiekować, jak wrócę do pracy:) |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
mamaJurka ![]() Opowieściom niewielu ludzi wierzy, ale jak już zobaczą na własne oczy i to długofalowo, uczestniczą w całym procesie... wtedy łatwiej jest im zrozumieć, że NHN może być fajne i ułatwiać kontakt dziecka ze światem No i te oszczędności...! W czasach kryzysu to niebagatelna zaleta ![]() Powodzenia! Kinga |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|