|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca ds. naturalnej higieny niemowląt (porozmawiaj o obserwacji i przewidywaniu potrzeb fizjologicznych dziecka) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Sprinter
Czemu tak, a nie inaczej?
Zarejestrowany: 20-08-2010
Miejscowość: woj. dolnośląskie
Posty: 2 392
721 podziękowań w 601 postach
|
Witam,
moja córcia ma teraz 3,5 mc. NHN rozpoczęliśmy tak naprawdę dopiero od poniedziałku i już mamy mniejsze i większe sukcesy W poprzednim tygodniu co nieco obserwowałam córcię, leżała na przewijaku bez pieluszki, ale z racji tego, ze marny ze mnie obserwator i szczerze nie zauważałam żadnych znaków nadchodzącego siusiu (córcia raz uśmiechała się do mnie i siusiała po chwili, a raz stękała...), postanowiła z początkiem nowego tygodnia przejść do praktyki i zacząć od timingu. Wysadzałam więc po spaniu, jedzeniu, itd... I miło się zaskoczyłam kiedy już we wtorek niemal całe siusiu z dnia trafiło do toalety Ale tak ładnie nie było w środę i wczoraj dzisiaj mała płakała przy nocniku, a jak założyłam pieluszkę to sikała... Ale myślę, że to jest kwestia dotarcia się.Mam jednak pytanie o noce, ze względu na to, że w nocy karmię małą na pół śpiąco, przerzucając ją sobie tylko na boki do odpowiedniego cycka, więc jej nie przewijam i tak jest od początku, no chyba że zrobi kupkę jak ma problemy z brzuszkiem. Zauważyłam jednak, że moja córcia bardzo mało sika podczas nocy, niekiedy się zdarza, ze przetrzyma całą noc bez siusiania, tak było podczas ostatnich dwóch nocy, wysadzałam ją przed spaniem, raz było to o godz. 22:00, a potem dopiero o 8:30 i w tym czasie miała suchą pieluszkę, następnej nocy było podobnie, bo nie siusiała od godz. 20:00 i wytrzymała do 7:00, aż do wysadzenia. A jada w nowy dwa razy (praktycznie na śpiąco, płacze przez sen jak woła na jedzenie- jak jest w łóżeczku, a jak śpi przy mnie, to wystarczy, ze zacznie się wiercić i nawet nie zdąży zapłakać, bo się budzę ). Dziś rano obudziła się dużo wcześniej ode mnie i jakieś pół godz. gadała z tatuśkiem i mimo rozbudzenia i tylu godzin bez siusiu wyczekała do wysadzenia. Czy spotkała się Pani, żeby taki maluszek tak długo wytrzymał??? Bo mnie to zszokowało. Dodam, że robiliśmy jej badania moczu już jakiś czas temu i miała zapalenie pęcherza, przez tydzień dawaliśmy jej furagin 2x dziennie, po czym wyniki się poprawiły , ale wg zaleceń lekarza mamy podawać furagin jeszcze przez kilka dni, ale 1x dziennie.Drugie moje pytanie czy sam timing i proponowanie nocniczka (z których mała korzysta niekiedy) dadzą efekt? Bo poza stałymi porami wysadzania (przed i po spaniu, spacerze itd...) zdaję się jedynie na instynkt, bo wyraźnych znaków nie zauważam. Jedynie co się powtarza, to gaworzenia po wysadzeniu, jakby chciała się pochwalić. "Gada" pełna emocji, jak w żadnej innej sytuacji ![]() I pomyśleć, że kiedy podczas ciąży szukając informacji na temat pieluszek wielo, które postanowiłam używać, natknęłam się na NHN, to pomyślałam, że to jakieś bzdury i coś totalnie niemożliwego... Ale przez te małe problemy z pęcherzem postanowiła spróbować, bo ja jako niemowlę miała problemy z pęcherzem, co powracało również później. No i wpadłam... Jak już dziecko zacznie współpracować z dzieckiem, to nie można przestać. Może to dziwne porownanie, ale jak dostałam 2 lata temu małego pieska, to ucząc go sygnalizowania swoich potrzeb biegałam z nim po zabawie, po jedzeniu i piciu na podwórko, żeby zrobił siusiu i kupkę, byłam konsekwentna (nawet w nocy wychodziłam z nim jak mnie budził, czyli około co 2h mimo mrozu) i w ten sposób szybko nauczył się stawać pod drzwiami i piszczeć, jak miał potrzebę... Takie zachowanie wobec szczeniaka nikogo nie dziwi, wręcz jak się ignoruje jego potrzeby, to jest sprzeciw otoczenia, a jeśli chodzi o niemowlę, ludze już tak nie myślą i pozwalają robić pod siebie... To ostatecznie mnie skłoniło do NHN. Skoro dla psa tak się starałam, to dlaczego nie miałabym dla dziecka ![]() Pozdrawiam |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) | ||||
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
Cytat:
Piekne początki współpracy Cytat:
Cytat:
![]() Jeżeli mała "gada", to najwyraźniej nocnikowanie jest dla niej przyjemne - i o to chodzi! ![]() Cytat:
Jedyne co mi przychodzi do głowy w odpowiedzi to: No właśnie! ![]() Dziękuję, jadzik, że podzieliłaś się z nami swoimi doświadczeniami! Powodzenia, Kinga |
||||
|
|
|
| Podziękowania dla chusta.pl za ten post przesyłają: |
jadzik (09-03-11)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Sprinter
Czemu tak, a nie inaczej?
Zarejestrowany: 20-08-2010
Miejscowość: woj. dolnośląskie
Posty: 2 392
721 podziękowań w 601 postach
|
Dziękujemy za odpowiedź.
Jeśli chodzi o noce, to już bywa różnie i zauważyłam zależność między tym co ja zjem a siusianiem, bo jak zjadam jakiegoś słodkiego batonika, to w nocy muszę zmieniać dwa razy pieluszkę, pomimo dodatkowych bambusowych wkładów. Staram się pilnować, no ale ![]() Natomiast w dzień z czasem było coraz lepiej, Oliwka moczyła średnio dziennie dwie pieluszki, najczęściej jak się czymś zabawiła lub miała gości, wtedy się zapomina, nie sygnalizuje nawet mokrej pieluszki tak jest zajęta "rozmową" i uśmieszkami A kupki wszystkie lądowały tam gdzie ich miejsce, była tylko jedna w pieluszce, bo tatuś nie zauważał jeszcze sygnałów, teraz już widzi lepiej ode mnie. Jak wybieramy się w odwiedziny, to nocnik jedzie z nami, mam duże wsparcie w rodzinie, wszyscy są zachwyceni Ale od kilki dni (około 4) mała strasznie buntuje się na nocniku (nie za każdym razem ale dość często), a jak ubieram jej pieluszkę, to robi siusiu nie sygnalizując. Dzisiaj było najgorzej, tylko przy jednym z wysadzeń się nie denerwowała, ale była w ogóle bardzo marudna. Mam nadzieję, że to przejściowe kłopoty i nie osłabią mojego entuzjazmu! ![]() Pozdrawiam |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|