|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca ds. naturalnej higieny niemowląt (porozmawiaj o obserwacji i przewidywaniu potrzeb fizjologicznych dziecka) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 8-10-2009
Posty: 9
0 podziękowań w 0 postach
|
Planuję 4-dniowy wyjazd do Rzymu i nie wiem jak go pogodzić z wysadzaniem dziecka, tym bardziej, że syn zamiast sygnalizować to ćwiczy chodzenie i mokra pielucha wogóle mu nie przeszkadza. Mam wrażenie, że nawet nie zauważa. Wysadzam go zgodnie z jego harmonogramem dnia tzn. po spaniu i jak mija sporo czasu. Niestety nadal sporo siusiu ląduje w pieluszce.
Na podróż wezmę pieluszki AIO albo kieszonkę, ale co na miejscu? W domu biega w tetrze, mamy nocnik i wannę, do której syn najbardziej lubi robić siusiu no i spokój Mamy (to ważne). Na wyjeździe chcę pozwiedzać, co oznacza nosidełko i brak nocnika oraz wanny. Wysadzić na chodnik bo trawniczków brak? A może mieć ze sobą jakiś plastikowy pojemnik?? Tetrę jakoś zmienię a w hotelu przepłuczę i na pewno wyschnie. Co z kupą? W domu syn robi na nocnik i musi do tego mieć spokój:( czy mogę liczyć na jakieś rady? |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
Witaj, desse_o
![]() Nie martw się Przede wszystkim pamiętaj, że Naturalna Higiena Niemowląt to przede wszystkim sposób na bliskie porozumienie z maluchem.Urlop na ogół sprzyja bliskiemu porozumieniu rodziców z dziećmi - rzadziej się wtedy spieszymy, jesteśmy nastawieni na miłe spędzanie czasu z dzieckiem, łatwiej jest się wsłuchać w potrzeby malucha. Piszesz, że synek w domu robi kupkę do nocnika, ale musi mieć do tego spokój. Również spokoju i pewności siebie na ogół potrzebuje maluch, żeby zrobić siusiu. Jeżeli dziecko czuje się niepewnie w nowym miejscu, rzadziej siusia. Dorosłemu łatwiej jest więc dostroić się do potrzeb malucha, bo nie są one aż tak częste, a na dodatek maluch poza domem zazwyczaj wyraźniej je sygnalizuje (bo z powodu większych przerw w siusianiu mocniej te potrzeby odczuwa). Twoje pomysły pieluchowe na wyjazd wydają się bardzo sensowne. Może w ogóle zdecyduj się na kieszonki z tetrą w środku, po to, żeby pranie i suszenie było maksymalnie łatwe? Przy AIO pranie ręczne i suszenie wydaje mi się troszkę bardziej skomplikowane. Spacerowanie z maluchem w chuście czy nosidle to świetny sposób na nawiązanie z nim bliskiego porozumienia w temacie nocnikowym (polecam specjalne nosidła ergonomiczne, szczególnie na długie wędrówki, aby maluch siedział obejmując Cię udami i kolanami. Lepiej unikać nosidełek z wyraźną "częścią majtkową" na dole - czyli takich, w których nóżki malucha zwisają pionowo w dół, a cały ciężar ciała dziecka opiera się na jego kroczu.) Kiedy ja nie mogę się dogadać z dzieckiem na temat jego potrzeb toaletowych, najlepiej działa właśnie noszenie w chuście. Czuję wtedy każde drgnienie mięśni bliziutko przytulonego malucha. Moje panny sygnalizowały potrzeby toaletowe w ten sposób: Podpowiedź 1. - śpiące w chuście dziecko się budzi (wniosek: pewnie chce mu się siusiu) Podpowiedź 2. - dziecko rusza mięśniami brzuszka, napina je lekko, próbuje się lekko przesunąć w chuście, tak jakby coś je ugniatało (wniosek: raczej na pewno chce mu się siusiu) Podpowiedź 3. - maluch zaczyna mnie ściskać udami i kolankami, próbuje się ode mnie odsunąć (wniosek: na sto procent maluch chce siusiu!) Podpowiedź 4. - dziecko odpycha się ode mnie wszystkimi czterema kończynami i włącza syrenę alarmową (wniosek: siusiu w drodze! maluch już długo nie wytrzyma bez nocnika!) Plastikowy mały pojemnik w charakterze nocnika to bardzo dobry pomysł. Najlepiej szczelnie zamykany i najlepiej z pieluszką tetrową w środku (bo po co ma chlupotać?). Ogólnie stwierdzam, że tam gdzie nikt nie ma nic przeciwko siusiającym psom, mogę równie dobrze pozwolić zrobić siusiu niemowlakowi i raczej nikt nie powinien mieć nic przeciwko. Co do kupki, to tak jak piszesz, potrzebny jest spokój. Więc myślę, że warto jakoś pomóc maluchowi "oswoić" pokój hotelowy, przydałby się stojący tam jego dobrze znany domowy nocniczek, chwila rozmowy, warto opowiedzieć maluchowi spokojnym głosem, że tutaj też można zrobić kupkę tak jak w domu. Najważniejsze, żeby maluch poczuł się pewnie w nowym miejscu. I wtedy powinno być wszystko ok ![]() ![]() ![]() Miłego wyjazdu! Kinga |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 8-10-2009
Posty: 9
0 podziękowań w 0 postach
|
Dziękuję za odpowiedź. Na pewno damy radę:) W weekend będę szukać pojemnika na siusiu. Nocnik pojedzie z nami na wszelki wypadek chyba, że uda mi się do wyjazdu przyzwyczaić syna do robienia kupki na sedes. Będę siadać za nim tak, aby mógł oprzeć o mnie plecy. Zobaczymy czy się uda. A jeśli nie to trudno, chusteczki mokre pupę wyczyszczą wszędzie
Co do nosidełka, to mam właśnie ergonomiczne i noszę w nim syna odkąd w chuście zrobiło mi się za ciężko. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 8-10-2009
Posty: 9
0 podziękowań w 0 postach
|
|Chciałam napisać, że podróże są łatwiejsze niż nie jeden "normalny" dzień w domu i nie warto się bać:)
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Doradca ds. stosowania chusty i NHN
edukacja domowa w praktyce - zerówka / Czekamy na
wiosennego malulszka.
Zarejestrowany: 29-11-2008
Miejscowość: Gdańsk
Posty: 245
94 podziękowań w 74 postach
|
desse_o no proszę, doszłaś do podobnych wniosków co ja ![]() To bardzo ciekawe, że poza domem łatwiej jest zachować bliskie porozumienie z maluchem, chociaż wydawałoby się, że mogłoby raczej być odwrotnie... ![]() Zatem, bezpieluchowcy, wyjeżdżajcie ile się da! ![]() miłych podróży życzy Kinga |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|