Padaczka! - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Nasze problemy > Chore dziecko
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Chore dziecko (podziel się rozterkami, smutkami, poszukaj rodziców z podobnym problemem; miejsce na strony dzieci, którym można pomóc)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 04-06-08, 00:16   #1 (permalink)
Osesek
 
paradania's Avatar
 

Zarejestrowany: 27-05-2008
Miejscowość: warszawa
Posty: 17
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do paradania
Post Padaczka!

Izunia choruje na padaczkę od 10 miesiąca życia a właściwie wtedy zaobserwowałyśmy napady! (bardzo dyskretne opadanie głowy, nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że są to objawy padaczki ). Był czas kiedy brała już dwa leki. Od grudnia 2006 roku nie miała napadów, dlatego neurolog w grudniu 2007 zadecydowała się na odstawienie jednego leku! W tej chwili Izunia bez napadów jest już 1,5 roku i ostatnio pani doktor wspomniała, że niedługo będziemy zmniejszać drugi lek (teraz dostaje 3 razy dziennie). Byłam szczęśliwa, że wszystko zmierza w dobrą strone!
W ostatnią sobote myślałam, że świat mi się zawalił Izunia zachorowała( zwykła infekcja z temperaturą). Ponieważ temperatura była powyżej 38,5 chciałam szybko ja zbić, dostała syrop i zrobiłam jej zimny okład na głowe! Nagle Izunia dwa razy zesztywniała w sposób jakiego wczeniej nie widziałam! Okropnie się przeraziłam, że wszystko trzeba będzie zaczynać od nowa, różne okropne myśli kłębiły mi się po głowie! Ostatnie trzy dni były koszmarne, nie myślałam o niczym innym! Dzisiaj byłyśmy na wizycie u naszego neurologa i aż popłakałam się ze szczęścia, kiedy pani doktor powiedziała, że to były drgawki od wysokiej temperatury a najprawdopodobniej poprostu wystraszyła się zbyt zimnego okładu! Postanowila też już dzisiaj zmniejszyć dawke do 2 razy dziennie!
DAWNO NiE BYŁAM TAK SZCZĘŚLIWA!
paradania is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 04-06-08, 00:21   #2 (permalink)
Sprinter
 
rekine21's Avatar
 
bez dawida ryczec mi sie chce ;(((dawid u teściówki

Zarejestrowany: 8-03-2008
Miejscowość: Poznań
Posty: 2 379
Nastrój:
203 podziękowań w 156 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika rekine21
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do rekine21
Domyślnie

przez chwile sie przerazilam ale na szczescie wszystko dobrze sie skończyło chodzi mi o te sztywnienie
Mam nadzieje ze leki bedziecie mogły zmniejszać i jak najszybciej je odstawić i córca wyzdrowieje i nie bedzie potrzebowała tych leków
]oczywiście trzymam kciuki najwazniejsze to nie załamywać się pozdrawiam
i wiecej takich szczęsliwych wiadomości ;-)
__________________
patryk
dawid
rekine21 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 01-10-09, 21:04   #3 (permalink)
Osesek
 

Zarejestrowany: 27-09-2009
Miejscowość: Hof van Twente - Holandia
Posty: 7
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do danuta19662
Domyślnie

Cytat:
paradania napisała Zobacz post
Izunia choruje na padaczkę od 10 miesiąca życia a właściwie wtedy zaobserwowałyśmy napady! (bardzo dyskretne opadanie głowy, nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że są to objawy padaczki ). Był czas kiedy brała już dwa leki. Od grudnia 2006 roku nie miała napadów, dlatego neurolog w grudniu 2007 zadecydowała się na odstawienie jednego leku! W tej chwili Izunia bez napadów jest już 1,5 roku i ostatnio pani doktor wspomniała, że niedługo będziemy zmniejszać drugi lek (teraz dostaje 3 razy dziennie). Byłam szczęśliwa, że wszystko zmierza w dobrą strone!
W ostatnią sobote myślałam, że świat mi się zawalił Izunia zachorowała( zwykła infekcja z temperaturą). Ponieważ temperatura była powyżej 38,5 chciałam szybko ja zbić, dostała syrop i zrobiłam jej zimny okład na głowe! Nagle Izunia dwa razy zesztywniała w sposób jakiego wczeniej nie widziałam! Okropnie się przeraziłam, że wszystko trzeba będzie zaczynać od nowa, różne okropne myśli kłębiły mi się po głowie! Ostatnie trzy dni były koszmarne, nie myślałam o niczym innym! Dzisiaj byłyśmy na wizycie u naszego neurologa i aż popłakałam się ze szczęścia, kiedy pani doktor powiedziała, że to były drgawki od wysokiej temperatury a najprawdopodobniej poprostu wystraszyła się zbyt zimnego okładu! Postanowila też już dzisiaj zmniejszyć dawke do 2 razy dziennie!
DAWNO NiE BYŁAM TAK SZCZĘŚLIWA!

Moja przyjaciolka ma syna, ktory choruje na padaczke. Jemu rowniez zmniejszono dawke lekow...wszystko szlo w dobrym kierunku... Jej maz jest marynarzem, kiedy wyplywal w rejs...dziecko sie bardzo zdenerwowalo i dostalo padaczke. Zawsze musisz jednak pamietac, ze moze byc nawrot...
danuta19662 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 27-01-10, 19:40   #4 (permalink)
Spacerowicz
 
Iszpan's Avatar
 
Chyba odpoczywam...

Zarejestrowany: 14-02-2008
Miejscowość: Poznań
Posty: 640
Nastrój:
40 podziękowań w 36 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Iszpan
Domyślnie

Cytat:
paradania napisała Zobacz post
Izunia choruje na padaczkę od 10 miesiąca życia a właściwie wtedy zaobserwowałyśmy napady! (bardzo dyskretne opadanie głowy, nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że są to objawy padaczki ). Był czas kiedy brała już dwa leki. Od grudnia 2006 roku nie miała napadów, dlatego neurolog w grudniu 2007 zadecydowała się na odstawienie jednego leku! W tej chwili Izunia bez napadów jest już 1,5 roku i ostatnio pani doktor wspomniała, że niedługo będziemy zmniejszać drugi lek (teraz dostaje 3 razy dziennie). Byłam szczęśliwa, że wszystko zmierza w dobrą strone!
W ostatnią sobote myślałam, że świat mi się zawalił Izunia zachorowała( zwykła infekcja z temperaturą). Ponieważ temperatura była powyżej 38,5 chciałam szybko ja zbić, dostała syrop i zrobiłam jej zimny okład na głowe! Nagle Izunia dwa razy zesztywniała w sposób jakiego wczeniej nie widziałam! Okropnie się przeraziłam, że wszystko trzeba będzie zaczynać od nowa, różne okropne myśli kłębiły mi się po głowie! Ostatnie trzy dni były koszmarne, nie myślałam o niczym innym! Dzisiaj byłyśmy na wizycie u naszego neurologa i aż popłakałam się ze szczęścia, kiedy pani doktor powiedziała, że to były drgawki od wysokiej temperatury a najprawdopodobniej poprostu wystraszyła się zbyt zimnego okładu! Postanowila też już dzisiaj zmniejszyć dawke do 2 razy dziennie!
DAWNO NiE BYŁAM TAK SZCZĘŚLIWA!
Wspieram cię gorąco! Moja siostra bliźniaczka choruje na padaczkę... Aktualnie od 5 lat nie miała napadu...Twoja Iza jest mała, pewnie do końca życia będzie musiała o siebie dbać, ale da radę... trzymajcie się ciepło!
__________________


+28 kwietnia 2008 Julcia wróciła do Nieba
Iszpan is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 13-05-10, 22:10   #5 (permalink)
Spacerowicz
 
Asiunia25lat's Avatar
 

Zarejestrowany: 22-04-2010
Miejscowość: Piasty Wielkie
Posty: 585
Nastrój:
234 podziękowań w 135 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Asiunia25lat
Domyślnie

Trzymam kciuki za twoją córeczke paradanio. Mojej koleżanki córka też ma padaczkę i bardzo mi jej szkoda.
__________________




Asiunia25lat is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 13-05-10, 22:39   #6 (permalink)
lutka
Guest
 
Co robisz?

Posty: n/a
Domyślnie

Cytat:
paradania napisała Zobacz post
Izunia choruje na padaczkę od 10 miesiąca życia a właściwie wtedy zaobserwowałyśmy napady! (bardzo dyskretne opadanie głowy, nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że są to objawy padaczki ). Był czas kiedy brała już dwa leki. Od grudnia 2006 roku nie miała napadów, dlatego neurolog w grudniu 2007 zadecydowała się na odstawienie jednego leku! W tej chwili Izunia bez napadów jest już 1,5 roku i ostatnio pani doktor wspomniała, że niedługo będziemy zmniejszać drugi lek (teraz dostaje 3 razy dziennie). Byłam szczęśliwa, że wszystko zmierza w dobrą strone!
W ostatnią sobote myślałam, że świat mi się zawalił Izunia zachorowała( zwykła infekcja z temperaturą). Ponieważ temperatura była powyżej 38,5 chciałam szybko ja zbić, dostała syrop i zrobiłam jej zimny okład na głowe! Nagle Izunia dwa razy zesztywniała w sposób jakiego wczeniej nie widziałam! Okropnie się przeraziłam, że wszystko trzeba będzie zaczynać od nowa, różne okropne myśli kłębiły mi się po głowie! Ostatnie trzy dni były koszmarne, nie myślałam o niczym innym! Dzisiaj byłyśmy na wizycie u naszego neurologa i aż popłakałam się ze szczęścia, kiedy pani doktor powiedziała, że to były drgawki od wysokiej temperatury a najprawdopodobniej poprostu wystraszyła się zbyt zimnego okładu! Postanowila też już dzisiaj zmniejszyć dawke do 2 razy dziennie!
DAWNO NiE BYŁAM TAK SZCZĘŚLIWA!
najwazniejsze, ze tak wczesnie zauwazyliście zmiane w zachowaniu córci. To połowa sukcesu! Moja kolezanka ma 2 latnie dziecko z tym samym problemem. Lekarz pochwalił ją za to, ze tak szybko zareagowała (co nie czesto się zdarza rodzicom) dzięki czemu jest duza szansa na wyleczenie. trzymam za Was kciuki
  Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 26-06-10, 20:08   #7 (permalink)
Osesek
 

Zarejestrowany: 23-05-2010
Posty: 18
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
Domyślnie

Trzymajcie się ciepło! Wszystko będzie dobrze. Wiele dzieci "wyrasta" z padaczki z czasem. Co do drgawek gorączkowych to mnie sytuacja nie dziwi, bo dzieci z padaczką są bardziej podatne na tego typu drgawek w porównaniu do dzieci zdrowych. Będzie dobrze! Ja choruję na padaczkę prawie 20 lat, choroba nie przeszkadza w byciu szczęśliwym i prowadzeniu normalnego życia. Zauważyłam, że w Polsce rodzice i otoczenie (nawet lekarze) przesadzają w traktowaniu dzieci (i dorosłych) z padaczką, traktują takie osoby nadopiekuńczo albo jako bardzo kalekie. A z padaczką można normalnie żyć, a napady trzeba traktować jako epizody a nie jako treść życia. Trudno, zdarza się, trzeba zaakceptować je jako część życia (wiem, że to nieładny widok, ale cóż...). Warto znaleźć dobrego neurologa dziecięcego (znam takiego), dobrać odpowiednio leki i będzie dobrze. Trochę więcej optymizmu!
Mona Liza is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 08-08-10, 17:21   #8 (permalink)
Raczkujący
 
desperatka's Avatar
 
Najpiękniejsze chwile jeszcze przed nami ;)

Zarejestrowany: 7-08-2010
Miejscowość: Śląsk
Posty: 60
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
Domyślnie

Cytat:
danuta19662 napisała Zobacz post
Cytat:
paradania napisała Zobacz post
Izunia choruje na padaczkę od 10 miesiąca życia a właściwie wtedy zaobserwowałyśmy napady! (bardzo dyskretne opadanie głowy, nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że są to objawy padaczki ). Był czas kiedy brała już dwa leki. Od grudnia 2006 roku nie miała napadów, dlatego neurolog w grudniu 2007 zadecydowała się na odstawienie jednego leku! W tej chwili Izunia bez napadów jest już 1,5 roku i ostatnio pani doktor wspomniała, że niedługo będziemy zmniejszać drugi lek (teraz dostaje 3 razy dziennie). Byłam szczęśliwa, że wszystko zmierza w dobrą strone!
W ostatnią sobote myślałam, że świat mi się zawalił Izunia zachorowała( zwykła infekcja z temperaturą). Ponieważ temperatura była powyżej 38,5 chciałam szybko ja zbić, dostała syrop i zrobiłam jej zimny okład na głowe! Nagle Izunia dwa razy zesztywniała w sposób jakiego wczeniej nie widziałam! Okropnie się przeraziłam, że wszystko trzeba będzie zaczynać od nowa, różne okropne myśli kłębiły mi się po głowie! Ostatnie trzy dni były koszmarne, nie myślałam o niczym innym! Dzisiaj byłyśmy na wizycie u naszego neurologa i aż popłakałam się ze szczęścia, kiedy pani doktor powiedziała, że to były drgawki od wysokiej temperatury a najprawdopodobniej poprostu wystraszyła się zbyt zimnego okładu! Postanowila też już dzisiaj zmniejszyć dawke do 2 razy dziennie!
DAWNO NiE BYŁAM TAK SZCZĘŚLIWA!

Moja przyjaciolka ma syna, ktory choruje na padaczke. Jemu rowniez zmniejszono dawke lekow...wszystko szlo w dobrym kierunku... Jej maz jest marynarzem, kiedy wyplywal w rejs...dziecko sie bardzo zdenerwowalo i dostalo padaczke. Zawsze musisz jednak pamietac, ze moze byc nawrot...
Bądźmy dobrej myśli. 3- mam kciuki!
__________________
Kasia
desperatka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 22-08-10, 23:11   #9 (permalink)
Osesek
 

Zarejestrowany: 20-08-2010
Posty: 10
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
Wink najważniejsze że pod okiem specjalisty

bardzo ważny w tej chorobie jest lek odpowiednio dobrany. Bardzo ważne by dziecko dopilnować w przyjmowaniu leków w wieku starszym, szczególnie w okresie od 10-20 r.ż. Wtedy bowiem ataki mogą w związku z dojrzewaniem nasilić się. Istniejsze szansa że przy dobrych lekach, dziecko nie będzie mieć ataków wiele lat. Jest to jednak choroba jak alkoholizm.. do końca życia, może sie bowiem nawrócić... Ważne by wpoić dziecku pewne zachowania, czego nie wolno.. a co może. Nie jest prawdą tak do końca... że z padaczką można NORMALNIE żyć.. oczywiście można, ale wielu rzeczy nie wolno, jak np. picie alkoholu, czy jazda na nartach (śnieg odbija światło, może to pobudzić do ataku, to samo dyskoteka i światła laserowe). Oczywiście jak nie na narty, to na rower:) a zamiast alkoholu mozna pić sok:) Nie mniej... trudniej trochę:) trudniej w pracy, i trudniej ją znaleźć...
__________________


anae31 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 09-10-10, 11:38   #10 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 2-03-2009
Posty: 108
Nastrój:
24 podziękowań w 14 postach
Domyślnie padaczka

Właśnie koleżanka po podobnych przejściach dzisiaj będzie miała ślub, wszystko jest z nią dobrze choroba minęła, a pewne ostrożności trzeba oczywiście zachować.
laura is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Nasze problemy > Chore dziecko

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:22.