|
|||||||
| Komunikaty |
| Chore dziecko (podziel się rozterkami, smutkami, poszukaj rodziców z podobnym problemem; miejsce na strony dzieci, którym można pomóc) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 15-12-2009
Posty: 6
0 podziękowań w 0 postach
|
Witam wszystkich. Jestem nowa na tym forum. Zarejestrowałam się tu, gdyż szukam informacji, pomocy, ludzi, którzy przeżywają podobne problemy jak ja.
18marca urodziłam zdrową córeczkę. Ważyła 3370, dostała 10pkt w skali apgar. Wszystko było dobrze do 7miesiąca życia kiedy to zaczęła chorować. Zaczęło się od banalnego zapalenia krtani nieudolnie leczonego przez pediatrę. Córka trafiła do szpitala z wysoką gorączką i kaszlem. Stamtąd wypuszczono ją zupełnie chorą przez co dwa następne tygodnie była leczona w domu inhalacjami m.in. Kilka dni bylo spokoju i znowu zaczęło się gorączkowanie, nieustanny płacz, który trwał ponad tydzień.Wizyty u pediatry, która odsyłała nas z kwitkiem, że dziecku nic nie jest. Sugerowałam jej, że od 6miesiąca stoi na wadze(ponad 6kg).Pediatra nic. Ponoć taka jej uroda, bo jest ruchliwa i spala. Kazała podawać pyrosal, bo mała miała wieczny katar. Po jakimś czasie oprócz gorączki pojawił się kaszel, więc antybiotyk - nic.Potem pojawił się bezmocz. Wtedy dała mi skierowanie do szpitala. Tam już się okazało, że dziecko ma zapalenie pęcherza, oskrzeli i ma dużą niedowagę, więc rozpoczęto badania. Najpierw badania na celiakię-jedno z nich wyszło pozytywnie, potem oczywiście stwierdzono alergię pokarmową (na razie na białko mleka, bo czekamy na wizyty u kolejnych specjalistów),anemię, potem zrobiono echo serca i się okazało, że ma drożną przegrodę między przedsionkami, ale na szczęście otwór jest mały, więc wymaga tylko wizyt u kardiologa i obserwacji. Natychmiast zmieniono dietę na bezbiałkową łącznie ze zmianą mleka. Efekty widzę - waga zaczęła rosnąć. Pediatra nie wpadła na pomysł, aby zmienić mleko mimo, iż sugerowałam jej, że coś jest nie tak z wagą. Wyszłyśmy z drugiego szpitala dwa tygodnie temu a wczoraj pediatra stwierdziła zapalenie oskrzeli ponowne-znowu antybiotyk i leki na astmę rozkurczające oskrzela w inhalacjach no i podejrzenie astmy, gdyż ja chorowałam na nią. Czekamy na wizyty u kolejnych specjalistów: alergolog, pulmonolog, gastroenterolog, który ma przypisać dietę, kardiolog za kilka miesięcy. Szczerze mówiąc jestem już zmęczona, bo od października co tydzień wydaję ponad 100złotych na leki a sama wychowuję dziecko. Oprócz córki mam jeszcze syna po chorobie nowotworowej z jedną nerką, na którego poszło już trochę pieniędzy. Nie wiem do jakiej organizacji mogłabym się zgłosić po pomoc choćby rzeczową, bo nie na wszystko mnie stać. Z racji ciągłych chorób córki nie mogę podjąć pracy, bo z dwóch mnie zwolnili. Proszę o jakieś rady. Dostaję zasiłki rodzinne i z mopru, ale to za mało na utrzymanie chorych dzieci. Będę wdzięczna za jakieś rady. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|