|
|||||||
| Komunikaty |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia recenzji | Wygląd |
SPZOZ Wojewódzki Szpital Zespolony im. J. Śniadeckiego
Autor Ann
16-02-08 |
||||||||||||
|
||||||||||||
|
|
||||||||||||
|
Dodane przez
MAMA ANIOŁKA
w dniu
23-11-08, 23:09
|
||||||||||||||||||||||
|
Akurat jesli o mnie chdizto trafilam do tego szpitala po porodzie w szpitalu klinicznym kiedy to tydzien po tym zaczely mi wypadac blony plodowe.kiedys zarzekalam sie ze tam nie bede rodzic ale sie mile zdziwilam i gdybym miala wybierac to trzeci raz ridzilabym tam i tylko tam.personel lekarski super wszyscy mili na obchod lekarz przychodzi dzien dobry mowi nie przeszkadzam panstwu a nie z geba prosze wyjsc obchod jak to ma miejsce w psk.wszystko wytlumacza pelni empatii do pacjentki czulam sie jak w prywatnej klinice.to samo personel pielegniarski bez zastrzezen dieczyny mile usmiechniete pomocne wspolczujace.julka opiekowaly sie jak rodzina-nawet jak mala braly do kapieli (na sali moglam wszystko widziec co robia i jak kapia w wanienkach a nie pod kranem )to mowily choc gwiazda do ciotki ,obsikalas ciotke ladnie laska -jednym slowem mila atmosfera sprzyjajaca wyzdrowieniu.sale dwuosobowe w kazdej lazienka.sale do porodu tylko eko gdize mozna rodzic jak sie chce jednoosobowe.czysciutko swiezo az chce sie rodzic w takim szpitalu.jedynym minusem jest tylko jak w wielu szpitalach wyzywienie ale da sie zjesc mysle ze ten malenki dyskomfort zostal zniwelowany przez same superlatywy. Polecam i tak trzymac!oby wszystkie szpitale byly jak ten i personel tak swietny.
|
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
SylwiaM
w dniu
21-12-09, 21:03
|
||||||||||||||||||||||
|
Ja również rodziłam na Warszawskiej. W sumie o opiece w czasie porodu to nie mogę dużo powiedzieć bo wszystko trwało 1 h 40min, ale i tak położna była sympatyczna nikt na mnie nie krzyczał, a znieczulenie było mi zaproponowane zaraz po przyjściu na salę. Tak więc pełen profesjonalizm. Rodziłam razem z mężem co nie stanowiła tam żadnego problemu. W sumie najbardziej bałam się zszywania po porodzie, które było w moim wypadku konieczne, ale i tu lekarze zrobili koronkowa robotę bo nic nie bolało ani podczas zabiegu ani później. Popieram poprzedni wpis co do komfortu na salach i opieki nad maleństwem. Ja też jestem bardzo zadowolona, bo mimo że byłam w szpitalu 8 dni (mała miała żółtaczkę) codziennie maleństwo było traktowane tak samo, czyli z wielką troską. Miałam też możliwość poznanie większości położnych i oczywiście mam swoje ulubienice, a z niektórymi nie mogłam sie dogadać, ale nie można żadnej zarzucić braku profesjonalizmu, albo że były niemiłe. po prostu nie wszystkich się lubi. Gdybym miała rodzić jeszcze raz to bankowo na Warszawskiej.
|
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
dagolis
w dniu
20-08-10, 17:23
|
||||||||||||||||||||||
|
również rodziłam na Warszawskiej w 2008r.. na porodówce warunki dobre: wielka sala i ja jedna . tylko łazienka jakaś nowiuteńka by się przydała. co prawda rodziłam bez znieczulenia ale było nieźle. sam moment porodu też komfortowo. zagadywali, pomagali, nieźle było. sala po porodzie pełen komfort: 2- osobowa z łazienką sprzątaną kilka razy w ciągu doby. personel bardzo miły oprócz jednej kobietki co mi powiedziała ( na moje pytanie co zrobić jak dziecko nie chce jeść) : PANI DZIECKO ,PANI PROBLEM. trochę mnie to zdołowało ale na krótki czas. kąpiele dzieci faktycznie w wanienkach. dopytywanie się o samopoczucie zwiększa uczucie pozytywnych wspomnień. na jedzenie nie mogę narzekać- dało się zjeść. tylko minusem są stare łóżka z których ciężko zejść lub usiąść ( zwłaszcza po nacięciu krocza). ale ogólnie to wspominam dość pozytywnie.
|
|||||||||||||||||||||
![]() |
|
| Narzędzia recenzji | |
| Wygląd | |
|
|