|
|||||||
| Komunikaty |
| Ankiety, sondy (miejsce na to, by zebrać opinię na interesujący Cię temat) |
| Zobacz wyniki ankiety: Kiedy w tatusiach zakiełkowała miłość do Waszych dzieci? | |||
| gdy dowiedzieli się o ciąży |
|
26 | 56.52% |
| z czasem, ale jeszcze przed przyjściem dziecka na świat |
|
14 | 30.43% |
| w momencie narodzin potomka albo krótko po nich |
|
6 | 13.04% |
| po dłuższym czasie od narodzin |
|
0 | 0% |
| Głosujących: 46. Nie możesz głosować w tej sondzie | |||
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Kocham na zabój ;)
Zarejestrowany: 21-01-2009
Miejscowość: Toruń
Posty: 311
Nastrój:
175 podziękowań w 93 postach
|
Anulka uznała, że to dobry temat na nowy wątek :)
Jak to było/jest z Waszymi partnerami/mężami? Kiedy zauważyłyście (albo sami Wam to powiedzieli), że kiełkuje w nich miłość do Waszego dziecka? Musieli do tego "dorosnąć", czy pokochali to nowe życie w momencie, gdy się o nim dowiedzieli? Jak to okazali? Mój mąż na razie uczucia ma mieszane; cieszy się, a jednocześnie bardzo się obawia, że nie podoła jako ojciec i "żywiciel rodziny". Tatusiem na razie się nie czuje chyba, choć powoli zaczyna "czulej" podchodzić do mojego brzuszka (a jest już nawet, pomimo zaledwie 10tc). A przedwczoraj zapowiedział, że na pewno nie zgodzi się, by dzieci - jako że bliźnięta, choć nie wiadomo jakiego "rodzaju" - nosiły identyczne ciuszki ;) I przemeblowuje naszą dotychczasową sypialnię - czysto teoretycznie na razie... Sama jeszcze niczego w ankiecie nie zaznaczyłam, bo to jednak za wcześnie na deklaracje ;) I może powinna być jeszcze taka odpowiedź do wyboru - niestety, nie znajduję opcji edycji ankiety.
__________________
![]() ![]() ![]() „Twój dom może ci zastąpić cały świat. Cały świat nigdy nie zastąpi ci domu”. (Blaise Pascal ) Ostatnio edytowane przez Agnieszka1979 : 13-02-09 o 14:05. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Mistrz
|
U nas oboje bardzo cieszyliśmy się na narodziny Piotrusia, jednak to ja była ta bardziej wylewna w okazywaniu miłości i radości do dzidzi w brzuszku, czułam je w sobie i kochałam nad życie, dla męża to była abstrakcja, czuł je, głaskał brzuch, ale to nie było to...
Po narodzinach wziął Piotrusia na rączki, ucałował i pokochał bardzo mocno, zobaczyłam dumę i wielką miłość w Jego oczach i tak jest do dziś :) A ja wtedy usłyszałam krótkie zdanie "Dziękuję Ci za Piotrusia" krótkie, a wyjątkowo powiedziane, tak szczególnie... Jest NAJLEPSZYM tatą jakiego mogłabym sobie wymarzyć dla naszego dziecka :))) A czas ciąży to coś w podobie do Waszej sytuacji Agnieszko :)) Spokojnej ciąży i gratuluję :) Ostatnio edytowane przez radość serca : 13-02-09 o 14:22. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Mistrz
|
:)
Moj maz powiedzial ze juz kocha malenstwo jak pare razy poczul jak kopie. :) Teraz czesto powtarza naszej corci ze ja kocha, ze swiat by dla niej przewrocil do gory nogami jesli by trzeba bylo i ze jest dla niego wszystkim. :) No i gada ze bedzie od niej "odganial samcow". Hehehe. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Guest
|
Myśle, że mąż pokochał córcie jak tylko się dowiedział, że "zamieszkała" w moim brzuszku
Bardzo chcieliśmy miec dziecko i jak tylko zaszłam w ciążę to męża rozpierała duma iż zostanie tatą Pamiętam jaki był szczęśliwy jak się urodziła, mówił, że jest śliczna i podobna do Niego Dziś mała jest Jego oczkiem w głowie! |
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Mistrz
|
tak ok 5 miesiaca ciazy jak zobaczyl brzuch :P na wlasne oczy a nie tylko słyszał ze jest ciąża ( typowy wzrokowiec )
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Kocham na zabój ;)
Zarejestrowany: 21-01-2009
Miejscowość: Toruń
Posty: 311
Nastrój:
175 podziękowań w 93 postach
|
Ja jeszcze żadnej odpowiedzi w ankiecie nie zaznaczę, bo wciąż pewności nie mam, ale może już niedługo ;) Wczoraj mężuś objął mnie od tyłu, dotykał mojego brzuszka tak jakoś czulej... A brzuch akurat zimny miałam, więc powiedział, że trzeba go ogrzać, żeby dzieciom zimno nie było :36_4_10: Może coś go bierze... ;)
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
szczęsliwa mamusia
Zarejestrowany: 2-10-2008
Miejscowość: warszawa
Posty: 397
Nastrój:
140 podziękowań w 97 postach
|
Mój M wiele razy pokazał ,że kocha nasze dzieciątko:)
Jak dowiedział się ,że jestem w ciąży był naprawdę szczęsliwy i chodził dumny jak paw :)Był na wszystkich USG, jeszcze nie mając brzuszka mówił mój "gorszek". Jak powiedziano mi ,że mała jest szansa na pomyślne zakonczenie ciąży płakał razem ze mna.Codziennie wieczorem jak mówimy sobie dobranoc on całuje w brzusio i mówi dobranoc synku.Trzyma rękę do póki groszek nie kopnie... Dla mnie to jest boskie.... Często woła mnie by tylko pogłaskać brzusio:) mogła bym wymieniać jeszcze z 1000 rzeczy. |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Kocham na zabój ;)
Zarejestrowany: 21-01-2009
Miejscowość: Toruń
Posty: 311
Nastrój:
175 podziękowań w 93 postach
|
Ja wciąż niczego nie zaznaczam ;)
Wczoraj jednak przez przypadek dowiedziałam się, że wszyscy koledzy mojego męża (z pracy) wiedzą, że zostanie tatą :) Nie wiem kiedy im się pochwalił, ale chyba już jakiś czas temu, bo po powrocie z PL wypytywali go podobno, czy ze mną i z dzieckiem wszystko dobrze po podróży :) Dla Was to pewnie nic nadzwyczajnego, ale gdybyście znały mojego męża, to wiedziałybyście, że jest BARDZO skrytym facetem, który nie ma zwyczaju opowiadać komukolwiek o swoim życiu prywatnym... |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Biegacz
|
u mojego W milosc rosla razem z dzieckiem w moim lonie... ale tak naprawde to teraz szaleja oboje za soba i kazda wolna chwile poswieca dziecku :)
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Sprinter
Otchłań nie je nie pije i nie daje mleka. Co
robi otchłań? Otchłań czeka.
Zarejestrowany: 17-11-2008
Posty: 3 226
Nastrój:
886 podziękowań w 709 postach
|
ja to w sumie nie wiem - ale sądze, że mój chłop kocha maleństwo już. Jakiś taki czuły się zrobił w stosunku do brzuszka- gada do brzuszka, przytula się całuje - pilnuje, żebym nie ściskała brzuszka - ogólnie bardzo ciepłe uczucia przejawia
fajnie![]() |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|