|
|||||||
| Komunikaty |
| Ankiety, sondy (miejsce na to, by zebrać opinię na interesujący Cię temat) |
| Zobacz wyniki ankiety: Twoja teściowa to: | |||
| Fajna babka |
|
15 | 26.79% |
| Straszna baba |
|
20 | 35.71% |
| Może być - nie narzekam |
|
21 | 37.50% |
| Głosujących: 56. Nie możesz głosować w tej sondzie | |||
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Wiem, temat był i jest wałkowany na każdym forum.
-Rany, może człowiek za wiele oczekuje? -Może Swoja mama rozumie Cię bez słów a mama Męża nie umie/nie chce zrozumieć? -Dlaczego nie wychodzą z inicjatywą jakiejkolwiek pomocy- skoro nam ciężko jest o nią poprosić <chodzi np. o zajęcie się wnukami...> -Dlaczego jeśli człowiek powie o czymś głośno twierdzą, że się wtrącamy w ich sprawy kiedy dla nas ICH sprawy to również nasze- dlaczego tego nie rozumieją?no i ostatnia rzecz: Czy my będziemy takie same ![]() ![]() ![]() Licze że jest tu kilka "tych złych synowych", które to buntują synów przecwiko rodzicom - zdanie owkors tylko tych drugich... no i że powzdychamy z zazdrością do Tych z Was, które mają poprostu SWOJE dwie mamy ![]()
__________________
![]() ![]() |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Witam! Ja odkąd mam teściową faktycznie mam dwie mamy, jedna gorsza ( niestety moja własna) i lepsza ( teściowa). Moja mama zawsze wszystko krytykuje, wytyka, ma pretensje i chciałaby zeby cały świat jej pomagał i skupiał sie na niej, a moja teściowa to jej całkowite przeciwstawienstwo. Ciesze sie ze mam taka tesciowa jaka mam i wspolczuje Ci Twojej. Ale za to ciesz się ze masz fajną własą. Mi jest strasznie przykro z tego jaka jest moja mama:(
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Sprinter
|
ja odkąd mieszkam u teściów to mam lepsze stosunki z moją własną mamą - kiedy mieszkałyśmy razem do wszystkiego się wtrącała i chciała rządzić - zawsze kończyło się kłótniami a ja byłam tą czarną owcą w rodzinie - teraz kiedy mieszkamy osobno jestem oczekiwaną i ulubioną curką - nigdy się nie kłócimy - a teściowa nawet spoko kobieta - gorsza jej siostra która codziennie u nas jest i do wszystkiego mi się wtrąca - już dwie synowe od niej uciekły :)
ja nienarzekam - ja dziękuję - mam dwie mamy |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Sprinter
|
witam dziewczynki
zastanawialam sie czy watek o Tesciowych to juz przezytek????hehehe nie mylilam sie ,ze nie ...wielki powrot JA swojej tesciowej nie cierpie odkad urodzil sie Mateusz...bo zaczynala mi sie wtracac w zycie, snuc jakies plany przyjazdy ,wyjazdy ...wszystko kreci sie wokol niej, jej syna i wnuka....a ja?! no coz mnie juz mogloby nie byc...urodzilam to juz nie potrzebna jestem tesciowej...musialam wiec naprostowac wielmozna pania co by sie ocknela , ze to moje dziecko, Jej syn to MOJ maz i mieszkamy sami[ cale szczescie] , wiec mamy wlasne zycie, wlasne plany itp. itd.....to sie babsko pobrzdykalo...![]() Najlepsze jest to , ze do niedawna o jej wizytach dowiadywalam sie z internetu...ze stronki Matiego gdzie ma zdjecia...w komentarzach pisala, ze przyjedzie...tylko mnie powiadamiac zapominala... , albo sprawdzanie stanu konta syna ,ktory ma zone i dziecko, i dzwonienie o 7 rano, ze chyba pieniedzy nie mamy...bo przeciez ja nic nie wnosze z finansow w zycie...mimo, ze pracujepoza tym strasznie ja denerwuje ze moja mama jest z Mateuszem prawie codziennie, ze go pilnuje jak my pracujemy....ze wlasnie Moja mama a nie ona....heh a jak bylam w ciazy to trula mi du....e , ze musi pilnowac miesiac czasu swego wnuka [syna corki]...lol i wez tu zrozum kobiete.... na sama mysl, ze mam ja ogladac...dostaje gesiej skorki nieznosze baby i tyle...myslalam, ze jest innna ...dobrze grala...ale teraz cale szczescie juz wiem jaka jest na prawde ![]()
__________________
"Szczęście zdobywa się pod warunkiem, ze się go nie pragnie zdobyć." http://www.mateuszeks.dzieciaczek.pl/<--nowe zdjęcia^^ :)
Ostatnio edytowane przez Sweethope : 15-03-08 o 10:08. |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) | |
|
Pierwsze kroki
|
Cytat:
|
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) | |
|
Sprinter
|
Cytat:
T Jest tak cudna kbieta ze az mnie mdli jak mam tam jechac, pare dni przed wyjazdem mam juz napad biegunki (na szczescie mieszka prawie 300km od nas ale i tak bywamy u nich srednio co 3 tygodnie na weekend a to jak dla mnie stanowczo za czesto). Przyjezdzamy do niej a ona pyta synka czy jest glodny czy chce pic a ja i dziecko - .................... co ja to obchodzi, jak do niej jade to musze zawsze jakies jedzenie dla dziecka zabrac bo nigdy nic nie ma :) no przepraszam raz miala dla malego jogurt to tesc juz go nie chcial- wiec dalam dziecku ale cos mnie tknelo i patrez na wieczko a on z deczko ponad dwa tygodnie przetermionawy (szkoda bylo jej wyrzucic wiec wnuk mogl smialo go zjesc :)) Przykladow moge podawac tysiace ale glupio na dzien dobry jechac po wspanialych tesciach. A co do pytanie czy my tez bedziemy takie- hmmmmm czesto powtarzam sobie ze nie ale roznie to bywa wiec sie nie zarzekam ![]() |
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
hej synowe :)
jak to dobrze usłyszeć, że nie jest się samotną w "walce z wiatrakimi " ;)
__________________
![]() ![]() |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Sprinter
|
czesc Kochane ;) i ja sie tu podlacze niestety a moze stety
ja niestetety i mame mam ciezki kaliner i tesciowke tez z czyms tam za uszami generalnie tesciowka nie jest zla ale czasem ma takie wystepy ze szkoda slow wlasnie nie dalej jak wczoraj (pojechalismy po dluuuuuzszej nieobecnosci czyli jakies 3 tyg to dluugo bo mieszkamy dosc blisko siebie ) powiedzialam jej zebylismy wszyscy chorzy tzn najpierw ja pozniej dzieciaki na koniec malzon no i co uslyszalam: to co nago chodziliscie czy co??dzieci byly za cienko ubrane??chodzilas z nimi po dworze jak bylo wietrznie itd.... na nic tlumaczenie ze dopadl nas wstretny wirus ktory nikogo nie oszczedzil :( generalnie choroba dzieci(moja srednio ja obchodzila) to byla moja wina :duren: |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Sara Sz mam tak samo jak Ty... moja teściowa bliższa mi niż rodzona matka... przykre ale prawdziwe...
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
...i nie wiadomo co gorsze - zła mama czy zła teściowa - ...
w każdym razie pozazdrościć tym, które bezgranicznie mogą polegać na jednych i drugich. Ja ostatnio zastanawiam się, czy gdybyśmy mieszkali sami <teraz mieszkamy w jednym domu z moimi rodzicami> to teście częściej by nas odwiedzali i czy wiedząc, że możemy liczyć sami na siebie chętniej wyciągaliby pomocną dłoń ![]() ![]() może macie jakieś doświadczenia z wyprowadzki "na swoje" Choć u nas to pewnie nie nastąpi ponieważ moi rodzice juz pod 70-tke a dom ma być nasz...a teściowie=młodziki w porównaniu z moimi już prawie pradziadkami![]()
__________________
![]() ![]() |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|