|
|||||||
| Komunikaty |
| Ankiety, sondy (miejsce na to, by zebrać opinię na interesujący Cię temat) |
| Zobacz wyniki ankiety: Czy straszysz czymś lub kimś swoje dziecko? | |||
| tak |
|
0 | 0% |
| nie |
|
10 | 62.50% |
| czasem mi się zdarza |
|
6 | 37.50% |
| Głosujących: 16. Nie możesz głosować w tej sondzie | |||
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Mistrz
|
No właśnie, jak to jest u Was?
Zapraszam do dyskusji :)
__________________
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Mistrz
|
Anulka- ja straszę sąsiadem
( bo mieszkamy na I piętrze)jak chłopcy krzyczą, szaleją, walą czym popadnie w podłogę itd zawsze mówię, ze zaraz pewnie zapuka sąsiad i będzie zły i wy sie tak głośno zachowujecie. Na szczęście działa o tyle, że szaleją z mniejszymi decybelami. Teraz sąsiad się wyprowadził i mogą do woli walić w podłogę, ale nie powiedziałam im, że mogą- uczę szacunku do sąsiadów. straszeniem nimi dzieci ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Mistrz
|
ja również sąsiadem, czasem słychac stukania i wtedy mu mówię, że sąsiad się na pewno denerwuje, że Miki robi takie sceny...
__________________
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Mistrz
|
o, jak milo sie tutaj spotkac
![]() my tez czasem postraszylismy :) samo sie tak jakos zlozylo, raz przyjechal do nas brat jednego znajomego, mlody, wlosy po pas, krecone, do tego wtedy mial zlamala reke wiec gips i szyny, no i sie Natanek tak wystraszyl ze na drugi dzien jak cos przeskrobal to mu powiedzielismy ze takiego niegrzecznego chlopca to nic tylko komus oddac, a on na to :Ale nie bratu Medego?? wiec zrozumielismy ze sie go boi i czasem Garry wychodzi jako as w straszeniu :)a, i jeszcze jedno jak chodzimy na spacer, w naszym regionie gdzie sa takie zewnetrzne oddzielne piwnice na wino, jest taka jedna piwnica, schody brudne, krata i klodka. raz powiedzialam Natankowi (jak pytal co to jest) ze to jest loch dla niegrzecznych dzieci :) i doskonale o tym do tej pory pamieta. tylko sie ciagle zastanawia, ktory z naszych kluczy otwiera klodke ![]() |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Sprinter
|
Ja nie strasze mojego syna, bo to nie ma sensu jak kiedys chcialam zeby byl cicho i powiedzialam ze przyjdzie pan i cie zabierze to zaczal sie smiac, to samo na spacerze, uciekla mi wiec powiedziala ze pani go zabierze (akuratnie jakas babka szla) to on podbiegl do niej i dal jej reke. Nie mam do niego sily :)
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Mistrz
|
Ja nie strasze niczym ani nikim mojego syna. Wrecz mnie wkurza jak ktos inny chce go nastraszyć. Sama jako dziecko bylam w ten sposob straszona i do tej pory to pamiętam, wzbudza to nieprzyjemne odczucia.
Kiedys wsiadam do windy a mały juz dosc zudzony wyprawa zaczyna histerie odwalać, wije sie w wozku , drze. Jedzie z nami starsza babka i dawaj do Krzysia " Jak bedziesz taki niegrzeczny to Cie zabiore , alo Cie mama dziadom odda" :duren: Efekt taki ze jak tylko Krzys ja zobaczy to krzyczy Taki mi sie wrażliwy egzemplarz trafił i straszyc go nie bede![]() |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Biegacz
|
no u nas króluje Grinch:)
napewno znacie tego potworka co nie lubi świąt ![]() Mój Kubuś jak o nim usłyszy to dostaje białej gorączki i chwila moment dziecko jest grzeczne.... przynajmniej jedna rzecz ktora na niego działa:Smutny: |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Biegacz
|
A jeszcze dodatkowo dostałam od znajomej taką dużą i gadającą maskotkę Grincha
![]() Efekt jest piorunujący ![]() |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Biegacz
|
Absolutnie, nigdy niczym i nikim nie straszę swoich dzieci i stanowczo tego zabraniam męzowi, babciom i wszystkim innym, jedyne co, to np. powiem, że ja sama będę smutna itp.
Niestyty wyobraźnia dziecieca jest niesamowita i same się straszą, czasami Nikola mi każe wyganiać strachy przed spaniem, a Milka z kolei udaje stracha i wydaje smieszne odgłosy, Milka z kolei jak słyszy, ze za ścianą ktoś puka to się boi i mówi "Pan puta, nu nu pan" |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Moderator
|
U nas jest straszenie... muchą (sporadyczne, ale jest) ;)
K kiedyś przypadkiem wykorzystał argument z muchą żeby Adaś szybciej ubrał się po kąpaniu. Adaś był oporny więc K powiedział, że jak się nie ubierze to mucha wpadnie mu do pupy – to żeby spodnie ubrał od piżamki. Adaś wtedy ubiera się w tri miga. A jak Adaś nie chciał ubrać skarpetek to K powiedział, że mucha wpadnie mu do paluszków. Efekty natychmiastowy w ubieraniu ;) Mucha świetnie się u nas sprawdza, ale ma to swoje złe strony. Adaś w czasie kąpieli musi mieć idealnie czystą wannę, bo wystarczy maleńki paproszek w wodzie i Adaś już krzyczy „mucha” i każe się z wanny wyciągać. Kiedyś mnie rozrobił, bo pytałam Adasia czy kocha mamusię, tatusia, itd. On cały czas nie i nie. Więc pytam go kogo kocha, Adaś po chwili zastanowienia krzyknął „kocham muchę” po czy wpadł w atak śmiechu, a ja razem z nim. Mucha jest dla mnie niegroźnym straszakiem żeby coś wyegzekwować, ale stosowana jest sporadycznie i tylko przy ubieraniu. Wiem, że Adaś bardzo boi się psów i mogłabym to wykorzystać jako straszak, ale tego nigdy nie zrobię, bo nie chce pogłębiać w nim tego lęku przed psami. Wręcz staram się działać w drugą stronę – tłumaczę, że są fajne, miłe itd., ale jak na razie nie przekonałam jeszcze Adasia, że to dobre zwierzątka. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|