Ja bym tak calkowicie lekarzy nie obwiniala - widzialam reportaz na TVN.Fakt moze mogli zlecic badania ale dziewczynka nie miala ewidentnych objawow sepsy.To mogla byc trzydniowka, cokolwiek.Mala dopiero co wyszła z choroby , moglto byc nawrot czy jakies komplikacje po.
Po pierwsze z pewnoscia nie czekalabym tyle ile rodzice dziewczynki tylko jakbym zobaczyla goraczke 39 to juz mnie w szpitalu maja.
"Rodzice nie pamiętają, aby lekarka pouczyła ich, że gdy stan dziecka się pogorszy natychmiast mają przyjechać do szpitala." - mnie by pouczac nie trzeba bylo. Goraczka wzrosla do 42 stopni a matka czekala do rana tylko dlatego ze nikt jej nie powiedzial by pojechala do szpitala ? No sorry. Ktora z Was siedziałaby bezczynnie w domu ? Przy sepsie najwazniejszy jest czas - byc moze gdyby matka nie czekala tyle tylko od razu zabrala mala do szpitala a nie leczyla ja na własna reke, gdyby sie uparla by mala zostawiono w szpitalu wszystko skonczylo sie inaczej .Kazdy medal ma dwie strony. Najłatwiej winic teraz lekarzy.
__________________
Szczęsliwa mama
Ostatnio edytowane przez antalis : 25-04-09 o 10:28.
|