|
|||||||
| Komunikaty |
| Aktualności (wszystko to, co aktualnie warto wiedzieć) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Mistrz
|
Dramat w łazience. Zostawiła dziecko na 2 min
10 sty, 15:11 MK / dailymail.co.uk Do tragicznych wydarzeń doszło w miejscowości Sheffield w Wielkiej Brytanii. Matka pozostawiła 11-miesięcznego synka bez opieki w wannie. Gdy wróciła to stwierdziła, że synek najprawdopodobniej się utopił. W wannie było zaledwie kilka centymetrów wody - informuje serwis dailymail.co.uk. Amy Denning opuściła łazienkę na chwilę, by wyczyścić matę do przewijania. Gdy kobieta wróciła zobaczyła leżącego bezwładnie synka. - On nie żyje, zabiłam go - krzyczała zszokowana Denning, wzywając pomocy. Dziecko po przewiezieniu do miejscowego szpitala zostało podłączone do respiratora, niestety po tygodniu hospitalizacji 11-miesięczny Oliver zmarł. Cały materiał możecie przeczytać- TUTAJ |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Mistrz
|
to w sumie już było całkiem duże dziecko :(
nie mogę pojąć co czuje teraz ta matka - to musi być dla niej koszmar ![]() dopiero co była sytuacja, gdzie mama zostawiła dzieci w aucie i poszła po 3 do szkoły a auto stanęło w płomieniach- w tyg kupowałam leki dla syna w aptece, patrze, a pod apteką zaparkowane auto, 2 dzieci w środku, jedno z przodu- tak około 1,5 roku, a drugie z tyłu- mniejsze, spało a mama w kolejce w aptece.... |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
|
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Guest
|
brak wyobrazni
wypaki sie zdarzaja-to fakT! -ale taka bezmyslnosc!!! nie tak dawno widzialam w tv ze tatus chcial dzieciom zrobic niespodzianke i zrobil kulig-na drodze ![]() ![]() sanki przyczepione d autaprzykladow balwanstwa mozna wymieniac i wymieniac |
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Biegacz
|
TAK SZCZERZE MÓWIĄC to widzimy co się dzieje pod nie obecność rodziców ale czy naprawde to przemawia do nas...? dziś miałam taką sytuacje... mam roczną córeczke pojechałam do znajomych, mała była przypięta w foteliku i spała. Wyszłam zapukać do drzwi i powiedziałam że mała śpi w aucie i nie wejde, poczekam przy aucie. Koleżanka ma 5 letnią Oliwie i jadły obiad, ja podałam tylko to co miałam zostawić i dalej stałam na zewnątrz. Koleżanka z tekstem a co moe się stać skoro mała śpi, ja tylko się gupkowato uśmiechnełam i wyszłam. Czekałam na nie bo przy okazji miałam je podwieść do miasta... jakieś 20 min czekania i siedzenia w aucie, ni z tego ni z owego maa mi się zaczeła ksztusić śliną tak mocno że wpadłam w panike, z tego strachu wyrwałam fotelik z pasów... nie wiem ską miałam taką siłe... małej przeszło dopiero jak przechyliłam ją do przodu i wypluła to co ją dusiło... O tragedie nie trzeba się prosić, tu nie tyło zapalniczki ani wody czy innych rzeczy. A gdybym tak stała nawet przed autem tyem odwrucona i gadała? czy usłyszała bym co się dzieje z moim dzieckiem skoro w aucie reała muzyka? nie wiem i nie chce wiedzieć. Ciesze się że to się skończyło tak.
Inny przykład Julia, że już chodzi baiła się w pokoju klockami a ja leżałam na sofie... nagle zrobiła się czerwona, biała, sina i nie wiadomo o co chodzi... klocki drewniane i duże bo dla dzieci od niby 3 miesiąca a jednak... wsadziła prostokątny klocek głęboko do buzi, połowa wystawała bo już się nie mieścił... Mała za głęboko wsadziła i spanikowała nie mogła w panice wyciągnąć, wypluć... Wystarczyło tylko złapać dość spory kawałej wystającego klocka i pociącnąć. A jednak... gdybym nie zwróciła uwagi na jej twarz to nawet bym nie wiedziała bo nie wydała z siebie nawet malutkiego dzwięku, zaksztuszenia czy czegokolwiek... Wypadki się zdażają ale możemy losu nie prowokować. Ja sama nie jestem idealna i podejżewam że większość z was też nie, bo która z was tak z ręką na sercu powie że nigdy ale to nigdy na minute ziecka nie zostawiła samego. Kawe, herbate, mleko dla dziecka, kanapke czy inne rzeczy robimy zawsze z dzieckiem na ręku? wątpie :( czasem bywamy tak zmęczone że dziecku dajemy zabawki do łużeczka, choćby maskotke, puszczamy tv i się kładziemy na 10 min na ofie bo oczy, nogi nasz organizm nie jest na baterie słoneczną... wiem po sobie że dziecko krzywde mo zrobić sobie nawet w łużeczku turystycznym mając maskotke w środku... wsadziłam małą do takiego właśnie kojca turystycznego i poszłam do WC jak wróciłam to mała miała zaczepione ząbki o siadke... Może wyda mi się że tylko mmoje dziecko ma takiego pecha po tym jak pewnie mnie skrytykujecie i suchej nitki na mnie nie zostawicie po tej wypowiedzi ale trudno... wiem jedno nie uda nam się uniknąć losu ale możemy unikać takich rzeczy jak zostawianie dzieci w aucie bo tylko na minutke... czy w wannie bo też tylko wezme z kuchni szamponik który właśnie kupiłam a jeszcze nie daam do łazienki czy cokolwiek innego. Zycie to nie bajka i pomagajmy same sobie myśleniem zanim los weźmie sprawy wswoje ręce... ja już się przekonałam po dzisiajszym zaksztuszeniu w aucie.
__________________
![]() Zastanawiasz się czy pracuję?? Oooo tak, JESTEM MAMĄ. To sprawia, że jestem zarówno budzikiem, kucharką, sprzątaczką, kelnerką, lekarzem, nianią, pielęgniarką, stróżem, fotografem, doradcą, szoferem, studentką, organizatorką przyjęć, osobistym asystentem, księgową, BANKOMATEM, pocieszycielką, nigdy nie mam urlopu, wolnych dni ani płacone kiedy jestem chora. Pracuję dzień i noc. Jestem na dyżurze całą dobę do końca mojego życia. I JESTEM Z TEGO DUMNA! |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Biegacz
|
jakiś rok temu w Kowarach koło Jeleniej góry 4 letni chłopczyk powiesił się na żaluzji w pokoju... rodzice byli w pracy dzieckiem zajmowała się babcia, była w kuchni jak weszła do pokoju to chłopczyk już nie żył... :( Babcie zabrano z atakiem serca do szpitala, chłopca reanimowano a teraz babcia ma problemy...
aż płakać się chce jak człowiek coś takiego słyszy.
__________________
![]() Zastanawiasz się czy pracuję?? Oooo tak, JESTEM MAMĄ. To sprawia, że jestem zarówno budzikiem, kucharką, sprzątaczką, kelnerką, lekarzem, nianią, pielęgniarką, stróżem, fotografem, doradcą, szoferem, studentką, organizatorką przyjęć, osobistym asystentem, księgową, BANKOMATEM, pocieszycielką, nigdy nie mam urlopu, wolnych dni ani płacone kiedy jestem chora. Pracuję dzień i noc. Jestem na dyżurze całą dobę do końca mojego życia. I JESTEM Z TEGO DUMNA! |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 14-01-2011
Posty: 314
Nastrój:
504 podziękowań w 180 postach
|
wow masakra, wypadki rzeczywiście się zdarzają, ja staram się strzec mojego skarbka jak oczka w głowie ale tydzień temu pierwszy raz przestraszyłam sie kosmicznie, bo musiałam zrobić siku i zostawiłam go dosłownie na minutkę w foteliku, a że Patryk ma już 7 miesięcy i jest bardzo ruchliwym dzieckiem to chciał zobaczyć co jest pod fotelikiem, nie zdążyłam nawet zrobić siku jak zaczał wrzeszczeć, wbiegłam do pokoju a on tak się przechylił że nie mógł się podnieść, dobrze że miał zapięte pasy i fotelik był stabilny inaczej przecież mógłby sobie skręcić kark, przestraszyłam sie strasznie, i teraz to juz go nie zostawiam nawet na minutke chyba ze spi
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 17-08-2010
Posty: 23
1 podziękowanie w 1 poście
|
Przerażająca historia, oby takich wypadków było jak najmniej, kolejny dowód, że naszych bobasków nie wolno pod żadnym pozorem przynajmniej w pierwszym okresie życia zostawiać samych sobie nawet na dwie minutki. Biedne maleństwo :(
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 11-02-2011
Posty: 23
0 podziękowań w 0 postach
|
Mogła dziecko ze sobą wziąć, co prawda. Dobrze ze piszecie takie rzeczy, zeby zwrócić uwage mam...
Za to plus.....ale co tej matce się przydażyło... nie do pojecia, nie wbrazam sobie. Więc pilnujmy naszych skarbów na kazdym kroku. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|