Oczekiwanie na dziecko kojarzy się z najszczęśliwszymi dla rodziców chwilami. Zdarza się jednak, że wizja ojca przerasta mężczyznę, boi się wziąć na siebie tak dużą odpowiedzialność. Kiedy odchodzi, kobieta zostaje w szczególnie trudnej sytuacji, bez wsparcia partnera i pytaniem: Jak sama wychowam dziecko?
Kiedy na teście ciążowym pojawiły się dwie kreseczki, Dorota była nieco zaskoczona, bo nie planowała dziecka, ale szybko pojawiła się też radość. Miała prawie 30 lat, stabilną pracę w dziale analiz jednej z dużych firm i związek z mężczyzną, którego kochała. Po roku związku planowali wspólne mieszkanie. Bawili się, chodziliśmy po klubach, ale coraz częściej mówili, że są na to za starzy, że czas się zatrzymać. Myślała: cóż więcej mogę chcieć od życia, jestem szczęściarą. Zadzwoniła do ukochanego, nie chciała zapeszać, zanim lekarz nie potwierdzi, ale zasugerowała, że wspólnie może zamieszkają we trójkę. Wyobrażała sobie, że się ucieszy. Widziała z jaką czułością traktuje swoich siostrzeńców. Oni też go uwielbiają, bo wujek godzinami bawi się z nimi, zasypuje je zabawkami. Powtarzał, że uwielbia dzieci. Ale po drugiej stronie usłyszała ciszę, a potem: „zadzwonię później”. Może już wtedy powinna być zaniepokojona, ale pomyślała, że pewnie jest w pracy i nie może rozmawiać. Tylko, że on nie zadzwonił tego dnia. Miał wyłączony telefon.
Więcej na stronach:
Porzucone w ciąży - Ciąża - - Onet.pl Dziecko