|
|||||||
| Komunikaty |
| Aktualności (wszystko to, co aktualnie warto wiedzieć) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Szybciej niż się spodziewamy, w życiu dziecka przychodzi taki moment, w którym chciałoby umieć nazwać WSZYSTKIE części swojego ciała. Tu ma oko, ucho, nos, tam brzuszek, nogę a tu? Dla wielu rodziców pojawia się problem - jakich słów użyć, nazywając części intymne? Używać terminów medycznych? Czy może tworzyć własne słowa?
- Na szczęście jestem mamą chłopca. – uśmiecha się Aneta, mama sześcioletniego Bartka. - Gdy przygotowywaliśmy Bartusia do treningu czystości, wytłumaczyliśmy mu, że siusiaczek robi siku. Synek wie, że chłopcy mają siusiaki a dziewczynki dziurki. Na razie Bartek nie dopytuje się o więcej – tłumaczy mama pierwszoklasisty. A jak nazywać intymne części ciała małej dziewczynki? Piersi i…. tutaj pojawia się problem. Internauci wymieniają się różnymi określeniami, niektóre z nich nawiązują do siusiania – siuśki, siusiajki, pisiunie, inne nazwy to kwiatuszki, muszelki, sekreciki. Niektórzy optują za medycznym nazewnictwem – wagina lub waginka, pochwa. Jednak słowo „pochwa” w ustach trzylatki brzmi śmiesznie. Jeszcze inni starają się odczarować słowo "cipka", jako neutralny odpowiednik chłopięcego siusiaka. Więcej na stronach: Siusiaki i cipki czy penisy i waginy? - Wychowanie - - Onet.pl Dziecko |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 15-02-2010
Posty: 4
0 podziękowań w 0 postach
|
Zgadza się, mojej córci 2,5 letniej, mówię,że ma cipkę. A tatuś siusiaka i nic w tym złego nie widzę.
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Sprinter
Moje szczęście :*
Zarejestrowany: 26-05-2010
Miejscowość: okolice Poznania
Posty: 3 108
Nastrój:
1 114 podziękowań w 774 postach
|
Ja mam 2,5-letniego synka i mały wie, że ma siusiaczka, bo przecież mówienie mu, że ma penisa jest jak dla mnie trochę zbyt poważne jak na jego wiek :)
Pewnie gdybym miała córeczke, to byłyby większe problemy z określeniem "tej" części ciała :) |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Biegacz
Zarejestrowany: 5-12-2010
Miejscowość: Lublin
Posty: 1 341
Nastrój:
519 podziękowań w 386 postach
|
Cholera, nie zastanawiałam się nad tym, ale rzeczywiście to trudne pytanie:) Może używac nazw naprzemiennie, żeby potem dziecko nie było w szkole zdziwione?
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Mistrz
|
mam dwie córki z czego jedna ma prawie 7 lat
mówię ,że ma cipkę i cycusie...uważam,że te nazwy sa jak najbardziej właściwe młodsza już też pokazuje części ciała a ponieważ karmiłam ja naturalnie,wie ,że mama ma cycusie...i że cycusie ma ona i Emilka...i pokazuje gdzie są jak na razie przy jej kąpieli mówię ogólnie ,że myjemy pupcię...nie rozdrabniając się na przód i tył uważam,że dla dziecka takie nazwy jak pochwa,penis to trochę za trudne ale nie wątpliwie jest problem w tej kwestii |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Spacerowicz
Szymonek jest już z nami:)
Zarejestrowany: 13-04-2010
Miejscowość: Czersk Świecki, woj. kujawsko-pomorskie
Posty: 517
Nastrój:
124 podziękowań w 79 postach
|
"Siusiornica" to mi sie z osmiornica skojarzyła:)))) Ale fajne okreslenie!:))))
Ja mowie Julce że ma kurkę, a chłopcy pisiaki albo siusiaki. Nie sadzę, zeby dwulatnie dziecko musiało precyzyjnie nazywać te częsci ciała. Nie wyobrażam sobie mojej córeczki przychodzącej i mówiacej: - Mamo, a tatuś ma członek! Albo stwierdzajacej: - Mam waginę. Nie dajmy sie zwariować! jak przyjdzie odpowiedni czas, nazwy zmienia sie na powazniejsze, a maluchom kurki i pisiaki w zupełnosci wystarczą!:)))) |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Biegacz
|
Moja 3 latnia cora wie ze ma dupke ( i to fajna jak sama mowi) i cipulke. a co do wiedzy o chlopcach wie ze znajomych syn ma siusiaka jednak kiedys sie kumplowi wymsknęlo i powiedzial ze ptaszka wiec go skwitowala ze " chlopcy maja siusiaka a ptaszki sa na drzewie " wiec chyba jeden etap mam z glowy heheh
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Mistrz
|
booooskie określenie ![]() Mój synio ma pitolaka moja mama mojemu bratu tak kiedyś mówiła i ja teraz swojemu synkowi mówię :) jak będzie córcia to raczej kurka ,albo pinka ... Słowo cipka w ustach dziecka brzmi jakoś nie fajnie według mnie Raz u lekarza taka mała dziewczynka na głos do mamy swojej powiedziała ,że ją "cipka swędzi"... Ludzie popatrzyli po sobie i tyle ,ale jakoś nie fajnie było usłyszeć takie określenie... Każdy oczywiście będzie uczył według siebie :) Haha ,albo jak taki maluch powie vagina mnie swędzi to ja bym chyba wybuchnęła śmiechem nie wiem tak śmiesznie by brzmiało ![]() |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|