Kobieta ma prawo bać się bólu i po to jest znieczulenie przy porodzie. Ale kobiety z Opola zostały postawione w sytuacji bez wyjścia. One znieczulenia nie dostaną, bo NIK po przeprowadzonej w tamtejszym szpitalu kontroli stwierdził, że pobieranie opłat za znieczulenie przy porodzie jest nielegalne, więc szpital przestał je wykonywać. A na darmowe pieniędzy nie ma.
Do tej pory, jeśli nie było żadnych przeciwwskazań, bo znieczulenie zewnątrz oponowe jest poważnym zabiegiem medycznym, pacjentka mogła o nie poprosić, gdy była zmęczona i wyczerpana. Musiała jednak zapłacić 600 zł, bo jest to świadczenie dodatkowe
Teraz takiej możliwości nie ma, ponieważ Najwyższa Izba Kontroli twierdzi, że pobieranie opłat za taką usługę w placówkach publicznych jest niezgodne z prawem.
- Toczą się dyskusje. Ja żeby nie mieć problemów też wstrzymałam tą decyzję o pobieraniu opłat za znieczulenia - mówi Aleksandra Kozok, dyrektor Szpitala Ginekologiczno-położniczego w Opolu.
Rewolucja na porodówce
Sala porodowa z wanną jacuzzi, prysznicem, specjalną leżanką dla ojca i... czytaj więcej »
Poza tym dodatkowe porody ze znieczuleniem to konieczność zatrudnienia dodatkowych anestezjologów. Znieczulenie w tym opolskim szpitalu jest więc bezpłatne tylko wtedy, kiedy są specjalne wskazania medyczne np. patologia ciąży czy niski próg wytrzymałości na ból. Nie wystarczy jednak, że oceni to sama pacjentka.
- Próg bólu określa psycholog czy psychiatra i jeśli takie zaświadczenia mamy, to wtedy znieczulenie wykonujemy - mówi dr Bronisław Łabiak, ordynator Oddziału Patologii Ciąży opolskiego szpitala.
Czytaj więcej TVN24