Na wpojenie dobrych manier i przyzwoitego zachowania jest tylko jeden sposób: własny wzór. Dziecko przejmuje takie standardy, jakie widzi w domu.
Kindersztuba to wyniesione z domu staranne wychowanie, umiejętność zachowania się w rozmaitych sytuacjach, ogłada. W powszechnym odczuciu słowo to brzmi groźnie i rygorystycznie. Może dlatego, że pochodzi z twardo brzmiącego języka niemieckiego. Może kindersztuba kojarzy się z większą konsekwencją w przestrzeganiu norm? W samym słowie (kinder – dziecko, stub – pokój) kryje się sugestia, że zasady dobrego zachowania wynosi dziecko ze swojego pokoju, który jest symbolem dzieciństwa i domu rodzinnego.
Więcej na stronach:
Czy obstawać przy tradycyjnej kindersztubie? - Polityka.pl