Ponad dwa lata zatrudnienia i ani jednego dnia w pracy. Jak to możliwe? Wystarczy być kobietą, zajść w ciążę, a potem dobrze kombinować i wykorzystać bezwładność ZUS-u i niekorzystne dla pracodawców przepisy.
- Młode kobiety nie mają czego szukać w mojej firmie - zapowiada pan Andrzej, przedsiębiorca spod Warszawy. Na dowód zatrudnił niedawno mężczyznę w wieku przedemerytalnym, mimo tego, że miał gorsze kwalifikacje, niż kontrkandydatki.
Skąd ta niechęć? Pan Andrzej nie jest bynajmniej seksistą. Jego decyzja jest podyktowana pragmatyczną troską o interes firmy. Kobiety, zatrudniane dotychczas na stanowisku pełnomocnika ds. jakości, powodowały duże problemy dla firmy. - To stanowisko jest kluczowe dla utrzymania systemu jakości w firmie. Nierzetelny pracownik może spowodować utratę certyfikatów i zerwanie kontraktów - wyjaśnia przedsiębiorca.
Tymczasem pierwszy pełnomocnik ds. jakości do dzisiaj jest zatrudniony w firmie, ale od 2007 r. nie pojawił się w pracy. - Tej pani nie mogę zwolnić aż do 2012 r. - podkreśla pan Andrzej. - I niewykluczone, że później też nie - dodaje.
Problem dotyczy nie tylko małych firm. W podobnej sytuacji jest duża giełdowa spółka z udziałem Skarbu Państwa, która wciąż ma na liście płac żonę posła. Spółka nie może zwolnić kobiety, choć ta nie pojawiła się w pracy już od dwóch lat.
Więcej na stronach:
Dwa lata bez pracy, ale z pensją - Poradnik przyszłej mamy - - Onet.pl Dziecko