|
|||||||
| Komunikaty |
| Adwokat (gdy masz pytanie o prawo rodzinne czyli- stosunki między rodzicami a dziećmi i małżonkami; problematyka alimentów, kontaktów, rozwodów)
Proszę nie traktować odpowiedzi na pytanie jako porady prawnej. Odpowiedzi Pana Mecenasa mają charakter ogólnych uwag, a nie porady prawnej, mającej na celu rozwiązanie konkretnego problemu. UWAGA Mecenas odpowiada na pytania raz na dwa tygodnie |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Biegacz
|
Witam
Mam pewien problem. Mój były mąż ma ustalone widzenia z dzieckiem co drugi weekend sobota i niedziela od 13 do 17. Ze względu że wiecznie ma jakieś problemy z czasem przyjeżdż o 14 lub 15 a potem sms czy może się spóźnić zgadzam się na godzinę. W wyniku tego z godziny robią się dwie. Ani telefonu ani smsa nic a ja się martwię bo zabiera córkę autem. Po ostatniej takiej sytuacji powiedziałam żeby mnie więcej o nic nie prosił. Ale wiem że i tak będzie sobie przyjeżdżal o której chce. Jak mogę taką sytuację rozwiązać. Przykro mi to mówić ale córka nie chce z nim wychodzić pytałam ją dlaczego powiedziała mi że się nudzi albo jedzie z tatą na myjnię albo na zakupy albo do babci gdzie sadzana jest przed telewizorem a oni dyskutują w innym pomieszczeniu. Ręce mi opadają jaką oni mogą mieć więź w takiej sytuacji ![]() |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - adwokat
Zarejestrowany: 3-11-2009
Posty: 159
37 podziękowań w 37 postach
|
Szanowna Pani,
przykro mi, ale na brak kultury osobistej, bo do tego sprowadza się spóźnianie, nie wiele mogę Pani doradzić. Wydaje mi się jednak, że powinnna Pani zaprzestać wyrażać zgodę na późniejsze przywożenie dziecka ze spotkania. Jeśli ojciec dziecka nie jest w stanie przyjechać na godzinę określoną w wyroku (ugodzie/postanowieniu), to po prostu czas jego spotkania z dzieckiem powinien być krótszy. Zarówno dziecko, jak i Pani, macie prawo do swoich planów. Nie ma i nie może Pani mieć wpływu na sposób kontaktowania się ojca z dzieckiem, o ile nie dochodzi do jakiś rażącego nadużycia władzy rodzicielskiej czy działania na szkodę dziecka. Może Pani z nim tylko o tym porozmawiać. Ale w jaki sposób rozmawiać z byłym partnerem o potrzebach dziecka, to raczej jest pytanie do psychologa, nie do adwokata. |
|
|
|
| Podziękowania dla adw. Mateusz Boznański za ten post przesyłają: |
alicjak29 (23-11-09)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|