|
|||||||
| Komunikaty |
| Adwokat (gdy masz pytanie o prawo rodzinne czyli- stosunki między rodzicami a dziećmi i małżonkami; problematyka alimentów, kontaktów, rozwodów)
Proszę nie traktować odpowiedzi na pytanie jako porady prawnej. Odpowiedzi Pana Mecenasa mają charakter ogólnych uwag, a nie porady prawnej, mającej na celu rozwiązanie konkretnego problemu. UWAGA Mecenas odpowiada na pytania raz na dwa tygodnie |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Biegacz
Dupa sraka z tymi pięknymi chwilami:P
Zarejestrowany: 11-11-2009
Posty: 1 327
Nastrój:
553 podziękowań w 377 postach
|
Witam!
Mam problem z nadgorliwym teściem, który grozi, że wyśle mnie do zakładu dla umysłowo chorych. Zapowiedział, że jeśli się z nim nie dogadam na temat wnuka to załatwi tą sprawę we własnym zakresie. Dodam, że wnuka widuje 2-3 razy w tygodniu, poprzez kontakty ustalone przez sąd (sprawa między mną a ojcem - ojciec mieszka ze swoimi rodzicami i tam odbywają się widzenia). Całą historię troszkę dokładniej nakreśliłam w tym poście "kampania" wrześniowa 2008 - razem raźniej. Nie wiem do kogo się z tym zgłosić. Przecież tak nie może być! To za malutkie dziecko, żeby dla kaprysu dziadka w tym wieku było tydzień tu i tydzień tu. Dziadek obarcza mnie odpowiedzialnością za to co się dzieje i uważa, że ja krzywdzę Filipa i go od nich izoluję. Po takich sytuacjach to jak najbardziej przed takim teściem chciałabym odizolować dziecko, bo nie wierzę, że w przyszłości takie zachowania pozostaną bez echa i nie zostawią śladu w psychice mojego syna. Jak mogę zareagować? Czy występować na drogę sądową (jak tak to z czym?), czy czekać na rozwój wydarzeń? Nie wiem czy rzeczywiście może tak bardzo mi zaszkodzić, jeśli chodzi o moje zdrowie psychiczne, ale on jest nieobliczalny i nie wiem czego się spodziewać... Mam już dosyć nerwów, bo wiem, że to się strasznie odbija na Filipku. Dziękuję za każdą radę. Pozdrawiam, Mei. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - adwokat
Zarejestrowany: 3-11-2009
Posty: 159
37 podziękowań w 37 postach
|
Szanowna Pani,
z całą stanowczością należy stwierdzić, że ojciec ojca Pani dziecka nie jest osobą uprawnioną do kierowania Pani do jakiegokolwiek szpitala. Proszę nie traktować jego słów na poważnie. Jeśli będą się jednak powtarzały, są środki ochrony Pan praw, bo nikt nie ma obowiązku wysłuchiwać obelg pod swoim adresem. Dziadkowie mają prawo do osobistych kontaktów z wnukiem. Sposób kontaktowania zależy jednak od indywidualnych okoliczności, w tym od wieku dziecka. Nie napisała Pani ile dziecko ma lat. Nie napisała Pani również, czy sposób kontaktowania się się ojca z dzieckiem jest wynikiem Waszego porozumienia, czy też orzeczenia sądowego. Proszę napisać te dwie informacje. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) | |||
|
Biegacz
Dupa sraka z tymi pięknymi chwilami:P
Zarejestrowany: 11-11-2009
Posty: 1 327
Nastrój:
553 podziękowań w 377 postach
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję. |
|||
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|