Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl - Wyświetl Pojedyńczy Post - Grudnioweczki 2009 :))))
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 03-01-10, 16:03   #20045 (permalink)
yasmelka
Mistrz
 
na środku kupa po kotku ;)

Zarejestrowany: 1-05-2009
Posty: 6 109
Nastrój:
700 podziękowań w 533 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do yasmelka
Domyślnie

Cytat:
dorotaiwiki napisała Zobacz post
czesc dziewczyny w nowym roku

mam pytanie podajecie witaminy K i D maluszkom

u mnie ostatnio Natalka niespokojna była
od paru dni mi nie chciała spać i czesto robiła kupki luznenie wiem czy po witaminie K lub D
czy zwiazane że piłam kawe inke,bo skończyła mi sie i kupiłam taka rozpuszczalna,a wczesniej miałam w saszetkach) i narazie odstawiłam kawe inke i te witaminy na 2 dni i jest spokój
jutro podam witamine D i zobaczymy bede czekac
tak podaje...i napewno ta kupka nie jest przez witaminy, bo to muszą cycowe dzieciaki dostawć codziennie a butelkowe D też.....pewnie coś zjadłaś..mi lekarka mówiła że te witaminy dla dzidów to konieczność

Cytat:
Migotka27 napisała Zobacz post
Witam!!!!

U nas tez wszystko ok po za jednym malutka krztusi mi sie przy kazdym karmieniu i nie wiem co jest przyczyna dobrze ja przystawiam a jednak za kazdym razem sie krztusi i pozniej juz nie chce jesc poradzcie cos babeczki bo zwariuje.

Gosia,Netka trzymam kciuki za szybki i bezbolesny porod!!!!

Wstawie zaraz zdjecie mojej malutkiej na prywatnym!!
tak...ja tez tak miałam na początku i zaczełam troszke luzować piersi przed karmieniem tak jak pisałam patrycja i pomogło

Cytat:
ana79 napisała Zobacz post
Witam Was kochane w nowym roku i życzę wszystkiego naj...aby ten rok był jeszcze lepszy od poprzedniego

ja ostatnio fatalnie się czuję i dlatego tak żadko tu bywam.....
Sandra moja Marika urodziła się 26.12. godz.15.44...waga 4470 a długość 54

odnośnie porodu,to przeżyłam szok....tak trudnego jeszcze nie przeszłam.więc opiszę Wam troszkę....zaczeło się od regularnych skurczy co 10 min przez 2 dni....a 26 nad ranem obudziłam się ,bo miałam wrażenie,że wody mi odchodzą,więc przed 6 rano pojechalismy do szpitala....po zbadaniu okazało się,że rozwarcie tylko na 1.5 cm a głoka nie może zejśc niżej....w trakcie tego badania chlusnęły mi wody i od raqzu dostałam antybiotyk i leki na rozwarcie.....o godzinie 9 miałam już skurcze co 5 min a rozwarcie bez zmian ,więc kolejne badania i masaże szyjki....szyjka miała problem,bo blizna po usunięciu nadżerki tak ją usztywniła,że nie chciała ruszyć do przodu za cholerę.....więc kolejny masaż ,zastrzyki i rozwarcie na 3.....tak się męczyłam do godz. 14 czyli do pełnego rozwarcia....gdy przyszła pora parcia okazało się,że mała ma główkę ułożoną potylicowo tylna ,więc wezwano 2 lekarzy i próbowali ją odwrócić i pomagali mi ją wypchnąć,,,jeden uciskał na brzuch i drugi odwracał....tak się męczyłam ponad godzinę,aż w końcu podjęli decyzję o użyciu kleszczy,bo na cesarkę było za późno.bo maleństwo utknęło .....podczas tego wyszarpywania małej poczułam jak rozrywa mnie od środka....okazało się,żę rozerwało mi szyjkę i pochwę.....dostałam krwotoku i zszywano mnie prawie 1.5 godziny....straciłam bardzo dużo krwi i musieli mi zrobić transfuzję 1 l krwi.....a na dzień dzisiejszy nadal czuję się fatalnie i wszystko mnie rwie,nadal mam problem z siadaniem i nie wspomnę już o osłabieniu.....ale cieszę,że ze mam już to za sobą i skończyło się szczęśliwie i mam swoją upragniona dzidzie przy sobie

postaram zaglądać częściej do Was,ale na razie moje dzidzi nie daje mi wytchnienia od cyca...non stop głodna a ja śpiaca
Cytat:
ariadnaa napisała Zobacz post
Cytat:
cherry82 napisała Zobacz post

CO DO MNIE TO NIE WYTRZYMALAM PODALAM SZTUCZNE MLEKO MAM TAK OBOLALE CYCE ZE JZU MAM ICH DOSC CO MI SIE SUTEK ZAGOI TO NA NOWO A DZIS TO JUZ CALKOWICIE W NOCY MAM DRESZCCZE ZIMNO MI CALY DZIEN CHODZE Z ZAWINIETYMI CYCAMI I ODCIAGAM POKARM W PONIEDZIALEK AMM WIZYTE POWIEM PROSTO ZE PRZESZLAM NA BUTLE CHYBA Z ESIE NIE SPYTAJA MAM NADZIEJE ZE NIE BEDZIE MIALAO UCZULENIA ALE POWIEM WAM ZE DZIECKA NIEMA SPI PIEKNIE CO 4 GODZINKI NIE TO CO Z PIERSIA ODPOCZYWAM TROSZKE TERAZ PSYCHICZNIE BO DOLA MIALAM TAKIEGO ZE RYCZALAM MOJEMU Z BOLU I Z TEJ NIEMOCY SZKODA BO MYSLALAM ZE TYM RAZEM SIE UDA ALE TYDZIEN SIE MECZYLAM I JZU MUSIALAM TO ZAKONCZYC CHCHE BYC ZADOWOLONA I CIESZYC SIE MALCEM A NIE PLAKAC WIECZNIUE MAM TYLKO NADZIEJJE ZE MLECZKO NAN BEDZIE OK JUTRO SIE OKARZE CZY SA JAKIES ZMIANY BUZKI DLA WAS IDE SIE POLOZYC
Witajcie grudniowe mamuśki. Cheryy rozumiem co czujesz!!! Przechodziłam dokładnie to samo i to bardzo niedawno:( do dziś po zapaleniu zatykają mi się kanaliki w piersiach i boli okropnie. Jeśli masz dziś dreszcze to najprawdopodobniej zapalenie Ci się zaczyna. Kochana nie odstawiaj teraz malucha! Najlepiej jeśli będziesz przystawiać dziecko i ściągać!!! Polecam zakup kapturków silikonowych. Nie boli tak mocno. Najgorszy jest moment wciągnięcia brodawki w kapturek ale później jest lepiej. Zagoją Ci się trochę piersi bo mechanicznie nie będą tak podrażniane. Na zapalenie jeśli jest już pierś gorąca- tłuczone liście kapusty przykładaj. Na brodawki warto też zakupić bepanthen.
Życzę Ci powodzenia!!! Wytrzymaj jeszcze kilka dni i zobaczysz będzie lepiej!!!
a ja właśnie słyszałam że kapturek to jest coś najgorszego c można zrobić przy obolałych sutkach...nie radze ja tak zrobiłam przy pierwszej córce i pożegnałam sie z karmieniem bo nakładki poraniły jeszcze gorzej...
__________________



yasmelka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry