Cytat:
dorotaiwiki napisała
czesc dziewczyny w nowym roku
mam pytanie podajecie witaminy K i D maluszkom
u mnie ostatnio Natalka niespokojna była
od paru dni mi nie chciała spać i czesto robiła kupki luznenie wiem czy po witaminie K lub D
czy zwiazane że piłam kawe inke,bo skończyła mi sie i kupiłam taka rozpuszczalna,a wczesniej miałam w saszetkach) i narazie odstawiłam kawe inke i te witaminy na 2 dni i jest spokój
jutro podam witamine D i zobaczymy bede czekac
|
tak podaje...i napewno ta kupka nie jest przez witaminy, bo to muszą cycowe dzieciaki dostawć codziennie a butelkowe D też.....pewnie coś zjadłaś..mi lekarka mówiła że te witaminy dla dzidów to konieczność
Cytat:
Migotka27 napisała
Witam!!!!
U nas tez wszystko ok po za jednym malutka krztusi mi sie przy kazdym karmieniu i nie wiem co jest przyczyna dobrze ja przystawiam a jednak za kazdym razem sie krztusi i pozniej juz nie chce jesc poradzcie cos babeczki bo zwariuje.
Gosia,Netka trzymam kciuki za szybki i bezbolesny porod!!!!
Wstawie zaraz zdjecie mojej malutkiej na prywatnym!!
|
tak...ja tez tak miałam na początku i zaczełam troszke luzować piersi przed karmieniem tak jak pisałam patrycja i pomogło
Cytat:
ana79 napisała
Witam Was kochane w nowym roku i życzę wszystkiego naj...aby ten rok był jeszcze lepszy od poprzedniego
ja ostatnio fatalnie się czuję i dlatego tak żadko tu bywam.....
Sandra moja Marika urodziła się 26.12. godz.15.44...waga 4470 a długość 54
odnośnie porodu,to przeżyłam szok  ....tak trudnego jeszcze nie przeszłam.więc opiszę Wam troszkę....zaczeło się od regularnych skurczy co 10 min przez 2 dni....a 26 nad ranem obudziłam się ,bo miałam wrażenie,że wody mi odchodzą,więc przed 6 rano pojechalismy do szpitala....po zbadaniu okazało się,że rozwarcie tylko na 1.5 cm a głoka nie może zejśc niżej....w trakcie tego badania chlusnęły mi wody i od raqzu dostałam antybiotyk i leki na rozwarcie.....o godzinie 9 miałam już skurcze co 5 min a rozwarcie bez zmian ,więc kolejne badania i masaże szyjki....szyjka miała problem,bo blizna po usunięciu nadżerki tak ją usztywniła,że nie chciała ruszyć do przodu za cholerę.....więc kolejny masaż ,zastrzyki i rozwarcie na 3.....tak się męczyłam do godz. 14 czyli do pełnego rozwarcia....gdy przyszła pora parcia okazało się,że mała ma główkę ułożoną potylicowo tylna ,więc wezwano 2 lekarzy i próbowali ją odwrócić i pomagali mi ją wypchnąć,,,jeden uciskał na brzuch i drugi odwracał....tak się męczyłam ponad godzinę,aż w końcu podjęli decyzję o użyciu kleszczy,bo na cesarkę było za późno.bo maleństwo utknęło .....podczas tego wyszarpywania małej poczułam jak rozrywa mnie od środka....okazało się,żę rozerwało mi szyjkę i pochwę.....dostałam krwotoku i zszywano mnie prawie 1.5 godziny....straciłam bardzo dużo krwi i musieli mi zrobić transfuzję 1 l krwi.....a na dzień dzisiejszy nadal czuję się fatalnie i wszystko mnie rwie,nadal mam problem z siadaniem i nie wspomnę już o osłabieniu.....ale cieszę,że ze mam już to za sobą i skończyło się szczęśliwie i mam swoją upragniona dzidzie przy sobie
postaram zaglądać częściej do Was,ale na razie moje dzidzi nie daje mi wytchnienia od cyca...non stop głodna  a ja śpiaca
|
Cytat:
ariadnaa napisała
Cytat:
cherry82 napisała
CO DO MNIE TO NIE WYTRZYMALAM PODALAM SZTUCZNE MLEKO MAM TAK OBOLALE CYCE ZE JZU MAM ICH DOSC  CO MI SIE SUTEK ZAGOI TO NA NOWO A DZIS TO JUZ CALKOWICIE W NOCY MAM DRESZCCZE ZIMNO MI CALY DZIEN CHODZE Z ZAWINIETYMI CYCAMI I ODCIAGAM POKARM W PONIEDZIALEK AMM WIZYTE POWIEM PROSTO ZE PRZESZLAM NA BUTLE CHYBA Z ESIE NIE SPYTAJA MAM NADZIEJE ZE NIE BEDZIE MIALAO UCZULENIA ALE POWIEM WAM ZE DZIECKA NIEMA SPI PIEKNIE CO 4 GODZINKI NIE TO CO Z PIERSIA ODPOCZYWAM TROSZKE TERAZ PSYCHICZNIE BO DOLA MIALAM TAKIEGO ZE RYCZALAM MOJEMU Z BOLU I Z TEJ NIEMOCY SZKODA BO MYSLALAM ZE TYM RAZEM SIE UDA ALE TYDZIEN SIE MECZYLAM I JZU MUSIALAM TO ZAKONCZYC CHCHE BYC ZADOWOLONA I CIESZYC SIE MALCEM A NIE PLAKAC WIECZNIUE MAM TYLKO NADZIEJJE ZE MLECZKO NAN BEDZIE OK JUTRO SIE OKARZE CZY SA JAKIES ZMIANY BUZKI DLA WAS IDE SIE POLOZYC
|
Witajcie grudniowe mamuśki. Cheryy rozumiem co czujesz!!! Przechodziłam dokładnie to samo i to bardzo niedawno:( do dziś po zapaleniu zatykają mi się kanaliki w piersiach i boli okropnie. Jeśli masz dziś dreszcze to najprawdopodobniej zapalenie Ci się zaczyna. Kochana nie odstawiaj teraz malucha! Najlepiej jeśli będziesz przystawiać dziecko i ściągać!!! Polecam zakup kapturków silikonowych. Nie boli tak mocno. Najgorszy jest moment wciągnięcia brodawki w kapturek ale później jest lepiej. Zagoją Ci się trochę piersi bo mechanicznie nie będą tak podrażniane. Na zapalenie jeśli jest już pierś gorąca- tłuczone liście kapusty przykładaj. Na brodawki warto też zakupić bepanthen.
Życzę Ci powodzenia!!! Wytrzymaj jeszcze kilka dni i zobaczysz będzie lepiej!!!
|
a ja właśnie słyszałam że kapturek to jest coś najgorszego c można zrobić przy obolałych sutkach...nie radze ja tak zrobiłam przy pierwszej córce i pożegnałam sie z karmieniem bo nakładki poraniły jeszcze gorzej...