Rodziłam tam w 2006. Nacinają rutynowo krocze, nie myją noworodków, nie mozna zmienić pozycji rodząc, goła krocze "na siłę", czekają z cesarką, robią bolesne badania w czasie porodu w momentach skurczu. Niefachowi. Naciskają na karmienie naturalne.. Przy porodzie asystuja studenci, wchodzą i wychodzą ludzie. nIKT NIKOGO O ZGODE NIE PYTA, NAWET JAK MASZ PRYWATNA SALĘ. Zagladaja w krocze przy wszystkich na obchodzie. Nie zapewniają żadnej intymności. Nie pokazali jak karmic, jak przystawiac dziecko. W nocy spia i nie nalezy im przeszkadzac..
Plusy: mili studenci, jedna Pani polozna. Wyzwienie jak najbardziej OK.
|