Anulka to tylko chwala im za to ze przyznali i powiazali chorobe synka ze szczepieniem ale uwierz mi ze to tylko maly procent lekarzy ktorzy sa w stanie przynac ze cos sie stalo po szczepieniu. Na forach az grzmi od przypadkow ze lekarze prawie zawsze mowia ze jesli sie cos stalo to na pewno nie po szczepionce. Sama mialam przyklad na swoim dziecku. Moja corka przez 3 tyg nie byla w stanie zrobic kupki po MMR ale pediatra stanowczo twierdzila ze nie ma zwiazku, wtedy tez nie mialam takiej wiedze ze MMR uszkadza jelita (dokladnie zywy wirus odry).Potem zaczely sie wysypki i owrzodzenia brzuszka. Nie wiem albo byla niedouczona albo specjalnie ukrywala prawde :(
Ostatnio edytowane przez Fifi : 27-12-09 o 20:26.
|